Obejrzałem film i jestem przekonany, bez jakiejkolwiek watpliwosci, ze nasz Rodak, wspolobywatel Robert Dziekanski zostal z zimną krwia zamordowany przez faszystow, tym razem w imieniu i przez przedstawicieli Kanadyjskiego Panstwa, wytresowanych by traktowac Slowian jak podludzi.
Uwazam, ze w tej sytuacji wszyscy Polacy, kazdy z nas majacy ku temu mozliwosci, powinnismy dokonac spektakularnej akcji skierowanej przeciwko Panstwu Kanadyjskiemu i jego interesom. Musimy wiedziec, ze nikt nam w tym nie pomoze i za nas tego nie zrobi. Wobec tego proponuje indywidualna, ale zmasowana akcje. Jezeli nie bedziemy w stanie przeprowadzic jakiejkolwiek akcji, a tylko narzekac i plakac, to bedzie znaczyc, ze jestesmy bezradni jak male dzieci, a jako Narod stanowimy juz ZERO.
Proponuje: 1/ kazdego dnia dokonywac wysylki maila na wszystkie ustalone adresy mailowe przedstawicielstw Kanady, Urzedow, Firm - z trescia adekwatna do zdarzenia: np. mordercy itd. Listy papierowe, SMS-y, wlasne pomysly i realizacja w tym samym celu mile widziane. 2/ zapowiedziec i bojkotowac jakiekolwiek dzialania tych przedstawicielstw w Polsce i w kontaktach z Polakami, tzw. strajk wloski w obsludze przedstawicieli Kanady. 3/ zapowiedziec i bojkotowac wszelkie wyroby pochodzace z Kanady. 4/przenosic aktywa z bankow kanadyjskich do innych z wlasciwym uzasadnieniem;
5/ zwrocic sie do innych ludzi z calego swiata, do Slowian, a szczegolnie do Rosjan o to samo, bowiem Robert Dziekanski zostal zamordowany z zimna krwia tylko dlatego, ze zostal wziety za Rosjanina.
Akcja ta powinna byc prowadzona tak dlugo, az uznamy, ze Kanada zaczela nas szanowac.
Prosze o ustalanie adresow przedstawicielstw Kanady, zarowno pocztowych i internetowych, dzielenia sie nimi we wszelki dostepny sposob ze znajomymi rowniez stworzenie z nich listy dystrybucyjnej i rozsylanie, formulowania specjalnych listow i przesylania ich do wszystkich znajomych z prosba by przylaczyli się do akcji.
Pokazmy, ze jestesmy narodem SOLIDARNYM, a nie solidurnym.
Pozdrawiam serdecznie
Henryk Kreuz
piątek, 16 listopada 2007
Kanada płynąca prądem. Tekla Stańczyk i Stefan Kosiewski:
O potrzebie zatrudnienia polskich emigrantów przez Rzad RP
Photograph by : Paul Pritchard
Tekla Stańczyk:
- Co czuje, co chciałby powiedzieć Polak przebywający na emigracji politycznej od 25 lat po obejrzeniu filmu dokumentalnego pokazującego brutalną akcję kanadyjskiej policji, w wyniku której umiera polski emigrant, który nie znał języka kraju osiedlenia i napotkał na trudności, których nie był w stanie sam pokonać?
Stefan Kosiewski:
- Głęboki żal i smutek, współczucie dla Rodziny, solidarność w bólu z Bliskimi Polaka, któremu nie miał kto podać pomocnej dłoni. Już kilka miesięcy po przybyciu do Niemiec, w 1983 roku poznałem to uczucie towarzysząc jako tłumacz w wędrówkach po różnych niemieckich urzędach matce i siostrze zamordowanego we Frankfurcie Waldka, którym adwokat mówiący po polsku, a mający pomagać za wynagrodzeniem, odpisał z mienia pozostałego po zamordowanym nie tylko należne sobie honorarium ale i jeszcze kilka tysięcy marek wyjaśniając, że przekazał je właścicielowi mieszkania za podłogę zalaną krwią ofiary. Zaś kiedy matka Waldka wyraziła wątpliwość w stosunku do takiego postępowania adwokata, ten nie wahał się zapytać: Czy chce pani zarobić na śmierci syna? A ona po prostu nie chciała się dać okraść z ostatniej wypłaty Waldka.
Na filmie, który z prawdziwą przykrością obejrzałem, jest scena bicia, a raczej dobijania obezwładnionego już, powalonego na ziemię człowieka. Na 4 piętrze budynku dla azylantów przy Adelonstrasse byłem w 1984 roku w pokoju na poddaszu, w którym dwóch policjantów przez długi czas przekonywało desperata do zejścia z dachu, a po udanej interwencji i przekonaniu chłopaka do powrotu przez okno w pochyłym dachu, usłyszałem to samo śmiertelne przerażenie, obronny krzyk bitego: Nicht szlagen! Policjant w Niemczech opanował wtedy swój gniew, opamiętał się, schował pospiesznie do kieszeni krótkofalówkę. Zapewniał głośno, że nikt tu nikogo nie bije.
W Vancouver oddział policji kanadyjskiej dokonał regularnej egzekucji człowieka, któremu należało udzielić pomocy. Zabito
zdezorientowanego emigranta polskiego, który wyraźnie nie radził sobie w sytuacji, w której się znalazł, bez znajomości języka angielskiego. POTRZEBNA mu była POMOC KONSULA RP.
Tekla Stańczyk:
- Robert Dziekański nie stawiał policji oporu, a wręcz przeciwnie: wyraźnie słychać na filmie jego okrzyki przywołujące policję.
Stefan Kosiewski:
- POLICJA! POLICJA! Wołał o ratunek, a 6 kanadyjskich policjantów otoczyło nie stawiającego oporu człowieka, podnoszącego do góry ręce, nie spodziewającego się, że w odpowiedzi na ten gest jednoznaczny chyba dla wszystkich ludzi na całym świecie, ugodzony zostanie hakiem wystrzelonym z paralizatora, który połączy jego ciało drutem ze źródłem prądu i zasilać je będzie prądem o śmiertelnym natężeniu przypominającym druty i prąd w Auschwitz.
Robert Dziekański zamordowany został 14 października 2007 roku w miejscu publicznym, a film z egzekucji dokonanej przez umundurowanych ludzi na powalonym na ziemię człowieku, który zwijał się w śmiertelnych konwulsjach i potrzebował pomocy lekarskiej, a nie dobijania go jeszcze kilkoma uderzeniami, udostępniony został w internecie.
- Od brutalnej akcji policji w Vancouver, która niewłaściwie oceniła sytuację i użyła środków przymusu niewspółmiernych do zagrożenia, upłynął miesiąc. Wczoraj prasa kanadyjska przyniosła informację, że Konsul Generalny Maciej Krzych obejrzał wideo i jest w szoku.
Stefan Kosiewski:
- A czy można nie być w szoku po obejrzeniu tego filmu? Jeżeli wiemy, że od zabicia polskiego emigranta przez policję kraju osiedlenia minął miesiąc, a nie wiemy czy jakaś prokuratura w kraju wszczęła dochodzenie w tej sprawie? Czy może złożony już został wniosek o ekstradycję do Polski bandy morderców w czarnych, skórzanych rękawiczkach, którym najwidowczniej pomieszało się w głowach bardziej niż człowiekowi, którego mieli przecież nie zabić, lecz obezwładnić, albowiem zachowanie jego mogło wskazywać, że POTRZEBNA mu była POMOC KONSULA RP a może i lekarza, bo nie radzi sobie z otoczeniem i może stanowić zagrożenie bezpieczeństwa dla siebie przede wszystkim, a może i dla innych.
Pan Bóg powiedział do Mojżesza: Nie zabijaj, a prawo i porządek w cywilizowanych państwach demokratycznych mówią nam, że policja nie jest po to, żeby zabijać obywateli, ale po to, żeby ich chronić. Robert Dziekański nie stanowił zagrożenia dla innych użytkowników hali lotniska w Vancouver, nikogo nie atakował, nie zaczepiał. W ostatniej chwili widzimy, że dochodzi do niego bez obaw jakaś kobieta, rozmawia z nim i spokojnie odchodzi nie zaczepiana. Strażnicy lotniska widzieli to zdarzenie i policjanci też widzieli. Przykro i żal człowieka. Państwo polskie powinno wystąpić w roli strony, bo państwo polskie jest odpowiedzialne za zjawisko emigracji, a nie Pan Bóg, czy siły natury.
Tekla Stańczyk:
- Serwis youtube nałożył nadzwyczajną cenzurę na film z nazwiskiem Robert Dziekanski
Stefan Kosiewski:
- Nie tylko youtube nie wahał się pokazywać całemu światu drastycznego filmu z egzekucji dokonanej na Saddamie; Telewizja Polska i telewizje wszystkich państw świata pokazywały bez najmniejszych oporów egzekucję dokonaną przez rewolucję demokratyczną na komunistycznym przywódcy państwa rumuńskiego. Straci na wiarygodności serwis, a internauci podzielą się prawdą w grupach, znajdą sposoby na przekazanie informacji.
- Miliony Polaków emigrują za chlebem z Ojczyzny. Bardzo wielu z nich nie radzi sobie w nowej sytuacji. To można było przewidzieć.
Stefan Kosiewski:
-Wczoraj, 15 listopada telewizja niemiecka pokazała reportaż, w którym niemieccy działaczy związkowi, ze związku takiego jakim była moja, prawdziwa Solidarność, upomnieli się o pieniądze dla 16 Polaków, którym rumuński podwykonawca nie miał ochoty zapłacić za ich pracę od dwóch miesięcy. Obecność kamer telewizyjnych i solidarność niemieckich działaczy związkowych spowodowały, że magistrat miasta też przyszedł z pomocą: wygłodzonym 16 polskim murarzom przyniesiono 2 kanistry grochówki. Potrzebna była im ta zupa, bo nie mieli co jeść, tak samo POTRZEBNA im była POMOC KONSULA RP.
Kanada płynąca prądem. Tekla Stańczyk i Stefan Kosiewski:
O potrzebie zatrudnienia polskich emigrantów przez Rzad RP
Photograph by : Paul Pritchard
Tekla Stańczyk:
- Co czuje, co chciałby powiedzieć Polak przebywający na emigracji politycznej od 25 lat po obejrzeniu filmu dokumentalnego pokazującego brutalną akcję kanadyjskiej policji, w wyniku której umiera polski emigrant, który nie znał języka kraju osiedlenia i napotkał na trudności, których nie był w stanie sam pokonać?
Stefan Kosiewski:
- Głęboki żal i smutek, współczucie dla Rodziny, solidarność w bólu z Bliskimi Polaka, któremu nie miał kto podać pomocnej dłoni. Już kilka miesięcy po przybyciu do Niemiec, w 1983 roku poznałem to uczucie towarzysząc jako tłumacz w wędrówkach po różnych niemieckich urzędach matce i siostrze zamordowanego we Frankfurcie Waldka, którym adwokat mówiący po polsku, a mający pomagać za wynagrodzeniem, odpisał z mienia pozostałego po zamordowanym nie tylko należne sobie honorarium ale i jeszcze kilka tysięcy marek wyjaśniając, że przekazał je właścicielowi mieszkania za podłogę zalaną krwią ofiary. Zaś kiedy matka Waldka wyraziła wątpliwość w stosunku do takiego postępowania adwokata, ten nie wahał się zapytać: Czy chce pani zarobić na śmierci syna? A ona po prostu nie chciała się dać okraść z ostatniej wypłaty Waldka.
Na filmie, który z prawdziwą przykrością obejrzałem, jest scena bicia, a raczej dobijania obezwładnionego już, powalonego na ziemię człowieka. Na 4 piętrze budynku dla azylantów przy Adelonstrasse byłem w 1984 roku w pokoju na poddaszu, w którym dwóch policjantów przez długi czas przekonywało desperata do zejścia z dachu, a po udanej interwencji i przekonaniu chłopaka do powrotu przez okno w pochyłym dachu, usłyszałem to samo śmiertelne przerażenie, obronny krzyk bitego: Nicht szlagen! Policjant w Niemczech opanował wtedy swój gniew, opamiętał się, schował pospiesznie do kieszeni krótkofalówkę. Zapewniał głośno, że nikt tu nikogo nie bije.
W Vancouver oddział policji kanadyjskiej dokonał regularnej egzekucji człowieka, któremu należało udzielić pomocy. Zabito
zdezorientowanego emigranta polskiego, który wyraźnie nie radził sobie w sytuacji, w której się znalazł, bez znajomości języka angielskiego. POTRZEBNA mu była POMOC KONSULA RP.
Tekla Stańczyk:
- Robert Dziekański nie stawiał policji oporu, a wręcz przeciwnie: wyraźnie słychać na filmie jego okrzyki przywołujące policję.
Stefan Kosiewski:
- POLICJA! POLICJA! Wołał o ratunek, a 6 kanadyjskich policjantów otoczyło nie stawiającego oporu człowieka, podnoszącego do góry ręce, nie spodziewającego się, że w odpowiedzi na ten gest jednoznaczny chyba dla wszystkich ludzi na całym świecie, ugodzony zostanie hakiem wystrzelonym z paralizatora, który połączy jego ciało drutem ze źródłem prądu i zasilać je będzie prądem o śmiertelnym natężeniu przypominającym druty i prąd w Auschwitz.
Robert Dziekański zamordowany został 14 października 2007 roku w miejscu publicznym, a film z egzekucji dokonanej przez umundurowanych ludzi na powalonym na ziemię człowieku, który zwijał się w śmiertelnych konwulsjach i potrzebował pomocy lekarskiej, a nie dobijania go jeszcze kilkoma uderzeniami, udostępniony został w internecie.
- Od brutalnej akcji policji w Vancouver, która niewłaściwie oceniła sytuację i użyła środków przymusu niewspółmiernych do zagrożenia, upłynął miesiąc. Wczoraj prasa kanadyjska przyniosła informację, że Konsul Generalny Maciej Krzych obejrzał wideo i jest w szoku.
Stefan Kosiewski:
- A czy można nie być w szoku po obejrzeniu tego filmu? Jeżeli wiemy, że od zabicia polskiego emigranta przez policję kraju osiedlenia minął miesiąc, a nie wiemy czy jakaś prokuratura w kraju wszczęła dochodzenie w tej sprawie? Czy może złożony już został wniosek o ekstradycję do Polski bandy morderców w czarnych, skórzanych rękawiczkach, którym najwidowczniej pomieszało się w głowach bardziej niż człowiekowi, którego mieli przecież nie zabić, lecz obezwładnić, albowiem zachowanie jego mogło wskazywać, że POTRZEBNA mu była POMOC KONSULA RP a może i lekarza, bo nie radzi sobie z otoczeniem i może stanowić zagrożenie bezpieczeństwa dla siebie przede wszystkim, a może i dla innych.
Pan Bóg powiedział do Mojżesza: Nie zabijaj, a prawo i porządek w cywilizowanych państwach demokratycznych mówią nam, że policja nie jest po to, żeby zabijać obywateli, ale po to, żeby ich chronić. Robert Dziekański nie stanowił zagrożenia dla innych użytkowników hali lotniska w Vancouver, nikogo nie atakował, nie zaczepiał. W ostatniej chwili widzimy, że dochodzi do niego bez obaw jakaś kobieta, rozmawia z nim i spokojnie odchodzi nie zaczepiana. Strażnicy lotniska widzieli to zdarzenie i policjanci też widzieli. Przykro i żal człowieka. Państwo polskie powinno wystąpić w roli strony, bo państwo polskie jest odpowiedzialne za zjawisko emigracji, a nie Pan Bóg, czy siły natury.
Tekla Stańczyk:
- Serwis youtube nałożył nadzwyczajną cenzurę na film z nazwiskiem Robert Dziekanski
Stefan Kosiewski:
- Nie tylko youtube nie wahał się pokazywać całemu światu drastycznego filmu z egzekucji dokonanej na Saddamie; Telewizja Polska i telewizje wszystkich państw świata pokazywały bez najmniejszych oporów egzekucję dokonaną przez rewolucję demokratyczną na komunistycznym przywódcy państwa rumuńskiego. Straci na wiarygodności serwis, a internauci podzielą się prawdą w grupach, znajdą sposoby na przekazanie informacji.
- Miliony Polaków emigrują za chlebem z Ojczyzny. Bardzo wielu z nich nie radzi sobie w nowej sytuacji. To można było przewidzieć.
Stefan Kosiewski:
-Wczoraj, 15 listopada telewizja niemiecka pokazała reportaż, w którym niemieccy działaczy związkowi, ze związku takiego jakim była moja, prawdziwa Solidarność, upomnieli się o pieniądze dla 16 Polaków, którym rumuński podwykonawca nie miał ochoty zapłacić za ich pracę od dwóch miesięcy. Obecność kamer telewizyjnych i solidarność niemieckich działaczy związkowych spowodowały, że magistrat miasta też przyszedł z pomocą: wygłodzonym 16 polskim murarzom przyniesiono 2 kanistry grochówki. Potrzebna była im ta zupa, bo nie mieli co jeść, tak samo POTRZEBNA im była POMOC KONSULA RP.
Stanisław Tyminski: każdy poseł rzeczywiście musi reprezentować postulaty wyborców ze swego okręgu
A to dlatego ze o wlos przegralismy wybory prezydenckie w 90 roku i nie moglem wprowadzic ordynacji JOW gdzie kazdy posel rzeczywiscie musi reprezentowac postulaty wyborcow ze swego okregu.
Towarzystwo Kultury Polskiej na Donbasie - Prezes Ryszard Zieliński - tel.00380 -6232 6-65-33 - Ks. Witold Józef Kowalów w Diecezji Łuckiej na Wołyniu - ks. Jarosław Wiśniewski tymczasem na misji w CHINACH
... einen Sieg errungen konnte, dank einer "Unterstützung" eines ca. 50 Jahre alten, Russisch sprechenden Mannes, der vor der Toilette den Kinder zur Hilfe kam, mit einer neuen Spielidee das Schachspiel siegreich zu Ende führten ... galeria pi*eS
BERLIN (german-foreign-policy) - Mit drei Milliarden Euro finanziert Berlin einen neuen Schützenpanzer (Puma) für die Bundeswehr und bedient damit Pläne deutscher Militärstrategen für weltweite Kampfeinsätze auf sämtlichen Eskalationsstufen. Wie es im Heer heißt, ist der Puma mit seiner Beweglichkeit und mit seinem Waffenmix für alle denkbaren künftigen Operationen optimal geeignet - von Besatzungsaufgaben bis hin zum offenen Krieg. Er ergänzt die Rüstungsprogramme der Marine und der Luftwaffe, die weitere Komponenten für die globale Interventionsfähigkeit der Bundeswehr liefern und damit die noch bis 1990 dominierende Ausrichtung auf die Landesverteidigung entscheidend verändern. Die kommenden Kriege sollen nicht mehr in Europa, sondern auf anderen Kontinenten geführt werden, sie fordern daher einen weitreichenden Umbau der deutschen Streitkräfte. Das nötige Kriegsgerät wird zu hohen Preisen von deutschen Konzernen produziert, die nach dem Willen der Bundesregierung eine führende Rolle bei der Aufrüstung Europas einnehmen sollen. Dabei geht es nicht nur um Millionengewinne, sondern auch um die nationale Verfügung über das Know How zur Kriegswaffenproduktion.
Naciye Schmidt, yur.TV: nicht nur ein neues interaktives Internet-TV-Format, sondern auch eine Technologieplattform
Sehr geehrte Damen und Herren,
wie in einem einschlägigen Wirtschaftsmagazin heute bekannt gegeben wurde, vergibt der Internet-TV-Sender YUR.tv als weltweit einzige Online-Plattform Aktien an seine Community. Insgesamt 64 Aktionäre werden heute mit 332 Aktien zu Anteilseignern der YUR.tv AG.
Damit möchte YUR.tv die besten Clip-Produzenten belohnen, schließlich lebt die Plattform - wie viele andere auch - von User Generated Content. Doch YUR.tv ist nicht nur ein neues interaktives Internet-TV- Format, sondern auch eine Technologieplattform, die für mittelständische Unternehmen, die einen eigenen Internet-TV-Kanal realisieren möchten, interessant ist.
Anbei nähere Infos. Und hier noch der Link zur heutigen Veröffentlichung: http://www.stern.de/computer-technik/internet/:Videoportale-Zahltag- Hobbyfilmer/602232.html.
Über eine Veröffentlichung freuen wir uns sehr. Die Vorstände der YUR.tv AG stehen Ihnen sehr gerne für ein Interview zur Verfügung. Sicher ist es auch möglich, einen der neuen Aktionäre für ein Interview zu gewinnen.
Herzlich willkommen auf den Internetseiten der Hessischen Zentrale für Datenverarbeitung.
So vielfältig wie die Datenverarbeitung in unserer Zeit so vielfältig ist auch der Aufgabenkatalog der HZD, die der IT-Dienstleister des Landes Hessen ist. Wir möchten Sie auf unseren Internetseiten über unsere Projekte, die wir für die Ressorts der Landesregierung und den ihnen nachgeordneten Behörden erarbeiten, informieren.
Als IT-Dienstleister des Landes Hessen unterstützt die HZD aktiv die E-Government-Anstrengungen der Landesregierung, indem sie die Projekte in einen performanten, hochverfügbaren und durch Nutzung von Synergien auch wirtschaftlichen Betrieb überführt. Der Einsatz der Informations und Kommunikationstechnologie soll die Verwaltungsmodernisierung vorantreiben, Kosten und Aufwand senken helfen und die Verwaltung bürgernäher gestalten. Daran arbeiten wir.
