Czcigodni a może i Wielebni Miłośnicy
Jerzego Roberta Nowaka - pożal sie Wasz Boże profesora i niedoszłego kandydata...
Czy na Forum JRN kto by podjął się wyjasnienia takich zapiskow przed ich szerszym opublikowaniem na innych forach?
Będę wdzięczny za podjęcie tematu, chociażby przez samego figuranta.
=====================================
Poglądy wypowiadane dziś przez Jerzego Roberta Owaka vel Moritza Neumanna są przeciwieństwem tego, co głosił w swych książkach i artykułach przez kilka poprzednich dziesięcioleci. Jeszcze w 1988 r. pisząc o węgierskim powstaniu z 1956 r. obecny ideolog Radia Maryja ostro krytykował kardynała Mindszentyego. Powodem był nieprzejednany antykomunizm duchownego: Szczególnie jaskrawym przejawem braku rozsądku politycznego i nieprzejednania Mindszentyego było przemówienie wygłoszone przez niego w radiu 3 listopada 1956 r. Przemówienie cechowała arogancja i zadufanie. Mindszenty wyraźnie dystansował sie od legalnego rządu Nagya, jako "spadkobierców obalonego reżimu", równocześnie podkreślając, iż on sam "nie musi zerwać z przeszłością, bo dzięki lasce Boga pozostał taki sam jak przed uwięzieniem" ("Węgry. Burzliwe lata 1953-1956", Almapress-Studencka Oficyna Wydawnicza ZSP, Warszawa 1988). Nowak atakował tez tych zachodnich autorów, którzy bronili kardynała: Nie wydają sie uzasadnione stosowane przez niektórych autorów zachodnich (...) próby wybronienia postawy Mindszentyego (...) W sprzeczności z odpowiednimi fragmentami z przemówienia Mindszentyego pozostaje np. opinia Hugh Seton-Watsona, który twierdził, iż "kardynał Mindszenty przedstawił się nie jako reakcjonista, żądny zemsty... lecz jako chrześcijański patriota, występujący na rzecz jedności narodu... Przeczą temu konkretne słowa Mindsznetyego o rządzie Nagya jako o spadkobiercach obalonego reżimu. Głoszący dziś narodowa ideologie Nowak jeszcze w 1983 r. antykomunistyczne postawy Węgrów nazywał "antyradzieckim nacjonalizmem": Węgrzy nie zdołali rozwiązać swych problemów własnymi siłami, co bardzo mocno rzutowało początkowo na nastroje społeczeństwa, powodując zwłaszcza przypływ antyradzieckiego nacjonalizmu" ("Węgry 56 - Polska 81: bez uproszczonych analogii, "Zdanie" 2/1983). Chwalił węgierską politykę kulturalną po 1956 r.: Węgierskie publikacje na temat kultury i polityki kulturalnej należały do najbardziej efektywnych przykładów ofensywnego działania ideowego krajów socjalistycznych (...) Dynamiczny i wielostronny rozwój życia kulturalnego WRL w ostatnich dwóch dziesięcioleciach w poważnej mierze ułatwił wytracenie propagandowego oręża tym działaczom i propagandystom zachodnim, którzy do końca usiłowali szermować argumentem "sprawy węgierskiej" na forum międzynarodowym, eksponować węgierskich opozycyjnych pisarzy itp. ("Polityka kulturalna WSPR w latach 1968-1977", PISM, Warszawa 1978. Do użytku wewnętrznego). Nowak wspominał tez o "trudnościach" polityki Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej - konieczności zawieszenia Węgierskiego Związku Pisarzy i innych stowarzyszeń twórczych, skazaniu w 1959 roku kilku pisarzy na kary wiezienia. Jak ciężkie były problemy w niektórych dziedzinach kultury świadczy fakt, iż w samej tylko prasie do 20 grudnia 1957 r. odsunięto od pracy w tej dziedzinie 800 z 2200 pracowników, zatrudnionych tam przed październikiem 1956 r., a 100 dalszych dziennikarzy ukarano rożnego rodzaju karami - wspomina Jerzy Robert Nowak. Wobec powyższego tym bardziej imponujące wydają sie sukcesy osiągnięte na drodze konsolidacji w dziedzinie kultury już w ciągu pierwszej polowy lat sześćdziesiątych. Nutę krytyki reakcyjnego kleru znajdujemy też w pracach Nowaka na temat wojny domowej w Hiszpanii. Z nieukrywanym entuzjazmem pisał tam o katolikach, którzy blisko współpracują z komunistami: Najbardziej optymistycznym świadectwem pod tym względem są znamienne słowa sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Hiszpanii - Santiago Carrillo dla francuskiego "Figaro" (3 lutego 1967 r.): "My, komuniści hiszpańscy, uważamy, że sprzeczności dzielące katolików i siły lewicowe, które spowodowały tyle zła, są dziś przezwyciężane... W Hiszpanii naszymi najbardziej lojalnymi i najbardziej aktywnymi sojusznikami w walce o wolność i sprawiedliwość społeczna są katolicy. ("Siły opozycyjne w Hiszpanii", PISM, Warszawa 1969). W latach 80. Nowak vel Neumann pisał także o Albanii, przeciwstawiając sie jednostronnemu traktowaniu albańskiego dyktatora Envera Hodzy: Niesłuszne wydają sie sądy pomniejszające czy wręcz negujące intelektualne i polityczne zdolności Hodzy.o. Pistacjusz
===============================
Rzymski katolicyzm jest najbardziej niemoralną religią w całej historii ludzkości. Nienawiść przebrana w szaty miłości i wierząca na dodatek szczerze, że jest miłością - oto czym jest rzymski katolicyzm. Amen!