Anmelden
Neuer Nutzer? Registrieren
sowa
? Bereits Mitglied? Anmelden bei Yahoo!

Tipps für Yahoo! Groups

Gut zu wissen...
Sie können die Anordnung Ihrer Beiträge einstellen. Klicken Sie einfach auf Datum über der Spalte. Die Einstellungen werden gespeichert, sodass Sie nicht immer dasselbe anklicken müssen.

Beiträge

  Beiträge Hilfe
Erweitert
Wojciech Pomorski gegen Jugendamt; Niemcy sie rozmnazaja PRZEZ POD   Beitragsliste  
Antworten | Weiterleiten Beitrag #44 von 897 |

Polnisch verboten! (Polski Zakazany!)

von kultur @ 2008-08-13 - 03:02:18

KT-9ECHO GMIN : Nr 32 (563), 5 - 11 VIII 2008 r.

Odbieranie języka - odbieraniem ojczyzny,
odbieranie języka - odbieraniem duszy
.

Gazeta nasza, jako jedna z nielicznych w Polsce, przez wiele miesięcy bacznie przyglądała się walce polskich rodziców o ich prawa, z niemieckimi urzędami, w naszym przypadku głównie chodziło o urząd do spraw młodzieży Jugendamt. O dyskryminacji, nie tylko Polskich rodziców, pisaliśmy wiele, pisaliśmy również o aktywnej, krytycznej wobec rządu Niemiec postawie Parlamentu Europejskiego. Wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku... niestety.

Wojciech Pomorski (mgr Wojciech Leszek Pomorski Prezes/Vorsitzender Polskie Stowarzyszenie Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech t.z.) opowiada od lat o swojej krzywdzie, ale również o krzywdzie tysięcy innych rodziców, którzy podobnie jak On,

utracili możliwość rozmawiania ze swoimi dziećmi w rodzinnym języku
. Pan Wojciech opowiada wszystkim: dziennikarzom, organizacjom przeciw dyskryminacji, politykom, o krzywdzie, jaka dzieje się rodzicom z rozbitych związków, w których jedna ze stron jest Niemcem/Niemką, a drugim rodzicem jest osoba pochodząca z innego kraju. Pomorski przed trzema laty, po powrocie do swojego domu w Hamburgu nie zastał w nim ani żony, ani dwóch kilkuletnich córeczek. Żona uciekła. Zabrała dzieci. Potem był rozwód i walka o dzieci. Córki - decyzją sądu rodzinnego - trafiły do matki. Ojcu zezwolono na widywanie dzieci. Spotkania - jak to określono, dla bezpieczeństwa dzieci - miały odbywać się w towarzystwie urzędnika Jugendamtu, czyli niemieckiego urzędu do spraw młodzieży i w języku niemieckim, ponieważ zgodnie z pismem, jakie otrzymał Wojciech Pomorski z Jugendamtu: „Należy zauważyć, że z przyczyn fachowo-pedagogicznych nie jest w interesie dzieci, żeby kontakt z nimi (...) odbywał się w języku polskim.” (sic!) Sami zatem rozumiecie, że na takie dictum żaden odpowiedzialny rodzic nie może wyrazić zgody. Mimo tego, że sprawą wydanego przez Jugendamt zakazu używania języka polskiego zajęła się wkrótce niemiecka organizacja rodzin dwunarodowych oraz polski konsulat, a nawet niemieckie media, do dzisiaj Pan Wojtek nie może rozmawiać z córeczkami. Dlaczego urzędnicy owej mało sławetnej organizacji (Jugendamt został założony przez nazistów) uznali, że znajomość polskiego może mieć niekorzystny wpływ na rozwój dziecka? Czyżby tylko ze względu na obecność niemieckiego nadzoru podczas spotkań z dziećmi zabroniono używania języka polskiego? Okazuje się że NIE ! Zostało niezbicie ustalone, iż urząd dysponował polskojęzycznymi pedagogami, którzy mogli nadzorować spotkania Pomorskiego z dziećmi.
Smaczku sprawie dodaje fakt, iż Jugendamt w wydanym wcześniej przez siebie piśmie pisze coś diametralnie różnego; „dla dzieci korzystny jest rozwój w języku niemieckim”. O co zatem chodzi?
Według Pomorskiego, w majestacie tego urzędu rozwija się proceder odbierania dzieci rodzicom i przekazywania rodzinom zastępczym za pieniądze. To okazuje się intratne, rodzina zastępcza dostaje bowiem 600 euro na dziecko miesięcznie. W praktyce może ona odłożyć kilkaset euro - uważa Pomorski, i dodaje, że rocznie 25 tysięcy dzieci odbieranych jest rodzinom przez niemiecką instytucję. Jugendamt, jak przyznaje Pomorski, jest w Niemczech dość powszechnie nazywany urzędem, który kradnie dzieci.
Żeby zniechęcić zarówno rodziców jak i sprzyjające im media, próbuje się walczącym o swe prawa rodzicom, jak i wszystkim, którzy ich wspomagają, przykleić etykietkę pospolitych pieniaczy, a wielość spraw sądowych ma społeczeństwo nie tylko niemieckie, lecz i międzynarodowe utwierdzić w tym przekonaniu.
Poprzez różnorakie działania próbuje się zaszufladkować Pomorskiego, jak i jego przyjaciół, jako ludzi posiadających antyniemieckie fobie. A media, które zajmują się sprawą Pomorskiego i innych, określa się jako media o charakterze nacjonalistycznym (za takie media uznano między innymi tygodnik Wprost i stację telewizyjną Polsat). Doszło do tego, że nawet niemiecka organizacja Väteraufbruch für Kinder miała wątpliwości, czy działalność polskiego stowarzyszenia nie wynika li tylko z wrogości wobec Niemców, ale przekonała się, że tak nie jest. Jednak - jak mówi sam Pomorski – „Musimy bardzo uważać, by nam nie przypięto takiej etykietki Każdy nasz krok jest przemyślany, by nie doprowadzić do szkodzenia naszej polityce polsko-niemieckiej”.
Paweł Zaleski

Mit 13. Aug 2008 16:14

volny@...
Mail senden Mail senden

Anhang
2728849_57f5bfbc82_s.jpg
Art:
image/jpeg
Anhang
xl.gif?ts=1218625644
Art:
application/octet-stream
Anhang
212500_Prokreation-durch-Adoption-Niemcy-si-rozmna-.jpg
Art:
image/jpeg
Anhang
artikel_email.gif
Art:
image/gif
Anhang
_button_cross.gif
Art:
image/gif
Anhang
day_blox_pl.jpg
Art:
image/jpeg
Anhang
cebula_250x250.jpg
Art:
image/jpeg
Anhang
miliarden_400x400.jpg
Art:
image/jpeg
Anhang
jew poln.jpg
Art:
image/jpeg
Anhang
alte_ch.jpg
Art:
image/jpeg
Weiterleiten Beitrag #44 von 897 |
Beiträge erweitern Verfasser Nach Datum sortieren

Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech t.z. opowiada od lat o swojej krzywdzie, ale rĂłwniez o krzywdzie tysiecy innych rodzicĂłw sowa magazyn...
Donat LUSK
volny@...
Mail senden
13. Aug 2008
16:17
Erweitert

Copyright © 2009 Yahoo! Deutschland GmbH. Alle Rechte vorbehalten.
Datenschutz - Allgemeine Geschäftsbedingungen - Richtlinien - Hilfe