Thema: Unfaires Schachspiel in Oberursel am 11.Nov. 2007
Schiedsrichter: Herr H. Ballo Tel.: 069/ 899 99 557 Herr Simon Martin Claus Tel.: 0177/738 92 32 Information z.Hd. Herrn Szajak - Jüdische Gemeinde in Frankfurt/M.
Frankfurt/M., den 15. November 2007
Thema: Unfaires Schachspiel in Oberursel am 11.Nov. 2007
Sehr geehrter Herr Claus, Sehr geehrter Herr Ballo,
am letzten Sonntag d.h. am 11. Nov. 2007 fand im Hotel Waldlust im Oberursel (Frankfurt/M.) ein Schachwettbewerb zwischen dem Team SV Oberursel und dem Team Makabi statt.
Bedauerlicherweise ist den Organisatoren des Wettbewerbs nicht gelungen Herr der Lage zu werden. Die Teilnehmer dieses Schachwettbewerbs lernten nicht, wie man durch eigene Spieltechnik und Denkvermögen einen Sieg errungen konnte, sondern dank einer "Unterstützung" eines ca. 50 Jahre alten, Russisch sprechenden Mannes, der vor der Toilette den Kinder zur Hilfe kam, mit einer neuen Spielidee das Schachspiel siegreich zu Ende führten. Auch die anwesenden Eltern im Saal, wo das Wettbewerb lief, sorgten nicht dafür, daß im Saal konzentrierte Ruhe herrscht, sondern ließen eigenen Emotionen freien Lauf. Ich frage mich, warum die Organisatoren - ähnlich den Schullehrern - den Eltern nicht in einem Nebenraum Kaffe und Kuchen verkaufen, damit sie dort in entspannter Atmosphäre sich kennenlernen.
Am meisten bin ich enttäuscht, daß in dieser Sportart bereits die 8 - 12 jährige Kinder von Erwachsenen lernen, wie man den Gegner austricksen könnte, nämlich durch eine heimliche Beratung bei einem erfahrenen Schachspezialisten. Hinzu kommt, daß ich bei meinem größten Respekt zur Beibehaltung der Muttersprache als ein Beweis der Integration der Ausländer, dagegen bin, daß bei einem öffentlichen Schachwettbewerb nicht von allen Teilnehmern Deutsch gesprochen wurde!
Ich bitte Sie, Herr Ballo und Herr Claus, daß Sie persönlich dafür sorgen, daß das Schachwettbewerb wie dieses vom 11. November 2007 sich nicht wiederholt. Dieses Sport soll nicht nur Spitzenleistung im Auge haben. Die Organisatoren sollten darauf achten, daß die Kinder dort die ehrliche Beziehungen zueinander lernen und im Alltag praktizieren.
Ich wäre Ihnen sehr dankbar, wenn ich bald von Ihnen erfahren könnte, auf welche Weise Sie vorgehen wollen, damit die kleinen Schachspieler durch ihr Können und nicht das Können ihrer Begleiter ihr Schachspieltalent zur Schau tragen.
Mit freundlichen Grüßen, Maria Sulkowska-Kneier Vogelsbergstr. 8 D-60316 Frankfurt e-Mail:MKneier@...
As previously announced, the 2008 IFPA World Footbag Championships will be held in Prague, Czech Republic next summer.
I'm happy to introduce myself as the tournament director and to confirm that we have set the official dates for the event: the biggest footbag tournament of next year will take place ** August 10-17, 2008 **.
You can now start planning your vacations, summer time, and travel. These dates are firm.
More information about locations, accommodations, and the schedule for the week will be sent out later. Please watch your inbox for updates or check footbag.org. Until then, please feel free to e-mail me privately if you have any questions.
Yours,
Jan Struz Tournament Director 2008 IFPA World Footbag Championships Prague, Czech Republic
... einen Sieg errungen konnte, dank einer "Unterstützung" eines ca. 50 Jahre alten, Russisch sprechenden Mannes, der vor der Toilette den Kinder zur Hilfe kam, mit einer neuen Spielidee das Schachspiel siegreich zu Ende führten ... galeria pi*eS
press international em*PIK society
14.11.2007 Ćwiąkalski: nie będę bronił interesów korporacji
Kandydat na ministra sprawiedliwości profesor Zbigniew Ćwiąkalski zapewnił, że nie będzie bronił interesów korporacji prawniczych.
Ćwiąkalski odniósł się do zarzutów sekretarza generalnego PiS Joachima Brudzińskiego, który wyraził przekonanie, że przyszły minister będzie stawał w obronie interesów korporacji.
Zbigniew Ćwiąkalski zapowiedział, że na pewno nie będzie kontynuował stylu, w jakim resort sprawiedliwości prowadził Zbigniew Ziobro. Profesor uważa, że walka z przestępczością jest zjawiskiem złożonym, dlatego trzeba z nią walczyć wielostronnie.
(...) Z całej dokumentacji wynika jednoznacznie, że Cezary P. w świetle przepisów ustawy o służbie cywilnej nigdy dyrektorem nie był. Nie mógł być zatem ustanowiony zastępującym. Albo więc rzeczywiście został ustanowionym przez ówczesnego dyrektora generalnego, co stanowi naruszenie przepisów i nieważność takiego aktu, albo Cezary P. sfałszował ów tajemniczy dokument, którego oryginału nikt na oczy nie oglądał.
W powyższej sprawie jednocześnie powiadomiony był zarówno minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, ale też i szef CBA, Mariusz Kamiński. Mający, jak wiadomo już powszechnie, doświadczenie z fałszowanymi dokumentami(...)
Postępowania zaciemniające
Bunt prokuratorów przeciw odchodzącej władzy. Naraz wielu zaczęły uwierać naciski polityczne i ograniczanie ich niezależności. Konsekwentnie w ślady prokuratorów powinni pójść sędziowie. Wszak też podnosili larum o ograniczaniu ich niezawisłości. Wszystko, rzecz jasna, na tle politycznym. Bo przecież nie prywata czy analfabetyzm są przyczyną setek orzeczeń niczym ze świata Orwella.
Próbnik praworządności
W kwietniu tego roku do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście wpłynęło powiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędnika państwowego. Sprawa dotyczyła pozwanego do sądu pracy Urzędu Patentowego RP (sygn. akt VII P 464/06). Występujący w imieniu Urzędu Cezary P. przedstawiał się jako zastępujący dyrektora generalnego. Na zarządzenie sądu przedstawił kopię dokumentu, który miał stanowić dowód jego umocowania prawnego, że istotnie na funkcję taką został powołany.
Rzecz w tym, że kopia owa nie była aktem mianowania, ale pismem informującym, skierowanym do Szefa Służby Cywilnej, że takie ustanowienie miało miejsce. Sąd Rejonowy w Warszawie pominął jednak ten drobny szczegół, że kopia w istocie żadnym dowodem umocowania nie była. Umknął też Sądowi taki szczegół, że na owej kopii zabrakło potwierdzenia za zgodność z oryginałem podpisanego przez pełnomocnika Urzędu radcę prawnego. Zatem w świetle przepisów i orzecznictwa SN kopia ta nie stanowiła żadnego dowodu w sprawie. Brak wniosku powoda o zbadanie tych wątpliwości niczego nie tłumaczy, bowiem sąd z urzędu winien badać tego rodzaju uchybienia.
Ale już w apelacji, przed Sądem Okręgowym w Warszawie sygn. akt XII Pa 397/06 wniosek został wyraźnie wyartykułowany. Nie tylko co do prawdziwości kopii pisma, ale w ogóle zakwestionowane zostało umocowanie prawne Cezarego P., jako legalnie pełniącego funkcję zastępującego dyrektora generalnego. Co ciekawe, to na tej samej kopii pisma informacyjnego przed sądem II instancji pojawiło się potwierdzenie za zgodność z oryginałem. Tyle, że nie były podpisane przez kolejnych radców prawnych pełnomocników Urzędu. Podpisana została przez urzędnika dogorywającego właśnie Urzędu Służby Cywilnej. Tym samym kopia ta, jako pismo procesowe nadal była zwykłym świstkiem, bez żadnego waloru dowodowego.
Sam wygląd kopii tego quasi-dokumentu zastanowiłby przeciętnego urzędnika. Przede wszystkim jednak poważne wątpliwości budziła treść pisma. Funkcja Zastępującego dyrektora generalnego urzędu określona była przepisami ustawy o służbie cywilnej, obowiązującymi do października 2006 r. Z treści wynikało, że Cezary P. ustanowiony został Zastępującym w trybie art. 20 ust. 3 wspomnianej ustawy. Stanowisko to wiąże się z szerokimi kompetencjami, właściwie równymi z kompetencjami dyrektora generalnego. W tym do reprezentowania urzędu, występowania w imieniu Skarbu Państwa, podejmowaniu decyzji personalnych, finansowych, majątkowych. Również upoważniała do podpisywania umów o pracę, awansach, rozwiązywaniem umów. Nie ona też nic wspólnego z tak szeroko stosowanymi awansami typu p.o., wz czy innych z upoważnienia.
Ustanowienie Zastępującego jest też obwarowane konkretnymi wymogami formalnymi. Nie można obsadzić na niej kogokolwiek. Treść przepisu art. 20 ust. 3 nie pozostawia co do tego wątpliwości: Dyrektor generalny urzędu niezwłocznie wyznacza, w uzgodnieniu z właściwym organem administracji rządowej, zastępującego go dyrektora departamentu (komórki równorzędnej) lub wydziału (komórki równorzędnej). O ustanowieniu zastępstwa dyrektor generalny niezwłocznie zawiadamia Szefa Służby Cywilnej.
Już choćby z brzmienia tego przepisu wynika, że Cezary P. przedstawił jedynie kopię dokumentu informującego, a nie akt mianowania na funkcję. W jaki sposób, bez takiego aktu mianowania, Cezary P. mógł wykonywać kompetencje dyrektora generalnego? Nie wiadomo. To tak, jakby magazyniera zatrudnić do pracy bez umowy i bez przedstawienia mu zakresu obowiązków i odpowiedzialności. A takiego aktu ustanowienia nikt nigdy na oczy nie widział. Sądy zaś w ogóle się tematem nie zajęły. W szczególności Sąd Okręgowy, mimo wyraźnych wniosków w tym zakresie. Nie zażądał też nawet oryginału choćby tej informacji o rzekomym ustanowieniu. Mimo wyjątkowej wstrzemięźliwości radców prawnych do potwierdzenia zgodności z oryginałem.
Sądowi Okręgowemu przedstawiony został również dokument z Urzędu Służby Cywilnej, z którego wynikało, że Cezary P. nie mógł zostać ustanowiony jako zastępujący dyrektora generalnego i to z prostej przyczyny. Nie spełniał podstawowego wymogu dla takiego ustanowienia nie był dyrektorem w rozumieniu przepisów ustawy o służbie cywilnej. Zgodnie z art. 41 ust. 2 stanowiska dyrektorów obsadzane były wyłącznie w drodze konkursu, a Cezary P. nigdy żadnego konkursu nie wygrał. W świetle przepisów nigdy więc nie był dyrektorem. Obsadzanie na stanowiskach dyrektorskich na zasadzie p.o. czy innych wz ustawa nie przewiduje.
Ze wspomnianego pisma - S.C.-061-25/06 - wynikało coś jeszcze. Mianowicie świadome unikanie przeprowadzania konkursów na te stanowiska. A to już oznaczało, że Prezes UP RP naruszał zarówno przepisy ustawy jak i Konstytucji. Po nowelizacji ustawy w sierpniu 2005 roku i wprowadzeniu konkretnych terminów obsadzania stanowisk w drodze konkursów, uchylenie się od przeprowadzania procedur stanowiło już jawne łamanie prawa.
Oznaczało to, że prezes Alicja A. przez kilka lat przekraczała uprawnienia i niedopełniała obowiązku na szkodę interesu państwa. Osoby zajmujące stanowiska dyrektorów bez konkursów, zajmują te stanowiska nielegalnie. Czyli też łamią prawo.
Rola, jaką w tej sprawie odegrał konkretny skład sędziowski Sądu Okręgowego w Warszawie będzie tematem odrębnym. Ale najpierw wypada dać pierwszeństwo głosu Sądowi Najwyższemu.
Prokuratorski profesjonalizm
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście, o dziwo, jak na tę akurat Prokuraturę, podjęła czynności sprawdzające (sygn. akt 1 Ds. 448/07/KĆ). W trakcie przesłuchania do powyższych historii doszedł kolejny aspekt. Pojawiła się sprawa zmienionego w czerwcu 2004 roku - przez prezes Alicję A. statutu Urzędu. Statutu o bardzo dziwnej konstrukcji. W tym, m.in., prawdopodobnego przekroczenia upoważnienia ustawowego do obsadzania na stanowiskach dyrektorów na podstawie decyzji Prezesa, co powodowało kolizję z ustawą o służbie cywilnej, a także pojawił się tam dyrektor-niedyrektor ds. finansowych.
W pierwszej części statutu takiego dyrektora nie było, a Biuro Finansowo-Budżetowe znalazło się poza listą komórek organizacyjnych, którymi kierowali dyrektorzy. Ale już w dalszej części statutu dyrektor Biura Finansowo-Budżetowego się pojawiał jako dyrektor i główny księgowy w jednym. Z uwagi na ową dziwaczną konstrukcję statutu w żaden sposób nie dało się ustalić, w jaki sposób i w jakim trybie stanowisko to miałoby być obsadzane. Ani z konkursu, ani na podstawie mianowania przez Prezesa.
Po co w ogóle statut był wówczas zmieniany, na dodatek z tak dziwaczną konstrukcją? Czy chodziło o ominięcie i w tym wypadku nakazu przeprowadzania konkursu? Zwłaszcza, że osoba zajmująca od lat to stanowisko mogłaby prawdopodobnie w ogóle nie zostać dopuszczona do udziału, a stanowisko mógł objąć odpukać ktoś obcy?
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście niejednokrotnie już zadziwiała postanowieniami o umorzeniu postępowań. Szczególnie zadziwiała uzasadnieniami. Czasami wręcz wzbudzały one kaskady śmiechu. Głównie, gdy chodziło o postępowania wobec urzędników państwowych. Czy w takich przypadkach również chodziło o polityczne naciski? Argumentacje tych uzasadnień o umorzeniach bardziej jednak przypominały zapaść intelektualną autorów i wtórny analfabetyzm prawny, niż polityczne naciski.
W tej sprawie prokurator otrzymał dowody nie tylko na to, że Cezary P. najprawdopodobniej jest uzurpatorem. Nie samoistnym, oczywiście, bo bez akceptacji tego stanu rzeczy przez prezes UP RP, Alicję A., jako zastępujący nie miałby racji bytu. Prokurator dostał też niepodważalne dowody wieloletniego łamania prawa przez samą prezes Alicję A., co wynikało jasno ze wspomnianego wyżej pisma z Urzędu Służby Cywilnej. A taka sytuacja już nasuwa podejrzenia spełniania przesłanek określonych w art. 231 kodeksu karnego.
Przy okazji wyszła też sprawa statutu, jego zmiany, konstrukcji i nieznanych celów.
Po trzech miesiącach postępowania nazwijmy to umownie: wyjaśniającego Prokuratura wydała postanowienie o umorzeniu śledztwa. Z powodu braku należycie udokumentowanych możliwości popełnienia przestępstwa. Przy czym prokurator odniósł się wyłącznie do sprawy prawdopodobnego fałszerstwa dokonanego przez Cezarego P. Całą resztę pominął. Tak, jakby sprawa możliwych nadużyć stanowisk służbowych, wbrew przepisom i ze szkodą dla interesów państwa w ogóle nie była warta zbadania. Również aspekt dziwnych zabiegów wokół statutu Urzędu zdawał się prokuratora zupełnie nie interesować.
Za podobne poczynania z majstrowaniem przy aktach prawnych toczą się właśnie procesy pod wdzięczna nazwą lub czasopisma.
Z uzasadnienia o umorzeniu wynika, że prokurator poprzestał na wyjaśnieniu urzędnika z Kancelarii Premiera, iż oryginał spornego pisma informacyjnego rzeczywiście istnieje. Czyli wystarcza, iż urząd, odpowiedzialny za ścisłe przestrzeganie zasad stwierdził, że te zasady przestrzega, nie ma więc czego sprawdzać. Poza tym Prezes Urzędu Patentowego zdaniem prokuratora miał prawo ustanowić zastępstwo, bo takie jego prawo. Jakoś umknęło prokuratorowi, że w piśmie jest mowa o dyrektorze generalnym, a nie Prezesie i na dodatek podany jest tryb ustanowienia, który w tym wypadku nie mógł być zastosowany.
Ale w ogóle zdaniem prokuratora to i tak nie ma sprawy, bo przecież sądy nie zakwestionowały umocowania prawnego Cezarego P.
Dlaczego Prokuratura pominęła dwa pozostałe wątki, nie wiadomo. Na te tematy w prokuratorskim uzasadnieniu nie ma ani słowa.
Układ Naczyń Połączonych
Mamy zatem sytuację coraz bardziej interesującą. Sąd Rejonowy w miejsce dokumentu o umocowaniu prawnym przyjmuje kopię pisma informacyjnego, że takie umocowanie podobno było. Na dodatek kopię bez potwierdzenia radcy prawnego pełnomocnika, a sam wygląd pisma jest mocno podejrzany, jednak Sąd nie reaguje. Sąd Okręgowy pomija wnioski o przedstawienie oryginału pisma informacyjnego oraz dostarczenia dokumentu właściwego o umocowaniu prawnym, a Prokuratura powołuje się na reakcję obu sądów. Ściślej na ich brak reakcji, co, zdaniem prokuratora, jest dowodem, że wszystko jest w porządku.
Jednocześnie pełnomocnicy Urzędu Patentowego w sumie trzech radców prawnych wystrzegają się, niczym diabeł święconej wody, potwierdzenia zgodności z oryginałem. Samo zaś umocowanie uprawdopodabniają dołączonymi innymi dokumentami. Dla istoty sprawy zasadniczej nie tylko nie mają one znaczenia. Przeciwnie, potwierdzają, że Cezary P. w żaden sposób nie mógł być ustanowiony Zastępującym. Z kolei prokurator poprzestaje na zapewnieniach urzędników, odpowiedzialnych za przestrzeganie procedur, w tym i przyjmowanie pism w odpowiedniej formie, ale sam oryginału nie widzi.
W konsekwencji wszyscy wokół twierdzą, że oryginał istnieje, tylko nikt go na oczy nie widział. Zamiast tego pełnomocnicy stosują jakieś sztuczki uprawdopodobniające, sądy milczą, a prokurator powołuje się na sądy, sam nawet nie fatygując się, by ów oryginał sobie obejrzeć. Dlaczego? Czy chodzi o to, że ewentualny oryginał jeżeli w ogóle takowy istnieje łatwo można poddać ekspertyzie?
I co najważniejsze w całej tej sprawie mowa o oryginale pisma, które nie jest żadnym umocowaniem prawnym Cezarego P., a jedynie pismem informacyjnym dla Szefa S.C. Dokumentu właściwego aktu mianowania na funkcję zastępującego, w trybie, jaki wskazano w piśmie informacyjnym, jak nie było tak nie ma i wszystko wskazuje na to, że nigdy go nie było.
Wspomniana na wstępie sprawa w sądzie pracy trafiła już do Sądu Najwyższego. W skardze kasacyjnej, między innymi, postawiony został kolejny raz zarzut nieważności postępowania z uwagi na brak umocowania prawnego Cezarego P. do reprezentowania Urzędu Patentowego. Wiąże się to zresztą w sposób znaczący dla powoda, bowiem podpisana przez Cezarego P. umowa o pracę z powodem, w takie sytuacji byłaby nieważna z mocy prawa.
Pozwany w odpowiedzi na kasację po raz kolejny, zamiast przedstawić w oryginałach stosowną dokumentację, dołącza następne dokumenty uprawdopodobniające. Poza tym powołuje się na prokuraturę, która przecież nie zakwestionowała niczego. Klasyczne błędne koło. Coś jak tłumaczenie niezrozumiałego przez nieistniejące. Blisko dwie strony quasi-prawnej argumentacji, że takie ustanowienie nastąpiło w 2004 roku i było zgodne z prawem można między bajki włożyć.
Z całej dokumentacji wynika jednoznacznie, że Cezary P. w świetle przepisów ustawy o służbie cywilnej nigdy dyrektorem nie był. Nie mógł być zatem ustanowiony zastępującym. Albo więc rzeczywiście został ustanowionym przez ówczesnego dyrektora generalnego, co stanowi naruszenie przepisów i nieważność takiego aktu, albo Cezary P. sfałszował ów tajemniczy dokument, którego oryginału nikt na oczy nie oglądał.
W powyższej sprawie jednocześnie powiadomiony był zarówno minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, ale też i szef CBA, Mariusz Kamiński. Mający, jak wiadomo już powszechnie, doświadczenie z fałszowanymi dokumentami.
Co z tym i wieloma innymi aspektami sprawy zrobi teraz Sąd Najwyższy, nie wiadomo. Od kilku lat obserwujemy przeróżne cuda sądowe, prokuratorskie, cuda z tworzeniem i stosowaniem prawa. Trudno się dziwić, że coraz częściej ludzie szukają sprawiedliwości poza granicami kraju. Znamienne jest to, że coraz częściej tę sprawiedliwość tam dopiero znajdują. Przygnębiające zaś jest to, że dziesiątki osób odpowiedzialnych za przestrzeganie i stosowanie prawa, po takich wyrokach przeciw Polsce, nadal zajmuje swoje stanowiska, jak gdyby nigdy nic.
Zdarza się słyszeć głosy, że brudy powinno się prać we własnym kraju, a wychodzenie z nimi na zewnątrz nie jest patriotyczne. A czy jest patriotyczne tolerowanie bezprawia i anarchii i to przez instytucje powołane do stania na straży praworządności?
Patriotyczne jest tolerowanie konkretnych reprezentantów wymiaru sprawiedliwości, zachowujących się jak półanalfabeci czy osoby, dla których określenie amator byłoby komplementem?
Zuwagą przeczytaliśmy Pański wywód na temat debilizmu naszego wymiaru sprawiedliwości. Nigdy nie mogliśmy zrozumieć i do tej pory nie możemy, dlaczego w państwie prawa, debile ubrani w togi są od czegoś niezawiśli a ich wyroków nie wolno komentować! Jest rzeczą oczywistą, nie podlegającą dyskusji, obowiązujące prawo ustanowili ludzie nie do końca normalni, ludzie prymitywni, pozbawieni jakichkolwiek zasad moralnych. Czynna prostytutka nie jest w stanie stworzyć norm moralnych dla kobiet nie dotkniętych prostytucją, dokładnie tak samo, idiota, złodziej, cham, nie jest w stanie stworzyć ludzkich, logicznych, norm prawnych. Niestety, w naszym kraju właśnie tacy ludzie tworzą prawo, są parlamentarzystami, są prezydentami! To ostatecznie prezydent podpisem, wprowadza w życie uchwalone przez społeczny rynsztok prawo! Stosowanie tego prawa to odrębna sprawa. Wymiar sprawiedliwości RP to kloaka, w której pluskają się nepoci już zatrudnionych w tzw. wymiarze sprawiedliwości. Zupełnie bez zażenowania, cienia wstydu, adwokat publicznie domaga się utrudnienia dostępu do zawodu innym prawnikom w imię .. obniżenia jakości usług adwokackich! Ta jakość usług to pokrewieństwo lub znajomości z sędziami i prokuratorami, których bez trudu może skorumpować i to jest ta jakość usług adwokackich! Istniejące prawo i przepisy są dowodem rzeczowym idiotyzmu ustawodawców i kolejnych prezydentów! Taki prawo mogli stworzyć i stworzyli wyłącznie idioci i takie prawo podpisał wyłącznie idiota! Nie może dziwić, że wymiar sprawiedliwości jest na miarę obowiązującego prawa!
S povolenim Ing. Lubomíra Balvína, predsedu Hnutia pre rodiny - Unie muzov Slovenska Vam posielam nieco z jeho myslienok :
Muzi bez Boha sa klanaju iba zenskemu pohlaviu a mamonu. Feminizmu obidvoch pohlavý dávajú do vychovy a pravomoci svoje deti - geny. Pravnici a politici ztahy muza a zeny ako aj vychovy deti postavili pod uroven simpanzov na uroven medvedov. Tak ako medvedica po oplodneni vyhadzuje medveda, vyhadzuju otcov od matiek. Tak ako medvedica "vychovava" medvieda do dospelosti v izolacii od samcov, tak uz tri generacie degeneranti nutia deti zit do dospelosti stale viac v izolacii od muzskej spolocnosti. Pravna vychova ide este na primitivnejsiu uroven ako u medvedov v tom, ze femi - fasisticke matky ucia deti iba prizivnicit, podvadzat, kradnut a najma nenavidiet vztahy zena - muz....
So sodomistickym pozdravom Slava beztrestnej degeneracii a a odbavovani si komplexov na osobach s IQ nad 120 sa luci
M. Vetrakova
predsedkyna Klubu zien a matiek
pri HPR - UMS
Ps: Zoberte si manifesty feminacistiek obydvoch pohlavi do 50 a 60 -tých rokov minuleho storočia. Jeden z najdouleitejsich :-) argumentov na izoôaciu deti od otcov, muzov bol, ze vychovaju ich g :-) nenasiliu. To ze zlo v spolocnosti pachaju predovsetkym deti vyrobene v zver v izolacii od muzov degenrantmi ovladane noviny a media nezverejnia. Novinari, ktori sa o to pokusia a dokonca by chceli v tom pokracovat su odsudeni na zobrotu a zdochynanie bezdomovca. S povolenim Rady UMS Vam oznamujem, ze s uvedenim autorov a nazvom organizacie je mozne tu uvedene myslienky a text sirit na vlastne riziko. Upozornujeme Vas, ze budete prenasledovani. Vas majetok, osobu budu feminacisti obidvoch pohlavýi napadat tym najhrubsim sposobom. Organy (ne)cinne v trestnom konani sa budu tvarit, ze sa nic nestalo....
Wielebni Ojcowie!
Szanowne Panie i Panowie!
Jako załącznik do mojego e-maila zamieszczam moją recenzję bardzo
ważnego, źródłowego artykułu
Pana Prof. Lesława Michnowskiego pt " Ekumenizm i trwały rozwój a
koncepcja cywilizacji życia i miłości Jana Pawła II".
Szczęść Boże Z poważaniem
Zbigniew Dmochowski, dr hab.inż. em. prof.Politechniki Białostockiej
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i Komisja Europejska zmieniły zasady przyznawania stypendiów unijnych. Zgodnie z nimi, większość z 59 tys. uczniów szkół ponadgimnazjalnych zostanie pozbawionych znaczącej, bo wynoszącej 250 zł miesięcznie, pomocy. W Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki, finansowanym z Europejskiego Funduszu Społecznego, na stypendia dla uczniów zarezerwowano tylko 31,5 mln euro w ciągu najbliższych siedmiu lat. Pozwoli to wypłacić w przyszłym roku stypendia jedynie 3 tys. uczniów.
Zdaniem Marka Olszewskiego z Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, taka kwota wystarczy jedynie dla uczniów wybitnie zdolnych. Dobrzy uczniowie zostaną pozbawieni pomocy(...) .
przewodniczący KAV Enis Gülegen chętnie udzieli odpowiedzi na Pani zapytania w sprawie konferencji na temat "Wielojezyczność i polityka językowa", która odbyła się we Frankfurcie 03.11.2007. Z pozdrowieniami. Stefan Kosiewski
Konferencja dla nauczycieli: Wielojęzyczność i polityka językowa. Organizatorzy: Przedstawicielstwo Cudzoziemców zamieszkałych we Frankfurcie nad Menem i Państwowy Urząd Szkolny Frankfurt/eine Fachtagung der Kommunalen Ausländerinnen- und Ausländervertretung der Stadt Frankfurt am Main in Kooperation mit dem Staatlichen Schulamt des Landes Hessen zu dem Thema "Mehrsprachigkeit und Sprachpolitik"
Subject: Aw: Die gröste Zeitung in Polen "Rzeczpospolita" fragt nach den Resultat der Fachtagung "Mehrsprachigkeit und Sprachpolitik"
Sehr geehrter Her Kosiewski,
gerne stehe ich für ein Interview zu der Fachtagung zur Verfügung. Aufgrund der Arbeitsüberlastung bin ich nur derzeit nicht imstande, schriftliche Stellungnahmen vorzulegen.
Mit freundlichen Grüßen
Enis Gülegen Vorsitzender der KAV
----- Original Nachricht ---- Von: Polnisches Kulturzentrum <kulturzentrum@gazeta.pl> An: guelegen@arcor.de Datum: 12.11.2007 14:12 Betreff: Die gröste Zeitung in Polen "Rzeczpospolita" fragt nach den Resultat der Fachtagung "Mehrsprachigkeit und Sprachpolitik"
> mfG. > stefan kosiewski > > ----- Original Message ----- > From: "Katarzyna Kolodziejczyk" <k.kolodziejczyk@rzeczpospolita.pl> > To: <kulturzentrum-owner@yahoogroups.de> > Sent: Monday, November 12, 2007 1:38 PM > Subject: Re: [sowa] Fachtagung "Merhsprachigkeit und und Sprachpolitik" > > > Katarzyna Kolodziejczyk > "Rzeczpospolita" > Danke fuer die Einladung. Gut dass so ein wichtiges Thema auf dem > Podium steht. > Und das Resultat? > Alles Gute > Katarzyna Kolodziejczyk >
Miasto ma otrzymać kilkudziesiąt milionów EURO z Unii Europejskiej na "rewitalizację", a Prezydent Miasta Zagozdoń nie wyraża woli współpracy z organizacjami społecznymi w zakresie zagospodarowania publicznej przestrzeni miasta, które nie jest prywatną własnością kolegów Prezydenta Miasta. W pierwszym, przygodnym domu przy Placu Kościuszki odkrywamy żelazne schody/ eine Gusstreppe,
If you listen to instrumental music / contemporary jazz, chances are, youve heard Chris Geith. His music has been some of the most streamed / downloaded in MP3.com history with over 1,400,000 downloads, making headlines in the "New York Times". His album "Prime Time" has been a top selling Jazz CD on MP3.com with CD sales in 23 countries through the Internet. Chris Geith (pronounced "gite") has also written and produced music heard on many TV shows including Behind The Music, Inside Fame (VH1); Hometime (PBS); Berman & Berman For Women Only (Discovery Health); Autoline Detroit, My Classic Car (Speed Channel); That's My Baby (Animal Planet); Famous Homes & Hideaways (Super Station) and many more.
Chris began playing piano at the age of six. Starting with classical, Chris moved into jazz, later branching out into film, mood, groove, symphonic, contemporary jazz and R&B. Chris Geith graduated from the "Manhattan School of Music" with a masters degree and "advance standing" for his technical and musical skills. He was awarded the "20th Anniversary Keyboard Competition" prize in 1995 by Keyboard magazine for his composition "Sunrise Hunter". His first album "Forever Again" was signed in 1996 by "Arta Records" in Europe, and his second album "Prime Time" was signed by "Jive Records" in Asia in 2001.
The Chris Geith Group has traveled to Europe to perform at international jazz festivals such as Veneto Jazz, and the Euromeet festivals in Italy. Chris Geith has also played keyboards for super star Julie Andrews, and has shared the stage with celebrities such as Paul Anka, Joe Piscopo and has collaborated on CD projects by master drummer John Favicchia. He has also appeared live on C-NBC, the "Apollo Theatre" in New York, "Fenway Park" in Boston, the "Shubert Theatre" in New Haven, CT, the "Palace Theatre" in Waterbury, CT, "Trumpets" in Montclair, NJ, Birdland in New York, and performs on a regular basis in the "Fox Theatre" at the "Foxwoods Resort - Casino"in Connecticut.
With the new project "Timeless World" has created an instrumental / contemporary jazz album in every sense of the term, varied in its smooth melodies, sophisticated chord progressions and elaborate arrangements.
Plan odzyskania zagrabionego majątku Narodu Polskiego:
1. należy odebrać tym, co zagrabili i mają - nałożyć wysokie podatki na tych, którzy mają;
2. odzyskany majątek należy rozdać tym, którzy nie mają nic, bo ich ograbiono
- należy wprowadzić Pensję dla Polaka.
Nie jakiś zasiłek czymkolwiek uwarunkowany, ale niezbywalną, gwarantowaną przez państwo pensję umożliwiającą ludzką egzystencję w Polsce.
Nie można więc poprzestać na wpisywaniu do Konstytucji RP artykułu chroniącego życie każdego człowieka, gdyż państwo, które stoi na straży ochrony zagrabionej własności, musi zadbać też o to, żeby wywłaszczeni i ograbieni mieli za co godnie żyć.
Postulat pensji dla każdego obywatela w Unii Europejskiej nie jest rewolucyjny, nie zapowiada zmiany stosunków własności, dlatego krąży już po Europie i czas najwyższy na Polskę. Pora na hasło:
FREITAG: Eine Idee geht um in Deutschland, die Idee eines bedingungslosen Grundeinkommens. Lange Zeit in kleinen Zirkeln diskutiert, ist der von Ihnen seit Jahren unterstützte Vorschlag, jedem Bürger ein Mindesteinkommen zu garantieren, zu einem großen Thema geworden. Trauen Sie dem Trend oder sind Sie vorsichtig angesichts der plötzlichen Euphorie? GÖTZ WERNER: Die Zeit muss reifen für neue Entwürfe. Bis vor zwei Jahren gab es kaum gesellschaftliche Aufgeschlossenheit für ein bedingungsloses Grundeinkommen. Das ändert sich jetzt. Wichtig ist, dass die Idee des Grundeinkommens überhaupt erst einmal von möglichst vielen Menschen gedacht wird, dass die Idee epidemisch wird. Am besten wäre es, wenn die Idee pandemisch würde - vor allem in der Zivilgesellschaft, also dort, wo die Debatten unbehelligt von sonstigen Rücksichten stattfinden. Dann können irgendwann eine kritische Masse und damit ein Trend entstehen. Wenn diese Dynamik da ist, dann können wir auch programmatisch werden und diese Idee umsetzen.
(...)
Wie würde das Ausland reagieren, käme in Deutschland der von Ihnen beschriebene Systemwechsel zustande? Es wäre tendenziell gezwungen, dasselbe zu tun (...),
03.11.2006
IM GESPRäCHGötz Werner, Inhaber der Drogeriekette "dm", über die neue Art von Freiheit und Gerechtigkeit, die mit einem bedingungslosen Grundeinkommen verbunden wäre
Götz Werner ist einer der erfolgreichsten Unternehmer im Lande. Die von ihm 1973 gegründete "dm"-Gruppe umfasst heute 1.720 Drogeriefilialen mit 24.500 Mitarbeitern und einem Umsatz von 3,7 Milliarden Euro pro Jahr. Eine Umsatzrendite von rund einem Prozent sei angemessen und hinreichend, meint Götz Werner und setzt seine finanziellen Freiräume zuweilen für soziale Projekte ein.
DIRECTED BY JONÁS CUARÓN. Alfonso Cuarón, director of "Children of Men", and Naomi Klein, author of "No Logo", present a short film from Klein's book "The Shock Doctrine: The Rise of Disaster Capitalism." http://www.shockdoctrine.com
przewodniczący KAV Enis Gülegen chętnie udzieli odpowiedzi na Pani zapytania w sprawie konferencji na temat "Wielojezyczność i polityka językowa", która odbyła się we Frankfurcie 03.11.2007. Z pozdrowieniami. Stefan Kosiewski
Konferencja dla nauczycieli: Wielojęzyczność i polityka językowa. Organizatorzy: Przedstawicielstwo Cudzoziemców zamieszkałych we Frankfurcie nad Menem i Państwowy Urząd Szkolny Frankfurt/eine Fachtagung der Kommunalen Ausländerinnen- und Ausländervertretung der Stadt Frankfurt am Main in Kooperation mit dem Staatlichen Schulamt des Landes Hessen zu dem Thema "Mehrsprachigkeit und Sprachpolitik"
Subject: Aw: Die gröste Zeitung in Polen "Rzeczpospolita" fragt nach den Resultat der Fachtagung "Mehrsprachigkeit und Sprachpolitik"
Sehr geehrter Her Kosiewski,
gerne stehe ich für ein Interview zu der Fachtagung zur Verfügung. Aufgrund der Arbeitsüberlastung bin ich nur derzeit nicht imstande, schriftliche Stellungnahmen vorzulegen.
Mit freundlichen Grüßen
Enis Gülegen Vorsitzender der KAV
----- Original Nachricht ---- Von: Polnisches Kulturzentrum <kulturzentrum@...> An: guelegen@... Datum: 12.11.2007 14:12 Betreff: Die gröste Zeitung in Polen "Rzeczpospolita" fragt nach den Resultat der Fachtagung "Mehrsprachigkeit und Sprachpolitik"
> mfG. > stefan kosiewski > > ----- Original Message ----- > From: "Katarzyna Kolodziejczyk" <k.kolodziejczyk@...> > To: <kulturzentrum-owner@...> > Sent: Monday, November 12, 2007 1:38 PM > Subject: Re: [sowa] Fachtagung "Merhsprachigkeit und und Sprachpolitik" > > > Katarzyna Kolodziejczyk > "Rzeczpospolita" > Danke fuer die Einladung. Gut dass so ein wichtiges Thema auf dem > Podium steht. > Und das Resultat? > Alles Gute > Katarzyna Kolodziejczyk > > > On 2007-10-30, at 05:49, guelegen@... wrote: > > > Sehr geehrte Damen und Herren, > > > > ich möchte Sie hiermit herzlich zu der Fachtagung der Kommunalen > > Ausländerinnen- und Ausländervertretung der Stadt Frankfurt am Main > > in Kooperation mit dem Staatlichen Schulamt des Landes Hessen zu > > dem Thema "Mehrsprachigkeit und Sprachpolitik" > > > > am 03.11.2007 > > 9.30 - 17.00 Uhr > > im Plenarsaal im Römer > > > > einladen. > > Näheres entnehmen Sie bitte dem beigefügten Programm. > > > > Mit freundlichen Grüßen > > > > Enis Gülegen > > Vorsitzender der Kommunalen > > Ausländerinnen- und Ausländervertretung > > <Fachtagung Mehrsprachigkeit - Flyer.pdf> > > <Fachtagung Mehrsprachigkeit Plakat.pdf> > >
Starke Frauen - Starke Gesellschaft, ein Frühstück und Gespräch unter Frauen in Frankfurt am Samstag, den 25. November 2007
Barbara Jędrzejczak, Polnisches Kulturzentrum e.V. und Barbara Schammler, Geschäftsstelle der KAV beim Vereinstreff 2007 in der Orangerie Frankfurt am Main, am 10. 11. 2007
bo SZURKE miał wygrać, to Pani ojciec zakwalifikowany został do tych, którzy musieli się podłożyć Ť wybrańcowi ť
Szanowna Pani Natalio,
Pani Ojciec w zasadzie jest niewinny. Rzecz jednak w tym, ze jako Viceprezes PZSZachu i jednoczesnie etatowy trener kadry jest ON OSOBA PUBLICZNA. Powial wiatr... Wiatr przemian! Jak Ť Utumno ť z Gdanska napisal, we wtorel 6 listopâda o 7h32:
Ť Pozwole sobie skomentowac caly ten thread jako osoba 'z zewnatrz'.
Z szachami mam tyle wspolnego ze kilkanascie lat temu gralem jako junior; teraz gram sporadycznie na roznych serwerach internetowych. Pozostal mi tez sentyment przez ktory sledze juz od dlugiego czasu watki na tym i innych forach szachowych.
Jedna uwaga natury ogolnej: PRZERAZAJACY jest fakt, ze w tym kraju na roznych stolkach, w roznych spodzielniach, zwiazkach, urzedach i firmach panstwowych siedzi jeszcze tyle osob pokroju JB. W tym kraju nie bedzie lepiej, dopoki tych UKLADOW ( nie bojmy sie tego slowa sie do szczetu nie usunie. ť
Pani Ojciec pracowal w stylu wiekszosci swych poprzednikow: sympatyczne slowa w kontaktach towarzyskich, malo wysilku merytorycznego i najwazniejsze Ť byc na imprezach ť nie zadzierajac z Ť kolegami ť z Zarzadu. Ot i wszystko... Pech! Nastaly zmiany i mlodzi szachisci chcieliby aby bylo choc troche inaczej.
Pani Natalio,
Wielu innych powiedziec, ze wszyscy byloby jednak naduzyciem na Jego miejscu takze by sie wylozylo. Zwlaszcza, jak zapewne Pani dostrzegla, cala batalia ma takze podtekst walki o styl zarzadzania PZSZachem. Winny jednak nie jest! On wyrosl i zostal wychowany wlasnie aby tak a nie inaczej funkcjonowac. Problem w tym, ze w Polsce jak nigdzie w Ť starej Europie ť nie wspominajac o Polsce lat miedzywojennych jest mozliwe jednoczesne sprawowanie funkcji spolecznej (Viceprezes) z pobieraniem pieniedzy za prace na etacie trenera (formalnie podleglego temuz Viceprezesowi). W tym blad systemowypozwalajacy uwalniac sie codziennym naszym ludzkim slabosciom. Pani Ojca znam od dziecinstwa i dlatego pozwalam sobie zabrac glos w watku dyskusji rozpoczetej przez Szanowna Pania. Prosze nie watpic w talenty TATY! Nalezal do najzdolniejszych polskich szachistow minionego piecdziesieciolecia. Gdy mial 12 lat w rozgrywkach druzynowych juz kosil najlepszych seniorow kraju. Pech Jego byl w tym, ze jak wielu podobnych byl daleko od stolicy....A wowczas na pomoc liczyc mogli Ci co byli zwiazani z klubami z Warszawy (Legionem lub Maratonem).Prosty dowod: gdy w polowie lat siedemdziesiatych PZSZAch zapragnal Ť miec ť ARCYMISTRZA to Pani ojciec zostal zakwalifikowany do grupy tych, ktorzy musieli sie podlozyc Ť wybrancowi ť.A On takze mial talent predysponujacy aby byc... ťwybrancem ť. Odmowa zas udzialu w opisywanym przedsiewzieciu w gre nie wchodzila oznaczalaby utrate stypendium i praktycznie pozegnanie z szachami. Pani Ojciec kochal szachy, mial dobre serce i byl lojalnym wobec kolegow. To nie Jego wina, ze w ferworze krytycznego oczekiwania na przemiany stal sie glownym obwinionym.
Krzysztof Pytel Reims, 11.11.2007
-----Original Message----- Date: Sun, 11 Nov 2007 13:58:17 +0100 From: Krzysztof Pytel To: sowa-frankfurt@...
Panie Skonka nie wiem czego oczekujesz za to że jesteś doktorem, weź się do pracy pożytecznej i pozywistycznej a nie pasożytniczej. Ucz jak na chleb pracować, ucz zawodu, który da młodym Polakom możliwość sprzedania swoich produktów. Nie czekaj, jak wyliniała suka na ochłapy, nie czekaj aż spadnie coś z uczty pasożytów w togach sędziowskich, prokutatorskich i wszelakiego gnoju urzędniczego. http://safari.blox.pl/resource/Dziennik_Zachodni__Katowice_9.11.jpg
Súdna moc s dedičstvom totalitných komunistických reimov.
(...) Súdna mocje povinná garantovať občanom právnu istotu, e tát v ktorom ijú nie je Weimarskou republikou, kde sa demokracia len predstierala a právny systém bol karikatúrou v ktorej sa viac prihliadalo na práva zločincov, ako ich obetí. Táto zdeformovaná optika nazerania na vývoj naej spoločnosti, ktorá prechádza od totality k demokracii je v justícii ako celku absolútne neprijateľná a priamo odporuje nielen samotnému princípu právneho tátu, ale aj rezolúcii EÚ o postupnom vyrovnávaní sa s dedičstvom totalitných komunistických reimov. Súdna moc, ktorá sa tak rada prezentuje ako nezávislá veličina v presadzovaní demokratických atribútov neakceptuje fakt, e svojimi nekvalifikovanými, často veľmi subjektívnymi rozhodnutiami zasieva do spoločenského vedomia aspekt nihilizmu a nedôvery v tátne intitúcie. Generácie nových cynikov a poruovateľov zákona majú eklatantný príklad v práci súdov. Posledné rozhodnutie sudkyne OS v Preove v prípade znásilnenenej eny mladistvými a mladými zločincami, ktorých ponechala na slobode je jasným dôkazom toho, e súdna moc u prekročila psychologickú hranicu tolerancie jej preľapov verejnosťou (...)
VYHLÁSENIE SVETOVÉHO ZDRUENIA BÝVALÝCH ČS. POLITICKÝCH VAZŇOV
August 2007 Lech WALESA, Staatspräsident der Republik Polen a.D. mit Thomas und Barbara Jędrzejczak http://25lat.blox.pl Polnisches Kulturzentrum e.V. http://polonia.blox.pl
Stowarzyszenie Europejskie PONS GAULI Katowice - Frankfurt am Main
ale na dworku jest wyczepiscie hehe:P Jupi jest gg!!
Wysłane z opisu GG, 30 minut temu
Tomasz S. w imieniu Prezydenta Miasta odpowiedź na Państwa pismo
-----Original Message----- Date: Mon, 12 Nov 2007 13:39:48 +0100 Subject: Pismo do Pana KOSIEWSKIEGO Stefana From: "strategia" To: sowa-frankfurt@... Witam
W imieniu Prezydenta Miasta Pana Rafała Zagozdona przesyłam w załączeniu odpowiedź na Państwa pismo.
NOUAKCHOTT/BAMAKO/BERLIN (German-Foreign-Policy) - Wenige Tage nach dem Tod von rund 50 Flüchtlingen vor der Küste Mauretaniens reist Bundespräsident Köhler am morgigen Mittwoch zu neuen Gesprächen über die Abwehr von Migranten in das nordwestafrikanische Land. Bereits im vergangenen Jahr hat die EU mit beispiellosem Druck Operationen europäischer Polizeieinheiten in mauretanischen Hoheitsgewässern durchgesetzt. Wie es jetzt in Berlin heißt, soll die Abschottung Europas gegen unerwünschte Einwanderer weiter perfektioniert werden. Die "Grenzschutz"-Kooperation mit Mauretanien gilt einem Land, das, wie auch weitere Staaten der Sahara und des Sahel-Gebiets, militärisch im sogenannten Anti-Terror-Kampf mit den USA zusammenarbeitet. Mit eigenen Lieferungen rüstet auch die Bundeswehr die Streitkräfte Mauretaniens sowie des angrenzenden Mali aus. Mit der militärischen und polizeilichen Einflussnahme sichert sich Berlin eigene Positionen im afrikanischen Interessengebiet der USA. Sie lassen sich in Kooperation mit Washington ebenso nutzen wie zugunsten einer konkurrierenden EU-Politik und eröffnen Berlin neue Optionen.
Bastian Bergerhoff (Vorstandssprecher Bündnis 90 / Die Grünen Frankfurt),
Turgut Yüksel (Stadtverordneter der SPD),
Thomas Kirchner (Stadtverordneter derCDU),
Reiner Dietrich-Zender (Pfarrer der evangelischgen St. Thomasgemeinde in Frankfurt-Heddernheim)
Frank Hartstein (Betriebsratsvorsitzender der Lufthansa Servicegesellschaft, LSG).
moderiert Frau Janina Steinkrüger
Die Veranstaltung wird abgerundet durch einen bunten kulturellen Teil, in dem ausländische Tänzerinnen und Sängerinnen auftreten.
Der Eintritt ist frei.
Sehr geehrte Damen und Herren,
der Wiederaufbau Nachkriegs-Deutschlands war eine gigantische Aufgabe. Viele Kräfte wirkten zusammen, dass aus der Bundesrepublik ein Wirtschaftswunderland wurde. Daran hatten auch die anfangs planmäßig angeworbenen Gastarbeiter entscheidenden Anteil. Globalisierungseffekte, partieller Arbeitskräftemangel, höhere Fruchtbarkeit und weiteres ließen den Anteil von Ausländerinnen und Ausländern in Deutschland weiter anwachsen.
In besonderem Maße trifft das auf die Region und die Stadt Frankfurt am Main zu. In die wirtschaftlich prosperierende Metropole und ihr Umland strömten im Laufe der Jahre immer mehr Menschen von außerhalb, unter ihnen zahlreiche Ausländer. Durch die Möglichkeit einer erleichterten Einbürgerung ist der Anteil, der offiziell als Ausländer geführten Einwohner in den vergangenen acht Jahren zwar leicht zurückgegangen. Einen Migrationshintergrund hat indes ungefähr jeder dritte Frankfurter.
Frankfurt kann sich wahrlich als eine multikulturelle Metropole bezeichnen. Menschen aus fast allen Staaten der Welt leben hier weitgehend friedlich zusammen. Eine Gettobildung wie andernorten existiert hier nicht. Vielmehr treffen sich die verschiedenen Gruppen an anderen Orten.
Nicht nur die Wanderungsbewegungen von Menschen, sondern auch die ökonomische Entwicklung wurde und wird maßgeblich durch die Globalisierung bestimmt. Rationalisierungsprozesse führten in verschiedensten Arbeitsabläufen zum Wegfall vieler Arbeitsplätze, die gerade sehr oft von schlecht ausgebildeten, vielfach ausländischen, Arbeitern ausgeübt wurden. Vor allem in Zeiten wirtschaftlicher Rezession mehrten sich dann immer wieder Forderungen, die Zuwanderung zu begrenzen. Auch in Wahlkämpfen wurde und wird dieser Aspekt immer wieder auf dem Rücken von Ausländern thematisiert. Stattdessen sollte ganz nüchtern erörtert werden: Brauchen wir angesichts der sich verändernden Arbeitswelt noch weiterhin Ausländer?
Infolge Arbeitslosigkeit, aber auch infolge ungleicher Startbedingungen in Sachen Bildung klafft auch die soziale Schere zwischen Arm und Reich in Deutschland immer weiter auseinander. Vor Jahren belegte die Pisa-Studie, dass Deutschland insbesondere wegen dem in der Bildung abgehängten Teil der Bevölkerung so schlecht abschneidet. Dies betrifft in hohem Maße Ausländer bzw. Migranten. Unzureichende Förderung und Sprachförderung sind eine Ursache für diese Ungleichheit. Dass Jugendliche, die sich von beruflichen Perspektiven ausgeschlossen fühlen, ein Potenzial von Unzufriedenheit bilden, das sich letztlich zu sozialem Sprengstiff entwickeln kann, kann als eine Folge davon gesehen werden. Während die Parteien die Forderung aufstellen, Ausländer sollten sich um bessere Integration bemühen, so steht dem eine völlig unzureichende staatliche Förderung gegenüber. So taucht auch hier angesichts der bestehenden Verhältnisse die Frage auf: Brauchen wir noch Ausländer und deren Kinder?
Ins Land kommende Migranten bringen auch ihre Kultur mit. Sie dient in einer Zeit wachsender Probleme auch nachhaltig zur Wahrung der eigenen Identität. Gleichzeitig stellt jede Einwanderungskultur auch eine Bereicherung für eine Gesellschaft dar. Die Bewahrung der eigenen Muttersprache spielt dabei eine bedeutende Rolle. Die eigentlich notwendige finanzielle Unterstützung durch die öffentliche Hand findet allerdings in völlig unzureichendem Maße statt. Ein verschwindend kleiner Anteil der Gelder, die die Stadt Frankfurt für die Kulturförderung bereitstellt, wird tatsächlich für kulturelle Zwecke von Migrantengruppen verwendet. Sollte der Anteil nicht erhöht werden? Oder umgekehrt: Brauchen wir noch Ausländer und ihre Kultur?
Dieser ganze Komplex soll Thema einer Veranstaltung sein, an der Politiker und andere Persönlichkeiten Frankfurts teilnehmen und diskutieren. Wie lässt sich die Situation der Migranten verbessern?
P.S.: Übrigens suchen wir für die Durchführung dieser Veranstaltung auch noch ehrenamtliche Helfer. Wenn Sie uns diesbezüglich helfen möchten, würde es uns sehr freuen
Verkehrsverbindung: U1 stadtauswärts, bis Station Nordwest Zentrum
Wir würden uns freuen, wenn wir Ihr Interesse an unserer Arbeit geweckt haben. Sie können uns unterstützen mit einer kleinen Spende an: Deutsch-Bengalische Gesellschaft e.V., Kontonummer 13 810 28000, BLZ 500 101 11,SEB Bank AG FFM
tej dobrej i tej złej. Na wszystkie moje pogody, i niepogody duszy mej trzeba mi wielkiej psoty, trzeba mi psoty, hej... Na wszystkie moje tęsknoty, ochoty duszy mej. Wielkich wypraw pod Kraków, długich rozmów rodaków, wysokonogich lasów i bardzo dużo czasu - Agnieszka Osiecka
Tragedia wydarzyła się na przełomie 1969 i 1970r. i nie jest bliżej znana. Jednostka nosiła nazwę Polonia i stanowiła własność przebywających od paru lat za granicą polskich żeglarzy, braci bliźniaków.
Gość: Robert Lesniakiewicz, btt98.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/10 19:27:59
Witam! Jeden z polskich autorów książek poświęconych dziwnym wydarzeniom na morzach i oceanach świata, Aleksander Grobićki w swej książce pt. "Nie tylko Trójkąt Bermudzki" zasugerował jakoby zniknięcie braci Ejsmontów i s/y "Polonia" miało miejsce w okolicach Cape Horn i mogło mieć związek z jakimiś nieziemskimi siłami. Samo zaginięcie "Polonii" ma posmak sensacji, ale jak dotąd nic więcej nie wiadomo o losach jachtu i załogi. Ponieważ zamierzam napisać książkę o dziwnych katastrofach - bardzo chciałbym skontaktować się z kimś, kto mógłby mi coś powiedzieć na temat tej zagadki. Jestem dostępny pod adresami: robert.lesniakiewicz@... albo cbza.poczta@... lub r.lesniakiewicz@.... Polecam także blog Centrum Badań Zjawisk Anomalnych w Krakowie - www.cbza-jordanow.blog.onet.pl. Pozdrawiam wszystkich Rodaków na Wschodzie!
Panie Skonka nie wiem czego oczekujesz za to że jesteś doktorem, weź się do pracy pożytecznej i pozywistycznej a nie pasożytniczej. Ucz jak na chleb pracować, ucz zawodu, który da młodym Polakom możliwość sprzedania swoich produktów. Nie czekaj, jak wyliniała suka na ochłapy, nie czekaj aż spadnie coś z uczty pasożytów w togach sędziowskich, prokutatorskich i wszelakiego gnoju urzędniczego.
Polski Ośrodek Kultury jest zarejestrowaną sądownie reprezentacją Polaków zamieszkałych we Frankfurcie nad Menem i Landzie Hesja, prowadzącą działania statutowe o zasięgu ogólnofederalnym. VR 11226 Amtsgericht Frankfurt am Main Steuernummer 47 250 9479
Stadtverordnete Yildiz Köremezli-Erkinder, Die LINKE am 27. Januar 2008 - Landtagswahl, Die Bewerberin
Vereinstreff in der Orangerie (ehem. Gnadenkirche) Frankfurt am 10. November 2007.
Stefan Kosiewski, Polnischer Schulverein OSWIATA in Frankfurt am Main e.V., Polnisches Kulturzentrum e.V. w rozmowie z Yildiz Köremezli-Erkinder, Członkiem Komisji Oświaty i Integracji Parlamentu Miejskiego we Frankfurcie nad Menem, dziennikarką radiową, redaktorem literackiego pisma tureckiego w Europie piszącym do literackiego czasopisma w Turcji , kandydującą w styczniu 2008 z listy partii LINKE w wyborach do Landtagu Hesji.
Am 17. Juni 1991 wurde der Vertrag zwischen der Bundesrepublik Deutschland und der Republik Polen über gute Nachbarschaft und freundschaftliche Zusammenarbeit geschlossen. Die Artikel 20., 21. und 22. dieses Vertrages definieren den Status sowie die Rechte und Pflichten der deutschen Minderheit in der Republik Polen und jener Personen in der Bundesrepublik Deutschland, die die deutsche Staatsangehörigkeit besitzen, polnischer Abstammung sind oder sich zur polnischer Sprache, Kultur und Tradition bekennen. Dieser Personenkreis, organisiert in Vereinen, Verbänden, etc. kann in der Bundesrepublik Deutschland gemäß dem Vertrag bei seinen Bemühungen, die Identität, die Kultur, Sprache und Bräuche zu erhalten und pflegen, von den Behörden der jeweiligen Bundesländer Wohlwollen, Hilfe und finanzielle Förderungen erwartet und ähnlich wie es die deutsche Minderheit in Polen tut auch einfordern.
Diese Vorbemerkung der Fragestellerin vorangestellt, beantworte ich die Kleine Anfrage wie folgt:
Frage 1. Welches Ressort ( gegebenenfalls welche Ressorts ) ist/sind zuständig für diese Fragen ?
Zuständig für Angelegenheiten der Kultur und ihrer Förderung, internationale Angelegenheiten des Kulturbereichs und das Bibliothekwesen ist das Hessische Ministerium für Wissenschaft und Kunst. Auf Wunsch des Bundesministerium des Innern ist in jedem Land eine zentrale Ansprechstelle für polnische Minderheiten eingerichtet worden, die für die Entgegennahme und Weiterleitung von Wünschen und Fragen zuständig ist. Diese Benennung ist durch den Hessischen Ministerpräsident im Jahre 1994 erfolgt. Benannt wurde der Leiter der Abteilung für Europaangelegenheiten , Ministerialdirigent Klaus Zorbach.
Frage 2. Sind von dem oben angesprochenen Personenkreis(polnische Vereine, Verbände, etc.) in Hessen in den letzten fünf Jahren seit Vertragsunterzeichnung Anträge auf Förderung, die Bereitstellung von Schulräumen, Bezuschussung von Bibliotheken oder irgendeiner anderen Aktivität gestellt worden; wenn ja: a) Wie viele Anträge waren es insgesamt ? b) Wie viele Anträge wurden positiv beschieden, und um welche Summen handelt es sich ? c) Wie viele Anträge wurden abgelehnt und mit welcher Begründung ?
Nach Kenntnis der Landesregierung ist bisher ein Antrag gestellt worden. Mit Eingang vom 31.Juli 1996 im Hessischen Ministerium der Justiz und für Europaangelegenheiten har der Polnische Schulverein OSWIATA in Frankfurt am Main einen Antrag gestellt auf Unterstützung bei der Einrichtung einer Beratungsstelle für polnischstämmige Mitbürger in Hessen. Erbeten ist insbesondere Unterstützung bei der Anmietung von Räumen für diese Beratungsstelle, bei der Schaffung einer Stelle für einen hauptamtlichen Mitarbeiter/einer hauptamtlichen Mitarbeiterin und bei der Büroausstattung. Der Antrag ist noch nicht beschieden worden.
Eine Erhebung an einzelnen Schulen über die dafür zuständigen Schulträger erscheint administrativ aufwendig.
Jarosław Kaczyński zapowiedział, na zwołanej przez siebie konferencji prasowej, że będzie monitorował stan wolności mediów w RP. Wszystkich, zwłaszcza same media, oświadczenie to niezwykle rozradowało. A może rozśmieszyło. Wszystko jedno, choć różnicę da się uchwycić.
Ostatnie dwa lata rządów, dzień po dniu pokazywały, jak władza pojmuje wolność mediów. Władza, czyli, ni mniej nie więcej, Jarosław Kaczyński. Nie ma się co rozwodzić nad znanymi powszechnie faktami, jak to z tą wolnością i równością bywało, w tym i cenzurą, nawet prewencyjną.
Zdarzały się też historie, o których mało kto wiedział, bo same media jakoś tak starały się niektórych spraw nie dostrzegać. Jednym z takich przykładów było zdarzenie z 14 września tego roku, czyli całkiem świeżutkie. W jednej z ról głównych wystąpił, trzeba trafu, Jarosław Kaczyński.
Wspomnianego dnia odbywała się konferencja prasowa Premiera RP z Premierem Wietnamu. Już na początku spotkania usuniętych zostało z konferencji dwoje dziennikarzy Magazynu Kontrateksty. Usuniętych mimo ważnych legitymacji prasowych i mimo posiadania akredytacji z Kancelarii Premiera. Powód? Na żądanie Premiera Wietnamu.
Powodem żądania usunięcia przez BOR jednego z dziennikarzy, Ton Van Anh, występującej w podwójnej roli dziennikarki Kontratekstów, ale też dziennikarki Radia Wolna Azja była jej działalność opozycyjna na rzecz demokracji w obszarze azjatyckim, głównie Wietnamu. Jędrzej Karpiński prawdopodobnie podzielił los Anh z tego powodu, że oboje mieli legitymacje Kontratekstów.
A że prawdopodobnie, to dlatego, bowiem Kancelaria Premiera - słowami Agnieszki Glapiak, dyrektor CIR pismem z 11 października - nie potrafi wyjaśnić tego zdarzenia z Jędrzejem Karpińskim. Natomiast bardzo poważnie wyjaśnia powód usunięcia wietnamskiej dziennikarki. Chodziło o względy bezpieczeństwa delegacji wietnamskiej, w szczególności bezpieczeństwa Premiera Wietnamu.
Komentować tego zdarzenia nie ma potrzeby, jest wystarczająco wymowne. Ale to jeden z przykładów szczególnej dbałości Jarosława Kaczyńskiego o wolność mediów. Również daje obraz sposobów i narzędzi używanych ku tej dbałości.
W tej sytuacji zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego o zamiarze intensywnego monitorowania wolności mediów szczególnie uradowała rzeczony Magazyn Kontrateksty. Jarosław Kaczyński, jako Premier RP, miał nieograniczone wręcz możliwości i narzędzia do nazwijmy to umownie monitorowania, łącznie, jak się okazuje, z używaniem funkcjonariuszy służb specjalnych.
Jako poseł opozycyjny, do monitorowania pozostają mu dobre okulary i względnie wydolny słuch, a za narzędzie pilot do telewizora. BOR będzie ewentualnie eks premierowi służył jedynie za przewodnika, by nieopatrznie nie zawędrował z nawyku do Kancelarii Premiera, co groziłoby mu kolejnym, po wyborach, szokiem.
Od monitorowania wszelkich obszarów życia publicznego są media. W tym również od monitorowania wolności słowa, dostępu do informacji publicznej, przede wszystkim zaś od patrzenia na ręce władzy. Również i politykom. Wszelkich barw.
Głównie zaś tym, których wiarygodność pozostawia wiele do życzenia.
"(...) A że prawdopodobnie, to dlatego, bowiem Kancelaria Premiera - słowami Agnieszki Glapiak, dyrektor CIR - pismem z 11 października - nie potrafi wyjaśnić tego zdarzenia z Jędrzejem Karpińskim. Natomiast bardzo poważnie wyjaśnia powód usunięcia wietnamskiej dziennikarki. Chodziło o względy bezpieczeństwa delegacji wietnamskiej, w szczególności bezpieczeństwa Premiera Wietnamu.
Komentować tego zdarzenia nie ma potrzeby, jest wystarczająco wymowne. Ale to jeden z przykładów szczególnej dbałości Jarosława Kaczyńskiego o wolność mediów. Również daje obraz sposobów i narzędzi używanych ku tej dbałości.
Die stadt- und regionalgeschichtlichen Museen dokumentieren Geschichte und Kultur einer Region und ihrer Bewohner. Doch wie verhält es sich mit Zuwanderern, die zeitweise oder auf Dauer in einer Gemeinde leben? Die Arbeiterbauern, die im 19. Jahrhundert vom Land in die Städte kommen; die Flüchtlinge und Vertriebenen aus dem östlichen und südöstlichen Europa, die in der Zeit nach dem Zweiten Weltkrieg zu "Neubürgern" wurden; die Arbeiter, die man seit den späten 1950er Jahren aus Südeuropa und der Türkei angeworben hatte; die Spätaussiedler und Saisonarbeiter - sie alle haben unsere Städte und Dörfer geprägt und auch verändert.
Die Museen müssen sich in Zukunft stärker mit der Tatsache auseinander setzen, dass Deutschland ein Ein- und Auswanderungsland ist und war. In Köln gibt es Planungen für ein deutsches Migrationsmuseum und in Berlin wird um das "Zentrum gegen Vertreibungen" gerungen.
Die Arbeitstagung sucht Lösungen und Strategien, wie das Thema Migration auch in regionalgeschichtlichen Museen berücksichtigt werden kann. Wie spiegelt sich die Zuwanderung der verschiedenen Gruppen in den Sammlungen, in den Präsentationen und in museumspädagogischen Programmen? Was bedeutet "Migration" für die praktische Museumsarbeit vor Ort? Sind Zuwanderer auch eine Zielgruppe für die Museen? Können Heimatstuben von Vertriebenen in stadtgeschichtliche Museen integriert werden?
Gesucht werden sowohl theoretische Beiträge als auch Beispiele aus der musealen Praxis, die während der Tagung vorgestellt werden.
Bitte schicken Sie Ihre Themenvorschläge mit Erläuterungen (Umfang 1 Seite) bis 10. Dezember 2007 an
Christian Glass Donauschwäbisches Zentralmuseum Schillerstr. 1 D-89077 Ulm
fałszywa lustracja służy do obsadzania fałszywych ludzi na szczytach władzy fałszywej Rzeczypospolitej
Witold Filipowicz: Interes na lustracji
Niektórym się wydaje, że do osiągnięcia w życiu sukcesu najpierw trzeba ciężko pracować, a przy tym być przyzwoitym. Okazuje się ostatnio, że niekoniecznie. Ciężko pracować nie zawadzi, ale już z tą przyzwoitością bywa różnie.
Cały kłopot z przyzwoitością rozpoczął się zaraz po transformacji ustrojowej. Lustracja, dekomunizacja, deubekizacja, te pojęcia od początku stały się kością niezgody. Dla jednych był to proces sprawiedliwości dziejowej, konieczny dla oczyszczenia życia publicznego z osób o niechlubnej przeszłości. Dla innych było to polowanie na czarownice i program odwetu.
Podział w zasadzie był wówczas prosty. Po jednej stronie ci, którzy walczyli z reżimem i doprowadzili do jego upadku. Po drugiej ci, którzy tamten system umacniali, zasłużeni funkcjonariusze władzy. Ale też i ci, którzy z systemem współpracowali. Werbowani w różny sposób przez ówczesne służby bezpieczeństwa.
Ten jasny początkowo podział na złych i dobrych okazał się bardzo szybko iluzoryczny. Zamiast przeprowadzić proces oczyszczania państwa, jak to zrobili nasi zachodni i południowi sąsiedzi, mamy od lat festiwal pomówień, wojny na teczki, kolekcjonowanie haków przez wszystkich na wszystkich.
Kłopoty z przyzwoitością zaczęły się wówczas, gdy pośród tajnych współpracowników byłych służb specjalnych pojawiać się poczęły nazwiska ludzi, których nikt o takie związki nigdy by nie podejrzewał. Zwłaszcza, gdy ten i ów, z racji zasług walki z systemem, znajdował się na wysokich stanowiskach we władzach kolejnych rządów.
Postawy najzagorzalszych zwolenników lustracji zaczęły nagle ulegać przedziwnej metamorfozie. Wszystko zaś zależało od tego, komu postawiono zarzuty współpracy z reżimem. Okazało się naraz, że jednych można potępić od razu, wystarczyło słowo esbeka. Innych, mimo dowodów na współpracę, można usprawiedliwiać na wszelkie sposoby. Mało tego, można ich nawet cenić i poważać. Z racji ich kompetencji. Nawet powierzać wysokie stanowiska państwowe.
Wygląda zaś na to, że taka przepustką do przyzwoitości jest po prostu wyznanie swoich win i publiczne wyrażenie skruchy. No, może nie dla wszystkich taka przepustka do przyzwoitości jest dostępna. Sędzia skazujący opozycjonistów powie przepraszam i już jest oczyszczony, a nawet w nagrodę otrzymuje stanowisko wiceministra. Ale już duchowny za swoje przepraszam kardynalskiego kapelusza nie dostanie. Inny aparatczyk partyjny tez może zostać ministrem, choć ten to nawet i bez przepraszam, co w świetle haseł o dekomunizacji wygląda cokolwiek dziwnie.
Teraz znów słychać o kolejnym skruszonym współpracowniku tajnych służb. I znów ceni się go za to, że publicznie wyznał swoje winy. Kilkanaście lat ich nie wyznawał, choć już wówczas zajmował wysokie stanowiska. Ruszyło sumienie? A może chodzi o to, że przepisy się zmieniły i wyznać swoje grzechy po prostu musiał? Ale, jak słychać, dla niektórych jest to wyraz wręcz heroizmu. Wystarczający, by i w tym wypadku widzieć go na stanowisku państwowym.
Takich przykładów jest więcej i zapewne będą się one cyklicznie pojawiać nadal. Czy można z tego wyciągać jakieś wnioski? Na przykład takie, że nie ma znaczenia, do jakich łajdactw posunąłeś się w przeszłości. Ważne, byś wyznał publicznie swoje grzechy, publicznie przeprosił i wszystko masz odpuszczone. Dla wielu, jak widać, staje się to przepustką do zaszczytów.
Jeśli tak, to całe te akcje z powszechną lustracją mają chyba jedynie na celu wyszukiwanie odpowiednich kandydatów do obsadzania stanowisk państwowych.
Przez kilkanaście lat powstało wiele różnych list z rzekomymi czy prawdziwymi tajnymi współpracownikami. Figurują tam nazwiska wielu znanych, wielu zasłużonych, uznawanych dotąd za autorytety. Co z tego jest prawdą, oceniać powinny sądy. Na razie ocenia to społeczeństwo. Ostro, jednoznacznie, bez zabawy w rozpatrywanie niuansów czy okoliczności. Kapuś to kapuś.
Ale wydaje się, iż zamiast sądów pojawiła się właśnie inna droga, prosta i dająca niektórym profity. Publiczne wyznanie grzechów i równie publiczne przeproszenie. Władza docenia szczerość. Nawet odpowiednio wynagradza. A jeszcze jak się do całego tego wyznania doda, że wprawdzie kapusiem, to i owszem, było się, ale za to nic i nigdy się żadnemu esbekowi nie przekazało, to może nawet i aureolę wyrychtują koledzy z konspiracji.
TW wszelkiego autoramentu zapraszamy zatem do hurtowych spowiedzi i przepraszania.
Stefan Kosiewski: By zapewnić płynność strumieni finansowania Nauki Polskiej.
Byliśmy, jesteśmy i będziemy zwartą, żydokomunistyczną hołotą, którą możne sobie spokojnie powyzywać, jeżeli takie są potrzeby polityczne, żeby w ramach detabuizacji nazwać rzeczy po imieniu - mówi zapowiedź powołania senackiej Komisji Historycznej...
sowa european magazine - magazyn europejski - europäisches magazin Sunday, Nov 04, 2007
Drogi Panie Janku,
dzieki, bo dzięki wskazanemu linkowi dowiedziałem się, że dobrze zorganizowana grupa ludzi używająca nazwy: Senat Uniwersytetu Sląskiego podjęła 25 września 2007 r. haniebną Uchwałę bezprawnie sprowadzającą do jednego, nikczemnego ogólnika złożoną historię wielkiego poligonu doświadczalnego Służby Bezpieczeństwa, jakim był i na długie lata jeszcze pozostanie Uniwersytet Sląski w Katowicach.
Byliśmy, jesteśmy i będziemy zwartą, żydokomunistyczną hołotą, którą możne sobie spokojnie powyzywać, jeżeli takie są potrzeby polityczne, żeby w ramach detabuizacji nazwać rzeczy po imieniu - mówi zapowiedź powołania senackiej Komisji Historycznej, która ma szukać prawdy o przeszłości i sporządzić na ten temat wnikliwy raport.
Dawniej raporty bywały syntetyzujące, a badania wnikliwe; dzisiaj fundusze przeznacza się na drukowanie obszernych raportów, których nikt nie będzie czytał (finansuje się tak kochanki autorów i wydawców tych niechcianych książek), a nie ma pieniędzy na badania naukowe, rozmowy historyków z ofiarami Służby Bezpieczeństwa, studentami wyrzuconymi z Uniwersytetu Sląskiego "za postawę niegodną studenta PRL", zesłanych na emigrację polityczną, na Nieludzkie Wyspy Samotne.
A czy zastanowił się już ktoś w Katowicach, ile potrzeba środków finansowych i środków bezpieczeństwa, żeby Polaków, życiowych rozbitków wyrzuconych ze studiów w wyniku prowadzonych akcji Służby Bezpieczeństwa, ściągnąć do Katowic przed oblicze senackiej Komisji Historycznej z końca świata, żeby mogli powiedzieć to i owo, dać asumpt do ożywienia życia zawodowego prokuratorów, którzy z urzędu winni się zająć ściganiem zbrodni komunistycznych, bo póki są jeszcze ofiary zbrodniczych działań przeciwko Narodowi Polskiemu, to mogą więcej powiedzieć niż akta z IPN-u, o kapusiach i bandach, którym się wydaje, że wystarczy, jak się zbierze jakaś komisja i powstanie raport: "Bla, bla, bla".
Pieniądze na naukę rozdziela w Polsce Minister Szkolnictwa Wyższego i Nauki, więc taki Wojciech Kalaga (używane za SB pseudonimy: LESTER) zatrudniony na US-iu za profesora od angielskiego z niejednej ręki już jadł, bo ministrowie się zmieniają kadencyjnie, a moralność Kalagi jest niezmienna, żydokomunistyczna, marksistowsko-leninowsko-trockistyczno-postmodernistyczna.
Ministrowie zmieniają się na dniach, a nie wiadomo, czy na dobre. Nie wiadomo, czy odejdzie też Podsekretarz Stanu dr Olaf Gajl, który tak nas przeraził informacją wysłaną z datą 29 października 2007 roku i zawieszoną na oficjalnej stronie Ministerstwa, że o mały włos a nie naraziłem się na brak zrozumienia ze strony Pewnej Stałej Czytelniczki sowy, która tak poczuła się do żywego dotknięta użytą w sowie dla ilustracji niesamowitą a prawdziwą historią ginekologa, któremu w Łodzi administrator sieci bezczelnie blokuje dostęp w internecie do infomacji naukowych na temat nowych sposobów leczenia raka szyjki macicy, bo słowo macica wpisuje przygłup do zbioru ujętego w katalogu SPAM, co ma jak AIDS genezę angielską, a pochodzenie niejasne i trzeba mieć chyba serce biednej, albańskiej Cyganki jak Matka Teresa, żeby pochylić się nad takim. Przedstawicielka Polonii, która zadzwoniła, by zapytać o możliwość praktycznej eksploatacji tematu "informatyk od stu boleści w klinice zabezpieczonej przez służby specjalne KOR-owca", zmuszona została wysłuchać, że ta klinika użyta w sowie to taka róża przypięta do urzędowych sortów Ministerstwa.
Dla jasności powiem już wprost: może dajmy na to emerytowany pułkownik wojska peerelu Makowiecki Edward przysyłać majla o treści " rozsyłasz wirusy w jakim to czynisz celu?", bo nie każdy emerytowany pułkownik musi przecież wiedzieć, że wirusem nie zarazi się na odległość od osoby, która do niego nic nie wysyłała, a po to są programy antywirusowe i szczepionki, żeby chronić komputer od Złego, które potrafi ubrać się w owczą skórę cudzego adresu internetowego.
Tymczasem zatrudniony za Wiceministra Nauki Najmądrzejszej Rzeczypospolitej w XXI wieku dr Olaf Gajl ma takie samo pojęcie o sposobach używania internetu jak emerytowany pułkownik, którego za niesubordynację wyrzucono z partii komunistycznej, czego nie może najbardziej odżałować. Zaś żeby lepiej dojrzeć sprawę, nad którą zabajani przez Ministra pochyliliśmy czoła, powiedzmy jasno tak: dzieci w szkole podstawowej w Polsce i w innych państwach Unii Europejskiej, jeżeli chcą mieć w internecie dostęp do jakiejkolwiek gry, to rejestrują się najpierw, zakładają sobie login i hasło, a potem już po prostu logują się do serwera, a ten rozpoznaje je jako swoje.
Czy w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego Podsekretarz Stanu nie miał przed odejściem głowy na karku, żeby zapytać choćby woźnego w szatni ministerstwa o tę parę kaloszy? Czy może dr Olaf Gajl miał lufę na karku, że podpisał własnoręcznie brednie o blokowaniu przez Ministerstwo finansowania 34 konkursów projektów tylko dlatego, że Rektorzy i Senaty Wyższych Uczelni w Polsce nie mają w systemie informatycznym Ministarstwa Nauki możliwości prostego zalogowania się jak każdy Polak bez podstawówki na zwykłym czacie, kiedy chce spytać Małysza, czy skoczy dla Polski po puchar? Czy nie może taki Rektor albo i Senat US-iu zapytać w Ministerstwie o swoją działkę finansowania Polskiej Nauki po zwykłym zalogowaniu się do systemu?
Czy muszą kierownicy placówek badawczych nawiązywać łączność w internecie z Ministerstwem Nauki w sposób wskazany przez Ośrodek Przetwarzania Danych OPI w Warszawie, a zatwierdzony podpisem dr Olaf Gajl? Przypomnijmy: Minister nakazał, by każdy majl przychodzący z adresu: osf_administracja@... traktować na serio i brać z poważaniem, jak pułkownik Makowiecki potraktował informację o złapaniu wirusa przez jego program antywirusowy.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Nauki Polskiej XXI wieku ma odejść do lamusa, a żeby już więcej nie zasłaniało się jego nazwiskiem ZŁO, wystawiamy czerwoną kartkę dla tego zawodnika wyjaśniając, że ta czerwona kartka z napisami po niemiecku to informacja dla dorosłych i dla dzieci, dla czytelników Biblioteki Miejskiej we Frankfurcie, z oznakowaną krzyżykiem filią w dzielnicy Sachsenchausen, gdzie Polacy przychodzą tłumnie na każdą mszę. Chodzi o dostęp do informacji o zasobach katalogów, o zamawianie książek online, przedłużanie przez internet już wypożyczonych książek.
Drogi Panie Janku,
odeszliśmy tak od tematu złoczyńców na Uniwersytecie Sląskim, a zajęliśmy się podpowiadzeniem nowym ministrom Tuska genialnej decyzji w zakresie innowacyjności systemu finansowania Nauki Polskiej. Pragnę wierzyć, że zapewni to płynność przepływu strumieni finansowania Nauki Polskiej, zaś Autor tego pomysłu nie zostanie po raz kolejny bezczelnie okradziony z pomysłu, czyli własności intelektualnej (http://kie.blox.pl), lecz poproszony zostanie do dzielenie się dobrą radą, za wynagrodzeniem jak przystało. Wtedy będę chciał poprosić Pana o spotkanie, bo Zadaniem dla Polaków na dzisiaj i na przyszłość nie będzie Anty-działalność (prowadzenie wyimaginowanej walki z korupcją, ubowcami, złodziejami, utytułowaną hołotą), lecz twórcza praca dla Polski w Zespołach Mądrych Ludzi, bez niegodnych podejrzeń o niezdrowe myśli, bez ulegania niewłaściwym kolegom. Na Uniwersytecie Sląskim oraz jak Polska długa i głęboko zamoczona w haniebną przeszłość, z którą nie umie poradzić sobie Episkopat, to czy będzie umiał Senat Uniwersytetu, który do kościelnych nie należał?
Kuratorium: Krzysztof Pytel, Francja - Manfred Rogalski, Niemcy
krzysztof pytel napisał:
A nie moze byc modelem dynamiczna Federacja Francji? Zyje bez dotacji tak jak i inne podobne stowarzyszenia! Dlaczego Stowarzyszenie majace tysiac klubow i 50 tysiecy czlonkow mialoby byc subwencjonowane ? Miec tyle ogniw i tysiace czlonkow oznacza BYC MONOPOLISTA na duzym rynku! Federacja Francuska od niedawna w pelni oplaca udzial w olimpiadach (druzyna) i kilku osobom start w muistrzostwach swiata. Wyjazd na ME i Swiata dzieci chyba dopiero w tym roku byl w calosci pokryty przez Federacje. Uprzednio zawsze placili rodzice czasami czesciowo wspomagani porzez swe gminy. SZACHY moga byc INTERESEM! Dzieki aktywnosci Francuskiej Federacji Szachowej w calym kraju powstalo okolo tysiaca miejsc pracy dla grajacych w szachy. Czy gdyby federacja byla subwencjonowana takie miejsca pracy moglyby zostac stworzone???
Krzysztof Pytel Reims, 25.10.2007
- Kto finansuje powstanie 1000 miejsc pracy? Jezeli sami szachisci to wtedy nie ma subwencji(dotacji) Jezeli zas te pieniadze pochodza z budzetu to jest wlasnie pewien rodzaj dotowania szachow.Ja nie chce tu rozgraniczac znaczen slow subwencja dotacja dofinansowanie itd ale intuicyjnie chodzi chyba o to zeby w zaden sposob pieniadze z budzetu panstwa-w jakiejkolwiek formie- lub z budzetow lokalnych nie byly przeznaczane na szachy. Tak na marginesie a Polsce jest taki program jak animator sportu. Polega to na tym ze budzet placi dzialaczom sportowym najczesciej z malych miejscowosci. Zasada jest z grubsza taka:jak dzialacz sportowy zarabia -np prowadzac zjecia w klubie-500 zlotych to drugie tyle dostaje z budzetu panstwa.Z tym ze kwota ta jest ograniczona do 2000 zl rocznie.Technicznie to bardziej skomplikowane ale to drugorzedne.
Witam,
Oczywiscie te miejsca pracy sa finansowane przez dochody wypracowane przez swiat szachowy(kluby, okregi, osoby indywidualne, firmy uslugowe). Gdy mowie o tym, ze szachy nie powinny byc dotowane ze srodkow publicznych to mam na mysli tylko dotacje z centralnego budzetu panstwa. Ewentualne wsparcie srodkami lokalnymi jest czyms innym. Rzecz wlasnie w tym aby centralny podzial pieniedzy (socjalistyczne Ť planowanie ť) zastepowac gospodarzeniem i decyzjami na szczeblu gminy, miasta, czyli tam gdzie wiemy co kto jest wart, kto zasluguje, itd, itp... Podobnie z korzystaniem ze srodkow Ť specjalnych ť: przykladowo tymi, ktore sa w dyspozycji Urzedow Pracy. Dostep do nich winni miec wszyscy spelniajacy warunki konkretnych ustaw.
Jak szachisci we Francji zarabiaja na tworzenie miejsc pracy i jak one powstaja? Zrodlem dochodow sa: Skladki czlonkowskie (dosc wysokie w porownaniu z Belgia a zwlaszcza Anglia gdzie oplaca sie tylko usluge polegajaca na liczeniu rankingu). Oplaty wnoszone przez bioracych lekcje szachow. Zyski z wydawnictw (biuletyny, programy). Zyski ze sprzedazy pamiatek (koszulki, szachownice, videa, itp). Zyski z funkcjonowania klubowego bufetu/baru. Zyski wynikajace z organizacji imprez (procent wpisowego, procent od reklam i sponsorow). Wplywy z darowizn (trzeba i o takowe zabiegac). Subwencje/dotacje okolicznosciowe od spolecznosci lokalnej.
Skala wplywow z poszczegolnych wymienionych tu zrodel jest rozmaita. Dla przykladu w Reims ceny lekcji byly tak wysokie (bogaci klienci), ze mielismy liczny personnel dydaktyczny + dyrektora zarzadzajacego + prezesa + koszty udzialu armii zaciaznikow w rozgrywkach ligowych. Na podobnych zasadach dziala klub w Cannes, ktory zatrudnia ponad dziesieciu nauczycieli szachow i dyrygyjacego wszystkim dyrektora. Szkoly zas dla oplacenia rachunku za szachy (kluby wystawiaja faktury szkolom) uciekaja sie do rozmaitych zrodel: - kiedys w Lyonie miasto finansowalo nauczanie szachow dla trzech tysiecy dzieci. - najczesciej rodzice placa skladki. - w duzych szkolach oplaty sa pokryte przez komitety rodzicielskie (te zazwyczaj zarabiaja organizujac loterie i jedno/dwudniow swieto szkoly).
Istota zas jest to, ze na poczatku zawsze jest grupa SPOLECZNIKOW posiadajacych WOLE DZIALANIA ! Krzysztof Pytel
PS:Swieta zasada: Dzialacze/kierownicy spoleczni stowarzyszen maja prawo tylko do zwrotu poniesionych kosztow. Prawa pracy zawodowej (zarobkowej) w domenie, ktora zarzadzaja spolecznie na podstawie wyboru nie posiadaja. Wszystko jasne!
Marynarka Wojenna będzie miała nowego dowódcę - wiceadmirał Andrzej Karweta zastąpi admirała floty Romana Krzyżelewskiego - poinformował rzecznik MON Jarosław Rybak.
Zmiany na tym stanowisku dokona 11 listopada, w czasie uroczystości z okazji Święta Niepodległości, zwierzchnik Sił Zbrojnych prezydent Lech Kaczyński.
Krzyżelewski dowodził Marynarką od października 2003 roku, mianował go prezydent Aleksander Kwaśniewski. We wrześniu ubiegłego roku Lech Kaczyński zadecydował o przedłużeniu mu kadencji o kolejne trzy lata (...) http://tinyurl.com/2enkhd
Original Message----- Date: Thu, 08 Nov 2007 14:52:51 +0100 Subject: HANUKKAH: A TIME FOR CLIMATE HEALING From: Rabbi Arthur Waskow <office@...> To: sowa-frankfurt@...
A Prophetic Voice in Jewish, Multireligious, and American Life
HANUKKAH: A TIME FOR CLIMATE HEALING
The Shalom Center has opened a whole new section of our website, devoted to our Green Menorah Covenant campaign to prevent the disasters that could flow from the global climate crisis.
On that new Web-region we are providing material to use for Hanukkah and beyond, to work toward healing the earth from "global scorching." (We call it "global scorching" rather than "warming" because at some deep semi-conscious level, warming seems attractive -- and is utterly inadequate to summarize what really is happening.)
You can access this material by clicking to http://www.shalomctr.org
-- where our Home Page has some major articles -- and then clicking on the top listing on the left-hand side, "GREEN MENORAH COVENANT."
or you can click straight to --
http://www.shalomctr.org/taxonomy_menu/1/1
Why are we doing this now? --
The nations of the world are meeting in Bali from December 4 to 13 to go beyond the Kyoto Treaty, which almost every nation on earth except the United States has accepted as crucial to deal with this danger - but is also not sufficient.
And December 8 has been named International Climate Action day by activists around the wounded world.
And the Senate Committee on the Environment now has before it the first serious bill in Congress to address the climate crisis. -- though it is flawed and needs important strengthening. It was introduced by Senators Joseph Lieberman and John Warner.
These dates coincide with Hanukkah. So Rabbi Jeff Sultar (the director of our Green Menorah Covenant campaign) and I have developed material for rabbis and Jewish communities generally to use at this moment. We are addressing BOTH personal/ congregational change and the need for action to change public policy. (I am both proud and sad to say we are the only national Jewish body that is doing both.)
Our Green Menorah essays include one on Hanukkah talking points and Op/Ed suggestions, letters to Senators on the Lieberman-Warner bill, a one-page leaflet/ poster for Hanukkah, an appeal to the Bali conference, and other goodies. Even a reworked children's song with a grownup-theme in a gentle, humorous key -- based on "God said to Noah - An Old/ New Song to Avert a New Flood."
Hanukkah - the festival of celebrating the miracle that one day's worth of oil met eight days' needs - conserving energy. Hanukkah - when we celebrate the Temple Menorah that was patterned on a tree and (according to the Prophet Ezekiel in the passage we read on Shabbat Hanukkah) ) was fed its olive oil directly from two olive trees - uniting the work of adam and adamah, earth and human earthling. Hanukkah - when we remind ourselves that small groups of seemingly powerless human beings can face huge and powerful institutions - and change the world.
With blessings of shalom - Arthur (P.S. - It takes money, as well as perseverance and devotion, to do this work. Your gifts to The Shalom Center are tax-deductible.
Nastapi wielki kryzys w Chinach i Ameryka przejmie wszystko za bezcen. Tymczasem upadnie komunizm.
Jestem w stu procentach pewien ze ciagle oslabianie dolara powoduje sama Ameryka skupujac od kilku lat euro. To bardzo sprytna taktyka prowadzaca do wydymania wszystkich a w szczególnosci Chin. W chwili obecnej Chinczycy maja rezerwy nominowane w USD na poziomie $1500 mld. Ostatnio zaczeli swirowac ze beda wymieniac dolary na euro ze wzgledu na spadajacy kurs dolca. Moge sie zalozyc ze cholernie drogie euro (1EUR =1,47 USD) beda skupowac od Amerykanów bo to oni sa w posiadaniu europejskiej waluty która konsekwentnie skupuja od kilku lat. Za póltora biliona dolarów zóltki dostana tylko bilion euro. Po tej wymianie kurs dolara poszybuje do góry az dojdzie do czasów gdy za 1 dolca bedzie trzeba zaplacic 1.5 EUR wtedy to zóltki postanowia wymienic swoje euro na dolary które beda oczywiscie w posiadaniu Ameryki. W ten sposób wymienia 1000mld euro na 660mld dolarów. Historia sie powtórzy jeszcze ze trzy razy i Zoltki pojda z torbami. Nastapi wielki kryzys w Chinach i Ameryka przejmie wszystko za bezcen. W miedzyczasie oczywiscie upadnie komunizm. Trzeba przyznac ze strategów maja naprawde genialnych.
Burmistrz Marek Mrozowski i jego zastępca Zbigniew Szaleniec odpowiedzialni z zniszczenia objętych ochroną prawa RP zabytków polskiej architektury drewnianej w Czeladzi . http://sowa.beeplog.de/1737 9_297294.htm
10 listopada 2007 roku, w wigilię Swięta Odzyskania Niepodległości zaczyna działanie Galeria Fotografii upowszechnianych w latach 2004-2007 w Magazynie Europejskim SOWA, a zdeponowanych na serwerze koncernu angora Adama Michnika.
Decyzją antypolskiej cenzury zamknięto Polakom dostęp do wpisów i fotografii dokumentujących na http://czeladz.blox.pl oraz http://gurka.blox.pl.
Nie tylko Prokuratora ale i dla każdego Polaka zainteresuje stopień dokonanych zniszczeń w Czeladzi, zapraszamy serdecznie:
Jeżeli masz problemy z przeczytaniem tej wiadomości, skopiuj i wklej do swojej przeglądarki internetowej następujący adres:
15 milionów złotych na poszukiwanie podziemnych źródeł wody dla Szamba ma Ryja
Fundacja "Lux Veritatis" o. Tadeusza Rydzyka otrzymała dziś decyzję o przyznaniu 15 mln milionów złotych na poszukiwanie podziemnych źródeł wody. Razem fundacja dostanie 27 mln złotych od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. To kolejne pieniądze na odwierty dla fundacji należącej do szefa Radia Maryja. W lutym fundusz przyznał na ten cel 12 mln zł. Zwiększenie kosztów o 15 mln zł fundacja motywowała zastosowaniem najnowocześniejszej, droższej technologii - rur z włókien szklanych tzw. fiberglasu.
- To jest dofinansowanie odwiertu badawczego, w wyniku unijnego postępowania przetargowego. Takie są koszty tego przedsięwzięcia. To będą pieniądze ze środków Funduszu. Tzw. subfundusz geologiczny przeznaczony jest na poznanie budowy geologicznej kraju. To jest odwiert badawczy i to są bardzo drogie badania - poinformował wiceprezes NFOŚ Artur Michalski.
Na przyznanie 12 milionów złotych dotacji dla fundacji "Lux Veritatis" zgodziła się w lutym - bez większych problemów - rada nadzorcza NFOŚiGW. Ojciec dyrektor rozpoczął więc prace nad badaniem gruntów, jednak szybko odkrył, że koszta będą wyższe, bo potrzebna jest najnowocześniejsza technologia. Wystąpił więc z ponownym wnioskiem o dofinansowanie.
Polacy mają nie wykupywać mieszkań na własność, żeby burmistrz Czeladzi Marek Mrozowski mógł liczyć na dotacje unijne
Burmistrz Czeladzi Marek Mrozowski wstrzymał sprzedaż mieszkań komunalnych, by nie sprzedawać ich Polakom zbyt tanio.
Tymczasem sam wykupuje dla siebie prywatnie domy w Czeladzi na swoją własność i na córkę, oświetla je za pieniądze z kasy miasta, czyli Polaków. Dokonuje "rewitalizacji" prywatnych swoich domów burmistrza za pieniądze komunalne.
Dla zamydlenia Polakom oczu Mrozowski opowiada od lat banialuki o możliwości otrzymania dofinansowania z Unii Europejskiej na remont ulic i ciepłą wodę, bo za remont i za wodę Polacy zapłacą jak za masło, a Mrozowskiemu wartość jego domków podniesie się sama.
W Czeladzi przygotowywany jest projekt wykorzystania wód kopalnianych z nieczynnej kopalni Saturn do ogrzewania budynków. Gdy się wszystko potoczy zgodnie z planem władz tego miasta - już pod koniec roku 2006 projekt zostanie wdrożony.
- Woda pochodzić będzie z Szybu Paweł nieczynnej już kopalni Saturn. Przy pomocy pompy ciepła będziemy uzyskiwali z wody ciepło, które następnie siecią ciepłowniczą będzie dostarczane do budynków, które będą ogrzewane metodą podłogową. W ten sposób ogrzewanych ma być 42 budynki użytkowe, z czego 37 to budynki mieszkalne wyjaśnia Marek Mrozowski, burmistrz Czeladzi.
Większość budynków, które mają być ogrzewane kopalnianymi wodami znajduje się dzisiaj w złym stanie, dlatego konieczny jest ich kapitalny remont zaplanowano m.in. wymianę dachów, okien, sieci dostaw mediów, część budynków zostanie ocieplona i otynkowana. Wokół zostanie położona nowa nawierzchnia dróg, teren zostanie uporządkowany. Osiedle, gdzie planowana jest inwestycja wpisane jest do rejestru zabytków, najstarsze budynki górnicze w tym rejonie pochodzą z 1882 roku, najmłodsze wybudowano w latach 20 XX wieku. Obecnie mieszka w nich blisko 700 osób.
Z budynkami mieszkalnymi jest jednak pewien kłopot. Należą one do Spółki Restrukturyzacji Kopalń z Bytomia, żeby projekt ich ogrzania wodami podziemnymi mógł zostać zrealizowany muszą przejść na własność miasta Czeladź tylko w takim przypadku będzie możliwa dotacja z funduszy pomocowych Unii Europejskie. Przy przekazywaniu budynków przez SRK obecni lokatorzy będą mieli prawo pierwokupu i to po preferencyjnych cenach. Jednak, jak mówi burmistrz Mrozowski, także w przypadku gdy mieszkania będą prywatne nie będzie można liczyć na unijną dotację.
- Odbyło się już spotkanie z mieszkańcami budynków, które planujemy ogrzewać przy pomocy wód kopalniach, wkrótce odbędą się następne spotkania. Chcemy przekonać mieszkańców tych budynków, żeby nie wykupywali mieszkań. Po przejęciu ich przez miasto zostaną one wyremontowane, znacznie podniesiony zostanie ich standard co będzie na korzyść lokatorów dodaje Marek Mrozowski.
Jak przekonuje burmistrz Czeladzi do końca br. sprawy własnościowe budynków powinny się wyjaśnić. Także do końca roku potrwają prace projektowe. Na początku roku 2005 rozpocząć się już ma realizacja pomysłu a pod koniec roku 2006 projekt ma być ukończony.
Cały koszt przedsięwzięcia szacowany jest na około 3,5 mln euro z czego 30 proc. ma pochodzić z budżetu Czeladzi, 35 proc. z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i 35 proc. z unijnego programu Concerto.
/,,,/
Opracował: DAR
Kolumna dofinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach
Jerzy Stuhr, aktor, reżyser i pedagog, odebrał w piątek w Teatrze Śląskim z rąk profesora Janusza Janeczka, rektora UŚ, dyplom doktora honoris causa - najbardziej zaszczytne wyróżnienie nadawane przez środowisko akademickie.
Hlasování o návrhu programu 16. sněmu Koruny České
cca 11:45SLAVNOSTNÍ ZAKONČENÍ DOPOLEDNÍ ČÁSTI
cca 11:55Poloení věnce u pomníku císaře a krále Frantika I. (II.) na Smetanově nábřeí
CCA 12.15SPOLEČNÝ OBĚD V RESTAURACI Klub techniků v 1. patře
tée budovy (menu od 105,-- Kč)
13.00Zahájení odpolední pracovní a diskusní vnitrostranické části
13.05Zpráva o činnosti Předsednictva KČ
13.50Zpráva Dohlédací komise
14.00Zprávy předsedů MS
cca 14.30Diskuse Tato část můe být libovolně dlouhá dle zájmu účastníků, je třeba si uvědomit, e za kadou hodinu navíc platíme. Dále je nutné přijmout usnesení dříve, ne odejde první člověk s hlasovacím právem. Poté je mono diskutovat dál. Mohou se účastnit i nečlenové, ale nemohou hlasovat.
cca 17.00Přijetí usnesení a slavnostní zakončení sněmu
17:30 - 19.00Diskuse v případězájmu účastníků večeře a dalí posezení
Me před sněmem
Sněmu 24. listopadu bude předcházet me sv. v kostele svatého Frantika Serafínského (z Assisi) na Kříovnickém náměstí a to od 9.00 hod. Tato bohosluba není součástí sněmu a účast na ní je soukromou záleitostí členů, příznivců a hostí na základě jejich uváení.
Sněmu předchází v pátek 23. listopadu 2007
16:00Prohlídka reprezentačních prostor Praského hradu jen pročleny KČ, kteří se dosud v předelých letech nezúčastnili nebo pro přispívající sympatizanty, dárce a sponzory. Rodinné účastníky mono pozvat po předchozí dohodě.
17:00 19:00 Prohlídka Malé Strany a Karlova mostu s výkladem pana
předsedy licencovaného průvodce Prahou
19:00Společné posezení a večeře
Ubytování Noclehy v ceně cca 300,-- Kč na osobu a noc lze zajistit z pátku na sobotu i ze soboty na neděli. Přihlásit se o ubytováni i na tyto předsněmovní akce je nutno na telenou 603 412 671 (pouze SMS, prosím) nebo na e-mailu info@... s uvedením jména, přímení, adresy, mobilního telefonu a e-mailu. Lze také napsat na korespondenční adresu KČ, Senováné nám. 24, 110 00 Prah 1.
PŘIHLÁKY I OBJEDNÁVKY NOCLEHŮ SE PŘIJÍMAJÍ DO 15.11.
Dopravní spojení na sněm Metro trasa "A" - stanice Staroměstská, dále pěky cca 5 minut směr Národní divadlo (na konci podloubí za Kříovnickým náměstím doprava na Novotného lávku) nebo 1. stanice tramvají č. 18 ze Staroměstské směr Národní divadlo, z opačného směru pár minut pěky ze stanice tramvají č. 17 a 18 před kavárnou Slávia. Parkovací monosti omezené, nejlépe podzemní garáe na náměstí Jana Palacha nebo pod Národním divadlem, či malé placené parkovitě na Národní třídě (roh Mikulandské ul.).
am Donnerstag, 6. Dezember 2007 im Maritim Hotel (Messe) in Frankfurt am Main: Hessen-IT Kongress
Download des Flyers zum Hessen-It Kongress (PDF-Dokument 320KB)
Der Kongress spiegelt den IT- und Kommunikationsstandort Hessen wider, der sich im nationalen und internationalen Vergleich als Top- Standort für IT-Lösungen auszeichnet. Die Inhalte der Veranstaltung sprechen sowohl Anbieter von ITK-Dienstleistungen und -Produkten als auch Anwender an. Ziel ist es, diese Gruppen sowie die Bereiche Wissenschaft, Lehre und öffentliche Einrichtungen zu informieren und zu vernetzen.
Die Veranstaltung präsentiert kompakt an einem Tag Informationen und Trends im IT-Bereich und gibt dabei sowohl einen Überblick über topaktuelle Entwicklungen im Bereich Breitband, Software, Mobile Computing und Games als auch über zukünftige Aktivitäten der Technologiepolitik des Landes. Das Know-how von namhaften Experten als Referenten trägt dazu bei. Wie in den Vorjahren ist der Kongress auch in diesem Jahr wieder hervorragend dazu geeignet, Kontakte zu knüpfen und zu pflegen.
Brüssel, 6. November 2007: Eine gemeinsame Willenserklärung... Sachsen, Brandenburg, Nordböhmen und Westpolen
Wirtschaftsvertreter aus Sachsen, Brandenburg, Nordböhmen und Westpolen verabschieden Willenserklärung für engere Zusammenarbeit
Eine gemeinsame Willenserklärung zur künftigen Zusammenarbeit auf wirtschaftlichem Gebiet verabschiedeten 50 Vertreter der Initiative "Drei Länder eine Region" aus Sachsen, Brandenburg, Nordböhmen und Westpolen im Beisein von EU-Vertretern am Dienstag, 6. November, im Verbindungsbüro des Freistaates Sachsen in Brüssel. Diese Initiative wird getragen vom "Gesprächskreis Wirtschaftsförderung" in der Drei-Länder-Region. Den Anstoß dazu hatte die Wirtschaftsförderung Sachsen (WFS) in ihrer Eigenschaft als ehemaliger Leadpartner des 2006 erfolgreich abgeschlossenen EU-Projekts "Three Countries Innovation Push", kurz 3-CIP, gegeben. Das Treffen in Brüssel war zugleich das 6. Treffen des Gesprächskreises Wirtschaftsförderung.
"Während am selben Tag der Spatenstich für das letzte Teilstück für die Autobahn A17/D8 erfolgte, haben wir in Brüssel einen ideellen Spatenstich zum weiteren Zusammenwachsen Europas vorgenommen. Mit der Veranstaltung in Brüssel wollten wir dies gemeinsam vor EU-Vertretern demonstrieren", sagte Dr. Thomas Richter, bei der WFS zuständig für EU-Projekte. Der Leiter des Brüsseler Sachsen-Verbindungsbüros Wolf-Eberhard Kuhl begrüßte am Dienstag Vertreter der Generaldirektionen "Unternehmen und Industrie" und "Regio", der anderen Verbindungsbüros der beteiligten Regionen, Wirtschaftsförderer aus den böhmischen Bezirken Liberec und Ustí, aus den polnischen Woiwodschaften Dolnoslaskie, Lubuskie und Opolskie sowie von Kammern und Verbänden. Die am Ende des Tages verabschiedete Willenserklärung beinhaltet noch zu entwickelnde gemeinsame grenzüberschreitende EU-Projekte in der neuen Förderperiode 2007 bis 2013.
Die Initiative geht zurück auf das in Leadpartnerschaft der WFS geführte EU-Projekt 3-CIP. Die damals von der Wirtschaftsförderung Sachsen und der Zukunftsagentur Brandenburg entwickelte Internetplattform ist die interaktive und mehrsprachige Grundlage der weiteren Zusammenarbeit. Sie zielt ab auf Innovation, Beschäftigung, Entwicklung und Marketing in den Schwerpunktbranchen Automobilindustrie, Maschinenbau, Energie- und Umwelttechnik sowie Textilindustrie. Bereits existierende wirtschaftliche Beziehungen von Netzwerken und Unternehmen sollen einbezogen und erweitert werden. Ziel ist die Etablierung und Vermarktung einer starken Wirtschaftsregion im Herzen Europas mit wettbewerbsfähigen industriellen Clustern. In der Drei-Länder-Region leben 16 Millionen Einwohner auf 123.000 Quadratkilometern Fläche, wirtschaftlich ist die Region so stark wie beispielsweise Irland. Das gemeinsame Bruttoinlandsprodukt beträgt 190 Milliarden Euro. Eine Landkarte dieser Region hat die WFS soeben in neuer Auflage herausgebracht.
-----Original Message----- Date: Wed, 07 Nov 2007 15:41:50 +0100 Subject: [WFS] Neuer Schwung für Drei-Länder-Region From: medienservice@... To: sowa-frankfurt@...
branie Polaków na litość jest dobre, żeby odwrócić uwagę od podziałów majątkowych w Polsce
Szkoła z Czeladzi adoptowała afrykańskiego chłopca
Szkoła podstawowa w Czeladzi adoptowała na odległość 11-letniego chłopca z Afryki. Uczniowie zrobili już zbiórkę. Kupią mu też szkolny mundurek, zeszyty i kredki. - Żeby mógł chodzić do afrykańskiej szkoły - mówią dzieci.
Marek Mrozowski, kolejno: PZPR, Unia Pracy, kandydat na senatora z PSL-u, burmistrz Czeladzi z PO jest za UCZCIWYMI wyborami
Lista Honorowych Patronów Ruchu - Ruch na rzecz JOW kędzierzyńsko-kozielskim (w kadencji 2002-2006) Marek Chrzanowski, prezydent ... Dobrodzienia (w kadencji 2002-2006) Marek Kopel, prezydent m. ... dąbrowskim MarekMrozowski, burmistrz m. Czeladzi
jeden z 3 domów w Czeladzi, których Mrozowski dorobił się podobno na handlu węglem - przekazał na miejsce publicznych spotkań dla senatora Szaleńca z PO,
a budynek państwowego przedszkola w dzielnicy Piaski przekazali obaj na dom publiczny, czyli burdel,
bo Mrozowski dokooptował sobie wcześniej kolegę Szaleńca na zastępcę z Urzędu...
http://jow.org.pl/index.php?option=com_content&...Więcej(1) Więcej na ten temat w katalogu: Organizacje polityczne
Grzegorz Niedźwiecki: Podjąłem pracę w fabryce kody w Mladá Boleslav, 100 km od Jeleniej Góry, gdzie mieszkam.
Dnia 22 października 2007 roku, zaraz po ogłoszeniu w Polsce wyników wyborów parlamentarnych i oficjalnym potwierdzeniu, że wygrała je Platforma Obywatelska, której lider Donald Tusk obiecał, że będzie ściągał Polaków z za granicy, wyjechałem do Czech. Podjąłem pracę w fabryce kody w Mladá Boleslav. W sumie to 100 km od Jeleniej Góry, gdzie mieszkam, więc kontakt z rodziną i ojczyzną mam nie specjalnie ograniczony. Z niecierpliwością jednak czekam na wybudowanie podobnej fabryki blisko mojego rodzinnego domu, co z pewnością zapewni mi nowa władza. Daję PO również dwa lata na spełnienie swoich obietnic dlaczego mielibyśmy wykazać więcej cierpliwości niż w przypadku PiS?
Miasto Mladá Boleslav stało się synonimem rozwoju gospodarczego dzięki ponad stuletniej działalności firmy koda Auto, jednego z tych przedsięwzięć gospodarczych, które odniosły największy sukces ekonomiczny w Europie. Tereny zajmowane przez nią obejmują jedną trzecią obszaru miasta. Powodzenie fabryki samochodów stanowi bazę rozwoju ekonomicznego regionu oraz miasta. Zatrudnieni są tam zarówno Czesi, jak i Słowacy, Wietnamczycy i Polacy, a nawet Węgrzy. Wśród kilkudziesięciotysięcznej załogi około tysiąca osób stanowią Polacy. Z ciekawostek dodam, że koda Superb została uznana za oficjalny model samochodu wykorzystywany przez rząd Izraela, a już ponad sto trzydzieści tysięcy pań zainteresowało się ofertą Fabia Monnari, odwiedzając przygotowany dla nich serwis internetowy. koda Auto podtrzymuje też swoje zaangażowanie w organizację słynnego wyścigu Tour de France na kolejne cztery lata, aż do 2011 roku.
Jedną z najlepszych firm kooperacyjnych w SKODA AUTO a.s. jest przedsiębiorstwo LACH s.r.o., w której kierownik Bogdan Cul zapewnia trwałą logistykę personalną i świetną atmosferę pracy. Oprócz niżej podpisanego zatrudniony jest tam również inny jeleniogórski dziennikarz Jan Murański z konkurencyjnego tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Na różnych taśmach montażowych nie sposób się przepracować i specjalnie pobrudzić. Przy wypracowaniu 200 godzin można zarobić około dwóch tysięcy złotych. Czasem trudne warunki darmowych pensjonatów i fanaberie niektórych skrzywionych, czy nadgorliwych Polaków rekompensują wybitnie przyjazne stosunki czeskich kolegów i koleżanek. Dla relaksu można też nawet na bramie wypić piwo za tanie pieniądze. W Jeleniej Górze, póki co, firmy: Dr. Schneider, DSE Dräxlmaier, Jelenia Plast, czy Polcolorit nie zapewnią takich warunków pracy i płacy Polakom. Ale jak już wspomniałem na początku, to tylko kwestia bardzo krótkiego czasu. W końcu, w czym Jelenia Góra jest gorsza od Mladá Boleslav? Dla porównania przedstawię kilka danych statystycznych obu miast.
Powierzchnia: JG 109,2 km2 ; MB - 28,89 km2
Ludność: JG 86 220 ; MB ok. 44 000
We wszystkim góruje dosłownie i w przenośni Jelenia Góra prócz na pewno trzech przypadków. Mladá Boleslav ma pierwszą ligę w piłce nożnej, zimową halę sportową (sztuczne lodowisko) i znacznie mniejszą niż 8% stopę bezrobocia, ale to się wkrótce zmieni. Wierzę, że specjalista od zarządzania miastem, doktor ekonomii Marek Obrębalski, wykorzysta walory naszych terenów oraz naszego położenia geograficznego i szybko sprowadzi do Jeleniej Góry konkretnych inwestorów.
Fotyga chce wszystkim na sile wmowic ze emigranci polityczni i ekonomiczni to jest polska mniejszosc narodowa w Niemczech
Czy ona do ostatniej sekundy musi dalej mieszac?
Chce wszystkim na sile wmowic ze emigranci polityczni i ekonomiczni to jest polska mniejszosc narodowa w Niemczech.Glupi lud to kupuje i oburza sie razem z nią. To juz nie jest do wytrzymania.
-----Original Message----- Date: Thu, 08 Nov 2007 20:29:09 +0100 Subject: Green Menorah Hanukkah materials for you and your congregation From: The Shalom Center <office@...> To: sowa-frankfurt@...
A Prophetic Voice in Jewish, Multireligious, and American Life
Dear Chevra,
I'm delighted to offer you and your congregation the Shalom Center's Green Menorah materials for Hanukkah. The director of our Green Menorah campaign, Rabbi Jeff Sultar, has produced a detailed set of "talking points" about the relationship between Hanukkah and the global climate crisis -- you can use his thoughts to inform sermons, letters-to-the-editor or Op-Ed pieces, activities at your synagogue, communications with elected officials, or newsletter pieces.
Rabbi Jeff has also condensed our Green Menorah Hanukkah into a single page hand-out (both sides, to save paper!) with suggested activities for each day of the holiday.
You can find both documents reproduced below. And you can download either of them in pdf format by clicking on the following links:
The documents below are reproduced in a plainer format than what you'll see on the downloadable pdfs. Please also note that the handout does reproduce the b'rachot in Hebrew, but that the Hebrew lettering may not show up accurately in this email. But rest assured, it's there on the pdf!
If you have any questions about the materials, or would like to share your plans for your own Green Menorah Hanukkah, please contact Rabbi Jeff at greenmenorah@...
With blessings of shalom, salaam, peace --
Arthur
Greening the Menorah
Hanukkah Talking Points for Sermons, Op-Ed Pieces (and for those with later deadlines, Newsletters)
5768/2007
Prepared by Rabbi Jeff Sultar, Director The Shalom Center's Green Menorah Covenant Campaign 6711 Lincoln Drive Philadelphia, PA 19119 (215) 438-2983 greenmenorah@... www.shalomctr.org
During Hanukkah, we celebrate the use of one day's worth of oil to meet 8 days' needs. Hanukkah can be seen, then, as the festival that has the most to teach and inspire us about energy use.
And it couldn't come at a better time:
We are living in the beginning stages of a global climate crisis caused by human activity. Senators Joseph Lieberman and John Warner are right now putting forth a bill, the "America's Climate Security Act," which is the first piece of legislation with the realistic potential to begin addressing the global climate crisis, though it also needs to be strengthened. In early December (3-14)), a new round of United Nations Climate Talks will begin in Bali, Indonesia, to pick up on protocols created in Kyoto in 1997. The weekend in the middle of those talks - which happens to be Shabbat Hanukkah - has been declared "International Days of Climate Action," and people in over 70 countries will demonstrate, calling for action that actually responds to the direness of the global climate crisis we are facing.
What you can do:
Feel free to use these talking points in whatever way is most helpful. Focus your sermon at the major Shabbat Hanukkah service on the global climate crisis. Distribute (via newsletter if not too late) the one-page two-sided flyer (last two pages following the talking points) of b'rachot and suggested actions to address the global climate crisis. Write an op-ed piece for your local secular or Jewish newspaper. Initiate or support efforts within your synagogue to green the building. Initiate or support efforts within your synagogue to inspire congregants to green their homes. Attend, with congregants, local International Days of Climate Action demonstrations. Use the template at the end of these talking points to send a letter to your senator about the Lieberman-Warner "America's Climate Security Act."
Background
Greenhouse Effect The phrase "greenhouse effect" refers to the fact that our atmosphere acts as a filter, allowing radiation in the form of sunlight to pass in, but then trapping part of the reflected radiation as it attempts to leave the Earth. Without the greenhouse effect, the Earth would be approximately 60 degrees cooler (averaging around zero degrees Fahrenheit); it would be an iceball and life as we know it would be impossible. The greenhouse effect itself, then, is not a problem; the problem is human activity changing the nature of the atmospheric filter.
Scientific Consensus that Human Beings are Causing Increase in Global Temperature Naomi Oreskes, historian of science at UC, San Diego, evaluated 928 scientific papers dealing with global climate change - none disagreed about the human source of global warming (Science, Dec. 3, 2004).
Why It's Happening The amount of Carbon Dioxide (CO2) in our atmosphere began increasing in the 18th century, due to deforestation (trees no longer removing CO2 from atmosphere). It increased more rapidly in the late 19th century due to burning of fossil fuels and even more rapid deforestation. Currently, 60% of the overall warming effect from CO2 is produced by burning fossil fuels; 18% is due to deforestation and land use; 14% is from methane (released in fossil fuel extraction, rice wetland production, digestion of cattle and other ruminants, and decomposition of organic wastes from urban dump sites and the raising of livestock).
The United States, with 5% of the world's population, is responsible for 22% of annual CO2 emissions from human activity (86 % of the energy in the United States, as of 2005, is from coal, natural gas, and oil). Every gallon of gas burned in a car is responsible for 25 pounds of heat-trapping emissions (driving 10,000 miles in a car that gets 30 miles to a gallon of gas emits one ton of CO2). On average, each American is responsible for 5 tons/CO2/year. The developed world is responsible for 64% of total global CO2 emissions.
So What? What's Threatening About It? As the global average temperature rises, it's as if we all move further south, climate-wise. Editors of The Times Comprehensive Atlas of the World say, "We can literally see environmental disasters unfolding before our eyes": lakes are shrinking, there are changes to ocean coastlines. The Aral Sea in Central Asia has shrunk 75% since 1967; Lake Chad in Africa has shrunk 95% since 1963. The Dead Sea is 82 feet lower than 50 years ago.
Extreme weather patterns will increase in frequency and severity - hurricanes, tornadoes, monsoons, flooding. Ironically, drought will strike other places (note Georgia right now). Danger of forest fires rises as conditions become drier (see California). There will be increases in crop failures, famine, disease, plants and animals extinction (see recent government report that by 2050, 2/3 of polar bears will die off due to climate change). The Ocean is both warming and also growing more acidic (as CO2 creates a weak acid). Sea levels will rise. There will be increases in forced migration and conflict over changing access to natural resources.
Gidon Bromberg, director of the Israeli office of Friends of the Earth says, "There will be less water available for Israel, but there will also be less water available for Israel's neighbors, and that will make [compliance with] existing peace treaty commitments more difficult between Israel and Jordan."
Much is unknown: For example, as ocean temperatures change, and currents shift, will the Gulf Stream, which keeps Western Europe warmer than would be expected for its latitude, cause Western Europe to experience a significant drop in temperature? And will rapid disintegration of Antarctic and/or Greenland ice raise sea levels many feet within just a few years? Many of the world's cities, industrial areas, agricultural lands, and wetlands habitats would be inundated.
Texts about Hanukkah and the Global Climate Crisis
The Menorah is a Tree
The Menorah that stood in the Temple in Jerusalem was clearly meant to resemble a tree:
"You shall make a menorah of pure gold; the menorah shall be made of hammered work; its base and its shaft, its cups, calyxes, and petals shall be of one piece. Six branches shall issue from its sides; three branches from one side of the menorah and three branches from the other side of the menorah. On one branch there shall be three cups shaped like almond-blossoms, each with calyx and petals, and on the next branch there shall be three cups shaped like almond-blossoms, each with calyx and petals; so for all six branches issuing from the menorah. And on the menorah itself there shall be four cups shaped like almond-blossoms, each with calyx and petals: a calyx, of one piece with it, under a pair of branches; and a calyx, of one piece with it, under the second pair of branches, and a calyx, of one piece with it, under the last pair of branches; so for all six branches issuing from the menorah. Their calyxes and their stems shall be of one piece with it, the whole of it a single hammered piece of pure gold." Shemot/Exodus 25:31-40 (A parallel to this passage appears in Shemot/Exodus 37:17-24, describing how Bezalel follows these directions exactly).
The Torah describes the ancient Temple menorah as having intertwined tree-like characteristics, such as branches and buds. In other words, it was literally a Tree of Light. It was, in fact, a green menorah. We need to reclaim this powerful symbol of the unity of the natural world with the light that we bring to it.
The Menorah is Fed Directly from Live Olive Trees
On the Shabbat during Hanukkah, we read the vision of the prophet Zechariah for the haftarah:
[The angel] said to me, "What do you see?" And I answered, "I see a menorah all of gold, with a bowl above it. The lamps on it are seven in number, and the lamps above it have seven pipes, and the lamps above it have seven pipes; and next to it are two olive trees, one on the right of the bowl and one on its left. "And what," I asked him, "are those two olive trees, one on the right and one on the left of the menorah?" And I further asked him, "What are the two tops of the olive trees that feed their gold [JPS note: can be read as "oil"] through those two golden tubes?" (Zechariah 4:2-3)
This is astonishing: the menorah has two olive trees that are actually a part of it, interwoven with the part made by human beings. The trees are directly hooked up to the menorah, feeding olive oil directly into the lamps. The light of the menorah is actually fed and sustained by a continuous natural source of oil. The menorah, then, is a combination of nature and of human beings, shaped by both of them into an interwoven whole.
What a powerful image, the menorah becoming the embodiment of the same relationship that we see between human beings and the rest of nature, as symbolized by the Creation story. In Bereishit/Genesis, adam (people) are made out of adamah (ground). This is the same as saying, in English, that earthlings were made out of earth. The shared linguistic root implies an entire unity, an inter-relatedness of human beings with all the rest of creation. That Creation is not "us" vs. "it," but rather one continuous whole, within which we have a crucial creative and destructive potential, a relationship and a responsibility.
Also, the source of energy for the Temple menorah, as envisioned by Zechariah, is a renewable one. At this time of Hanukkah, can we be inspired by the vision of Zechariah to do what it takes - through local, state and national leadership, through legislation, research and development, subsidies, tax incentives - to increase our reliance on renewable sources of energy, and to decrease our reliance on burning energy that produces carbon?
Hanukkah as Festival of Doing More with Less
Hanukkah, according to the Talmud, celebrates the miracle of one day's worth of oil - energy - meeting eight days' needs. This image sets an inspiring target for radical conservation and using sustainable sources of energy.
Mai Hanukkah/What is Hanukkah? Our sages taught: For the idolaters entered the Sanctuary and defiled all the oils in the Sanctuary; and when the power of the Hasmoneans overcame and defeated them, they searched, but found no more than one flask of oil, sealed with the seal of the high Priest, and there was not enough oil in it to last more than one day. But a miracle took place, and they kindled with it for eight days. (Shabbat 21b)
Hanukkah can inspire us in our own day to become 8 times more efficient than we are now!
Many politicians and environmental groups have set a target of 80% reduction in carbon emissions by the year 2050. The number of this percentage resonates with the eight branches of the Hanukkah menorah. And it also resonates with the energy strategy developed by Robert Sokolow and Stephen Pacala, co-directors of the Carbon Mitigation Initiative at Princeton University, who have written and spoken eloquently and widely about the need to approach carbon reduction in terms of " stabilization wedges." No one action, no single area of carbon reduction, is sufficient to adequately address the magnitude of the necessary reductions. They propose taking at least 8 different significant actions, with each wedge reducing overall carbon emissions by 10%.
Each night of Hanukkah can be used to envision and to commit to a different area of action. Some possible wedges of action: increase efficiency and conservation of automobiles, homes, synagogues, work places; switch to low carbon fuels; make carbon emission pay through cap-and-trade and carbon tax legislation; switch to renewable sources of energy; support mass transit; support development and implementation of carbon capture and storage; increase global forestation.
Zechariah a Supporter of Wind Energy?
This is the word of the Divine to Zerubbabel: Not by might, nor by power, but by My spirit (b'ruchi) - said the Divine. (Zechariah 4:6)
According to Zechariah, we are supposed to rely upon ruach - often translated as "spirit" but also meaning "wind." What if this statement read during the haftarah of Hanukkah refers not only to spiritual matters, but also calls us to literally rely on the actual wind itself as a major source of power.
Harnessing the power of wind as a source of renewable energy is one great area of hope. But most of us don't need to wait a moment longer to use it right now and to support further development of this energy source. Many states' electric utilities already provide to individuals and institutions the option of receiving their electricity from wind, just by signing up and paying an additional monthly fee. Each household that elects to receive its electricity from wind power saves the same amount of carbon emissions as not driving 20,000 miles a year in a car. Synagogues switching to wind power reduce carbon emissions even more than that. So yes, it costs a little bit more, but given how dramatic the carbon reductions are, what are we waiting for?
Hanukkah and Energy Efficiency
The Rabbis wrestled with the question: what exactly is the nature of the miracle of Hanukkah? One answer:
A question posed by the Beit Yosef: The only oil valid for lighting the menorah in the Temple was olive oil, that is, oil squeezed from olives that grew on an olive tree. This being so, how could they fulfill the obligation of lighting the menorah with miraculous oil, which did not come from olive trees but was produced by a miracle?
Rabbi Chaim Soloveitchik of Brisk answered: We must conclude that the miracle did not cause the quantity of the oil to increase; no new oil came into being. What happened was that the quality of the olive oil changed miraculously, so that the original olive oil became more potent and burned more efficiently, allowing the one-day supply to burn eight days. Thus, although initially they poured the entire contents of the jar into the lamps of the menorah, each night only one-eighth of the oil was consumed. Consequently, the same miracle occurred on the first day as on each of the following days.
According to Rabbi Soloveitchik, the miracle was not that the amount of oil increased. It was, rather, that one day's worth of non-miraculous oil burned for eight days. The miracle was that God made the small amount of oil eight times more efficient. Can we, created in the Divine image, also achieve such a feat? Can we, in the light of the Hanukkah menorah, in the light of the Hanukkah miracle, find inspiration to likewise make our sources of energy eight times more efficient?
Burning Fuel for Light as Efficiently as Possible
Rav Zutra said: Whoever covers an oil lamp, or uncovers a naphtha lamp, transgresses the law of bal tashchit (do not needlessly destroy). (Talmud Bavli, Shabbat 67b)
In other words, both actions make fuel burn less efficiently and therefore are forbidden. By extension, this law prohibits using any energy source any less efficiently than is possible.
Hanukkah as Battle Against Addiction to Oil
Rabbi Nachman of Bratzlav taught: Hanukkah tells us that we cannot begin to serve God unless we first wage a war with ourselves to break the stranglehold of the power of materialism. This is the deeper meaning of the battle against Greek idolatry that led to the establishment of Hanukkah.
Also: But when one is fortunate enough to master one's base instincts, then one kindles the Hanukkah lights. Its bright lights symbolize the ladder that reaches upward toward inner perfection. However, we should not remain standing on the rung we have reached. Our souls must grow and aspire to greater purity and holiness. This idea is reflected in the number of Hanukkah lights, which increases from day to day.
As even President George W. Bush finally acknowledged, we in the United States are addicted to energy consumption. It will be impossible to tackle the global climate crisis without recognizing this fact. We in the United States represent only 5% of the world's population but are responsible for nearly a quarter of the world's total carbon emissions. Can we exercise leadership in our own lives and for the world, and pro-actively recognize these impacts, and transform them into responsible and inspiring action?
Oh yes, this teaching by Rebbe Nachman might also lend itself to some other teachings about the relatively- recent-in-Jewish-history association between Hanukkah and materialism in general (the focus on gifts rather than the numerous other themes of Hanukkah).
Proclaiming the Miracle - The Need for Public Action
We are instructed to light the menorah not only for ourselves, but rather in order to pirsum hanes - to make the miracle of Hanukkah known to others as well.
Just as it is not sufficient to light the menorah in private, so too, in facing the global climate crisis, must we turn our individual actions outward into the wider world. Just as the miracle of Hanukkah was magnified eight times, so too must we find ways to multiply the impact of our individual actions. Can we identify key areas for change in our own lives, make those changes, and then commit ourselves to multiplying our own efforts at least eightfold? While we need to take many small steps, we also need to commit ourselves to making sure that those small steps lead to big results.
Influencing those directly around us is a good start. Don't just switch to wind energy as a source for electricity in your own house, but encourage others to follow your lead. Work with any institutions you belong to - your synagogue, your workplace, your gym - to facilitate their making the switch as well.
But never forget that individual and even institutional measures will never be enough by themselves. Individual and institutional efforts must lead to changes in public policy, to multiply our individual efforts by far more than eight times.
We must remember that the Maccabees were a small band of true believers. And that their actions changed history not only for the small historical nation of Israel, but for the world as a whole.
By taking individual action, we create an environment in which we can call upon our institutions to be brave, to take the bold steps necessary to lead their communities. And by individuals and institutions taking action, we in turn create an environment in which we can call on our politicians to be brave.
Hanukkah means "dedication," and refers to the rededication of the Temple following its desecration in the time of the Maccabees. But that act of rededication didn't end back then; rather, that's only when it started. By instituting the observance of Hanukkah each year through the lighting of the menorah, the Rabbis transformed any place in which the menorah is lit into a mikdash m'at, a small sanctuary.
Our homes and our synagogues become a place, on eight consecutive nights, when we increase the light that fills these dark times. They represent a series of moments when we can rededicate ourselves to make a difference. On the Jewish festival that is concerned most explicitly with how we use energy, can we kindle lights through our actions that will inspire the wider world to make the necessary changes in order to avert a global climate crisis? Can we take the small lights of each of our menorahs and transform them into a light unto the nations?
What Can We Do?
Accompanying these talking points is a one-page flyer listing 8 actions people can commit themselves to, one for each night of Hanukkah. Please contact us: for more information, about bringing in resource people from Green Menorah, and about exploring your synagogue becoming part of the Green Menorah Covenant:
Rabbi Jeff Sultar, Director 6711 Lincoln Drive Philadelphia, PA 19119 (215) 438-2983 greenmenorah@... www.shalomctr.org
Sample letter to Send to Your Senator about the Lieberman-Warner "America's Climate Security Act"
You can also go to this weblink for the same letter in a form that can be edited and then sent immediately via e-mail to your senators:
I am deeply concerned about the impact of our global climate crisis on God's creation - the web of life that includes, as the Bible says, the human race and all the living, breathing beings of our world.
I am glad that Senators Warner and Lieberman have introduced their bill to address this crisis. But in its present form, the bill falls short of what we need, to save our food supply, water supply, coastlines, and human health as well as many other species in the sacred web of life, from the ravages of climate crisis and global scorching,
Global scorching is already affecting the poor in America and around the world most quickly and deeply, just as Hurricane Katrina most deeply affected the poor of New Orleans. I am especially concerned that the bill address issues of equity and justice as part of addressing the climate crisis.
I urge you to strengthen the bill in these areas:
1. We are already facing even faster ice-melting and other disastrous results of global scorching than scientists originally predicted, and must move swiftly to reduce CO2 emissions. The goal must be reductions by 20 percent of 2005 levels by 2020 and 80 percent by 2050. The bill falls way short of that, and I urge you to support its strengthening.
2. Please include a carbon tax along with cap-and-trade as ways of reducing CO2 emissions, devoting its proceeds to vouchers for low and middle-income people to use public transportation.
3. Please include major grass-roots aid to developing countries to shift from fossil fuels to renewable energy, and to meet the needs of communities endangered by drought, floods, or newly spreading diseases.
Most policy changes can proceed by increments without permanent damage. But to prevent the worst effects of the climate crisis, we need to do ENOUGH and do it quickly, not little by little. I urge you to strengthen the Warner-Lieberman bill and move quickly to pass it.
May the work you do to heal the earth and human civilization from this danger, fill you with a sense that you have well met your responsibilities.
Greening Your Menorah (During Hanukkah and Beyond)
The root of the word Hanukkah means "dedication" and "education." What can we dedicate ourselves to learn about and to do - beginning right now - in the coming year?
Hanukkah is about using one day's oil to meet more than one day's needs. And we are not only to light the menorah, but to publicize the miracle, to turn our individual actions outward for the rest of the world to see and to be inspired by.
After lighting your menorah each evening (blessings can be found on the other side of this page), reflect on the theme for each day, and dedicate yourself to making the changes in your life that will allow our limited sources of energy to last for as long as they're needed, and with minimal impact on our climate.
No single action will solve the global climate crisis, just as no one of us alone can make enough of a difference. Yet, if we act on as many of the areas below as possible, and act together, a seemingly small group of people can overcome a seemingly intractable crisis. We can, as in days of old, turn this time of darkness into one of light.
Day 1: Personal/Household: Call your electric-power utility to switch to wind-powered electricity. (For each home, 100% wind-power reduces CO2 emissions the same as not driving 20,000 miles in one year.)
Day 2: Synagogue: Urge your congregation to switch to wind-powered electricity.
Day 3. Civic or professional groups: Network with other members to encourage newspaper editors, real-estate developers, architects, bankers, etc. to strengthen the green factor in all their decisions and speeches.
Day 4 (Shabbat). Automobile: If possible, choose today or one other day a week to not use your car at all. Other days, lessen driving: Shop on-line. Cluster errands. Carpool. Don't idle engine beyond 20 seconds.
Day 5: Workplace: Get an energy audit. Check with utility company about getting one free or at low-cost.
Day 6: Town/City: Urge town/city officials to require greening of buildings through ordinances and executive orders. Creating change is often easier on the local level!
Day 7: State: Urge state representatives to push subsidies for mass transit.
Day 8: National: Urge your Senators to strengthen and pass the Lieberman-Warner "America's Climate Security Act." Go to http://salsa.democracyinaction.org/o/602/t/4181/campaign.jsp?campaign_KEY=21544
For more information, to explore having your synagogue becoming a partner in the Green Menorah Covenant, or to arrange for Green Menorah resource people to visit your community, please contact Rabbi Jeff Sultar at greenmenorah@... or (215) 438-2983. You can also visit our webpage at www.shalomctr.org Blessings for Lighting the Hanukkah Menorah First Blessing:
Baruch Atah, Adonai, Eloheinu Melech Ha'olam, Asher kid'shanu b'mitzvotav v'tsivanu l'hadlik ner shel Hanukkah. Blessed are You, Source of All Life, Who fills the cosmos with holiness, inspiring us to become holy through the kindling of the Hanukkah lights.
Second Blessing (note addition of v'imoteinu/foremothers):
Baruch Atah, Adonai, Eloheinu Melech Ha'olam, She-asah nisim la'avoteinu v'imoteinu ba'yamim ha'heim baz'man hazeh. Praised are You, Source of All Action, Who inspired stirring deeds for our ancestors in those ancient days at this time of year.
Third Blessing (said only on first night):
Baruch Atah, Adonai, Eloheinu Melech Haolam, Shehecheyanu v'kiy'manu v'higi'anu laz'man hazeh. Praised are You, Source of Beginnings and Endings, Who has filled us with life, lifted us up, and carried us to this moment.
[For those who wish, "Yah" (as in "Hallelu-Yah") can be substituted for "Adonai" and "Ruach Ha'olam"for "Melech Ha'olam."]
dzieki, bo dzięki wskazanemu linkowi dowiedziałem się, że dobrze zorganizowana grupa ludzi używająca nazwy: Senat Uniwersytetu Sląskiego podjęła 25 września 2007 r. haniebną Uchwałę bezprawnie sprowadzającą do jednego, nikczemnego ogólnika złożoną historię wielkiego poligonu doświadczalnego Służby Bezpieczeństwa, jakim był i na długie lata jeszcze pozostanie Uniwersytet Sląski w Katowicach.
Dawniej raporty bywały syntetyzujące, a badania wnikliwe; dzisiaj fundusze przeznacza się na drukowanie obszernych raportów, których nikt nie będzie czytał (finansuje się tak kochanki autorów i wydawców tych niechcianych książek), a nie ma pieniędzy na badania naukowe, rozmowy historyków z ofiarami Służby Bezpieczeństwa, studentami wyrzuconymi z Uniwersytetu Sląskiego "za postawę niegodną studenta PRL", zesłanych na emigrację polityczną, na Nieludzkie Wyspy Samotne.
A czy zastanowił się już ktoś w Katowicach, ile potrzeba środków finansowych i środków bezpieczeństwa, żeby Polaków, życiowych rozbitków wyrzuconych ze studiów w wyniku prowadzonych akcji Służby Bezpieczeństwa, ściągnąć do Katowic przed oblicze senackiej Komisji Historycznej z końca świata, żeby mogli powiedzieć to i owo, dać asumpt do ożywienia życia zawodowego prokuratorów, którzy z urzędu winni się zająć ściganiem zbrodni komunistycznych, bo póki są jeszcze ofiary zbrodniczych działań przeciwko Narodowi Polskiemu, to mogą więcej powiedzieć niż akta z IPN-u, o kapusiach i bandach, którym się wydaje, że wystarczy, jak się zbierze jakaś komisja i powstanie raport: "Bla, bla, bla".
Pieniądze na naukę rozdziela w Polsce Minister Szkolnictwa Wyższego i Nauki, więc taki Wojciech Kalaga (używane za SB pseudonimy: LESTER) zatrudniony na US-iu za profesora od angielskiego z niejednej ręki już jadł, bo ministrowie się zmieniają kadencyjnie, a moralność Kalagi jest niezmienna, żydokomunistyczna, marksistowsko-leninowsko-trockistyczno-postmodernistyczna.
Ministrowie zmieniają się na dniach, a nie wiadomo, czy na dobre. Nie wiadomo, czy odejdzie też Podsekretarz Stanu dr Olaf Gajl, który tak nas przeraził informacją wysłaną z datą 29 października 2007 roku i zawieszoną na oficjalnej stronie Ministerstwa, że o mały włos a nie naraziłem się na brak zrozumienia ze strony Pewnej Stałej Czytelniczki sowy, która tak poczuła się do żywego dotknięta użytą w sowie dla ilustracji niesamowitą a prawdziwą historią ginekologa, któremu w Łodzi administrator sieci bezczelnie blokuje dostęp w internecie do infomacji naukowych na temat nowych sposobów leczenia raka szyjki macicy, bo słowo macica wpisuje przygłup do zbioru ujętego w katalogu SPAM, co ma jak AIDS genezę angielską, a pochodzenie niejasne i trzeba mieć chyba serce biednej, albańskiej Cyganki jak Matka Teresa, żeby pochylić się nad takim. Przedstawicielka Polonii, która zadzwoniła, by zapytać o możliwość praktycznej eksploatacji tematu "informatyk od stu boleści w klinice zabezpieczonej przez służby specjalne KOR-owca", zmuszona została wysłuchać, że ta klinika użyta w sowie to taka róża przypięta do urzędowych sortów Ministerstwa.
Dla jasności powiem już wprost: może dajmy na to emerytowany pułkownik wojska peerelu Makowiecki Edward przysyłać majla o treści " rozsyłasz wirusy w jakim to czynisz celu?", bo nie każdy emerytowany pułkownik musi przecież wiedzieć, że wirusem nie zarazi się na odległość od osoby, która do niego nic nie wysyłała, a po to są programy antywirusowe i szczepionki, żeby chronić komputer od Złego, które potrafi ubrać się w owczą skórę cudzego adresu internetowego.
Tymczasem zatrudniony za Wiceministra Nauki Najmądrzejszej Rzeczypospolitej w XXI wieku dr Olaf Gajl ma takie samo pojęcie o sposobach używania internetu jak emerytowany pułkownik, którego za niesubordynację wyrzucono z partii komunistycznej, czego nie może najbardziej odżałować. Zaś żeby lepiej dojrzeć sprawę, nad którą zabajani przez Ministra pochyliliśmy czoła, powiedzmy jasno tak: dzieci w szkole podstawowej w Polsce i w innych państwach Unii Europejskiej, jeżeli chcą mieć w internecie dostęp do jakiejkolwiek gry, to rejestrują się najpierw, zakładają sobie login i hasło, a potem już po prostu logują się do serwera, a ten rozpoznaje je jako swoje.
Czy w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego Podsekretarz Stanu nie miał przed odejściem głowy na karku, żeby zapytać choćby woźnego w szatni ministerstwa o tę parę kaloszy? Czy może dr Olaf Gajl miał lufę na karku, że podpisał własnoręcznie brednie o blokowaniu przez Ministerstwo finansowania 34 konkursów projektów tylko dlatego, że Rektorzy i Senaty Wyższych Uczelni w Polsce nie mają w systemie informatycznym Ministarstwa Nauki możliwości prostego zalogowania się jak każdy Polak bez podstawówki na zwykłym czacie, kiedy chce spytać Małysza, czy skoczy dla Polski po puchar? Czy nie może taki Rektor albo i Senat US-iu zapytać w Ministerstwie o swoją działkę finansowania Polskiej Nauki po zwykłym zalogowaniu się do systemu?
Czy muszą kierownicy placówek badawczych nawiązywać łączność w internecie z Ministerstwem Nauki w sposób wskazany przez Ośrodek Przetwarzania Danych OPI w Warszawie, a zatwierdzony podpisem dr Olaf Gajl? Przypomnijmy: Minister nakazał, by każdy majl przychodzący z adresu: osf_administracja@... traktować na serio i brać z poważaniem, jak pułkownik Makowiecki potraktował informację o złapaniu wirusa przez jego program antywirusowy.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Nauki Polskiej XXI wieku ma odejść do lamusa, a żeby już więcej nie zasłaniało się jego nazwiskiem ZŁO, wystawiamy czerwoną kartkę dla tego zawodnika wyjaśniając, że ta czerwona kartka z napisami po niemiecku to informacja dla dorosłych i dla dzieci, dla czytelników Biblioteki Miejskiej we Frankfurcie, z oznakowaną krzyżykiem filią w dzielnicy Sachsenchausen, gdzie Polacy przychodzą tłumnie na każdą mszę. Chodzi o dostęp do informacji o zasobach katalogów, o zamawianie książek online, przedłużanie przez internet już wypożyczonych książek.
Drogi Panie Janku,
odeszliśmy tak od tematu złoczyńców na Uniwersytecie Sląskim, a zajęliśmy się podpowiadzeniem nowym ministrom Tuska genialnej decyzji w zakresie innowacyjności systemu finansowania Nauki Polskiej. Pragnę wierzyć, że zapewni to płynność przepływu strumieni finansowania Nauki Polskiej, zaś Autor tego pomysłu nie zostanie po raz kolejny bezczelnie okradziony z pomysłu, czyli własności intelektualnej, lecz poproszony zostanie do dzielenie się dobrą radą, za wynagrodzeniem jak przystało. Wtedy będę chciał poprosić Pana o spotkanie, bo Zadaniem dla Polaków na dzisiaj i na przyszłość nie będzie Anty-działalność (prowadzenie wyimaginowanej walki z korupcją, ubowcami, złodziejami, utytułowaną hołotą), lecz twórcza praca dla Polski w Zespołach Mądrych Ludzi, bez niegodnych podejrzeń o niezdrowe myśli, bez ulegania niewłaściwym kolegom. Na Uniwersytecie Sląskim oraz jak Polska długa i głęboko zamoczona w haniebną przeszłość, z którą nie umie poradzić sobie Episkopat, to czy będzie umiał Senat Uniwersytetu, który do kościelnych nie należał?
Ypsilanti, szef SPD w Hesji przed wyborami do Landtagu w styczniu 2008: ogromny sceptycyzm społeczeństwa wobec prywatyzacji
...Jest ogromny sceptycyzm społeczeństwa w stosunku do prywatyzacji. Ludzie stwierdzili: tam, gdzie zostało sprywatyzowane,nie jest wcale lepiej, lecz gorzej i drożej. Dlatego wielu mówi: kształcenie, energia, infrastruktura w komunikacji - to powinno być w publicznej ręce ...
Wojciech Jaruzelski Dawny szaf partii i rządu Polski za wprowadzenie stanu wojennego przed 26 laty ma zostać za karę zdegradowany do strzelca. Obniżenie generała do najniższego stopnia w służbie wojskowej przewiduje ustawa, którą zlecił przygotować prezydent Lech Kaczyński.
Prezydent Lech Kaczyńskiodznaczył generałaWojciecha Jaruzelskiego Krzyżem Zesłańców Sybiru. Ujawniła to telewizja TVN w wieczornym programie "Teraz my". Postanowienie w tej sprawie zostało podpisane 23 lutego.
TVN pokazała oburzonych tą sprawą byłych żołnierzy Związku Sybiraków. Jan Bylina oświadczył, że Związek nie składał do prezydenta wniosku o odznaczenie Jaruzelskiego.
Stefan Kosiewski, May. 11, 2005: o odebranie UB-owcom stopni oficerskich i generalskich, o weryfikację ich rent i emerytur;
komunizm musi być osądzony przez Międzynarodowy Trybunał taki sam jak Norymberga. Polska i Europa mają prawo do poznania prawdy o swojej przeszłości. Komunistyczni złoczyńcy i kaci muszą być nazwani po nazwisku, a czyny ich muszą być osądzone jak przestępstwa zbrodniarzy hitlerowskich, jako zbrodnie przeciwko ludzkości - Stefan KOSIEWSKI im Januar 2005
Kazimierz Switoń, założyciel pierwszego w Polsce komitetu na rzecz Wolnych Związków Zawodowych (Katowice,1977) i Stefan Kosiewski (relegowany z Uniwersytetu Sląskiego w 1977 za protesty w środowisku studenckim Sosnowca, skazany w marcu 1978) w rozmowie z Elżbietą Sołtysek, p.o. Dyrektora Gabinetu Wojewody Sląskiego zabiegają 17.10.2006 o zadośćuczynienie moralne i polityczne dla prawdziwych uczestników walki w PRL-u o wolność i demokrację dla Polski. http://naszeslowo.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?403692
Kazimierz Switoń, Elżbieta Sołtysek, Stefan Kosiewski, Barbara Jędrzejczak
Czeladź Images: 20 żydokomuna, Marek Mrozowski, Zbigniew Szaleniec, hołota, Czeladz, gurka, złoczyńcy ludzie agory adama michnika zlikwidowli przed wyborami 2007 blogi: http://Czeladz.blox.pl oraz http://gurka.blox.pl tylko dlatego, że znajdowała się na tych blogach prawda o przeszłości i haniebnych aktywnościach Zbigniewa Szaleńca, który kandydował w Czeladzi na Senatora RP z Platformy RP.
czwartek, 16 czerwca 2005 ...kilka lat temu Instytut Lecha Walęsy przysłał mi drogą dyplomatyczną - za pośrednictwem Konsulatu Generalnego RP w Kolonii - kilkanaście stron papieru formatu A-4, formularz do wypełnienia w celu publikacji w planowanej
wielotomowej publikacji pod tytułem "ENCYKLOPEDIA WOLNOŚCI".
Lech W. chciał, żeby znalazł w niej miejsce
>>każdy uczciwy członek NSZZ "Solidarność", ,NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, NSZZ Indywidualnego Rzemiosła "Solidarność" i Niezależnego Zrzeszenia Studentów, który wstąpił do nich w okresie sierpień'80 - marzec'89. A także osoby, które formalnie nie należały do tych organizacji, a były aktywne w ruchu "Solidarność"<<
bo wypełniłem i odesłałem tymże samym kanałem dyplomatycznym wszystko, chociaż nie wygadałem się ze wszystkim, bo nie napisałem np., że w Czeladzi, w mieszkaniu mojej Mamy przy ul. Tuwma 27, jest jeszcze pod szafą 8 puszek farby drukarskiej, którą dostałem z Wolnej Europy od śp. Włodka Sznarbachowskiego;
Włodek niestety już nie żyje (był rocznik 1912), ale farba jest w puszkach i nie była otwierana, więc - gdyby się komuś chciało... serdeczności, stefan
http://sowa.blogg.de/eintrag.php?id=370 (off-line blog zlikwidowany przez właściciela serwera)
Encyklopedia Wolności
Członkowie Rady Programowej "Encyklopedii Wolności"
1. Mariusz Ambroziak, 2. Andrzej Arendarski, 3. Władysław Bartoszewski, 4. Artur Balazs, 5. Czesław Bielecki, 6. Jan K. Bielecki, 7. Lena Kolarska-Bobińska, 8. Jerzy Borowczak, 9. Wojciech Borowik, 10. Bogdan Borusewicz, 11. Ryszard Bugaj, 12. Jerzy Buzek, 13. Mirosław Chojecki, 14. Piotr Ciompa, 15. Lech Dymarski, 16. Władysław Dziczek, 17. Marek Dziubek, 18. Jacek Firkowski, 19. Władysław Frasyniuk, 20. Bjorn C. Funnemark, 21. Bronisław Geremek, 22. Wojciech Giełżyński, 23. Mieczysław Gil, 24. Ligia T. Urniał-Grabowska, 25. Janusz Grzelak, 26. Stanisław Grzonkowski, 27. Aleksander Hall, 28. Zbigniew Janas, 29. Ks. Henryk Jankowski, 30. Maciej K. Jankowski, 31. Maciej Jankowski, 32. Tadeusz Jedynak, 33. Stefan Jurczak, 34. Kazimierz Kaczor, 35. Andrzej Kaczorowski, 36. Marek Karpiński, 37. Andrzej Kern, 38. Leon Kieres, 39. Zbigniew Klejment, 40. Wioletta Szafrańska-Kocuń, 41. Stanisław Kosior, 42. Marian Kotarski, 43. Andrzej Kozakiewicz, 44. Jerzy Kropiwnicki, 45. Henryka Krzywonos-Strychalska, 46. Waldemar Kuczyński, 47. Jacek Kurczewski, 48. Krzysztof Lipiec, 49. Jacek A. Lipiński, 50. Bogdan Lis, 51. Zbigniew Lis, 52. Jan Lityński, 53. Józef Lubieniecki, 54. Marek Markiewicz, 55. Jacek Maziarski, 56. Tadeusz Mazowiecki, 57. Andrzej Milczanowski, 58. Barbara Milewska, 59. Konstanty Miodowicz, 60. Mirosław Odorowski, 61. Lesław Paga, 62. Janusz Pałubicki, 63. Alina Pieńkowska, 64. Krzysztof Piesiewicz, 65. Maciej Płażyński, 66. Ludwik Prądzyński, 67. Aleksander Przygodziński, 68. Krzysztof Pusz, 69. Zbigniew Romaszewski, 70. Jan Rulewski, 71. Arkadiusz Rybicki, 72. Sławomir Rybicki, 73. Radosław Sikorski, 74. Sławomir Siwek, 75. Jerzy Skwara, 76. Andrzej Słowik, 77. Andrzej Stelmachowski, 78. Krzysztof Śliwiński, 79. Jarosław J. Szczepański, 80. Jan Tarnowski, 81. Marcin Tyrna, 82. Yoshiho Umeda, 83. Stanisław Wądołowski, 84. Lech Wałęsa, 85. Maria Warmuzek, 86. Jerzy Wartak, 87. Edward Wende, 88. Stanisław Węglarz, 89. Roman Wierzbicki, 90. Tomasz Wołek, 91. Jacek Wójtowicz, 92. Henryk Wujec, 93. Jerzy Wuttke, 94. Piotr Żak.
zyd Kaminski w Berlinie robi za antypolskiego Polaka, a czy Kudliski to rodzina?
A dlaczego Kudliski wchodzi na temat szarego członka z Konina, jeżeli nie rozliczono jeszcze w Polsce premiera z Solidarności?
Czy może spiskowe wizje Solidarności Kudlińskiego to tylko bandy żydówek, które donosiły na Polaków pod pozorem, że idą kraśc szmaty, którymi miały zmywać schody na komendach?
Jedno co mnie bulwersuje, "Solidarność" to etos, to symbol walki ze złodziejstwem, uciskiem, kolesiostwem i układami. Więc jak to jest z tą konińską "Solidarnością" - czyżby to taka czarna owca w stadzie czy po prostu wyraźny sygnał o tym jak działa i funkcjonuje ta nasza obecna "Solidarność". Myślę jednak że Kolaśniewski widzi i robi to co inni w Polsce i tak jak oni. http://conkret.salon24.pl/44444,index.html
Witold Kamiński z Polskiej Rady Społecznej w Berlinie zarzuca stronie niemieckiej, że nie skierowała do tej pory żadnej specjalnej oferty dla Polonii, która stanowi po Turkach największą nową grupę migrantów w Niemczech. Popularna opinia, jakoby Polacy były najłatwiej integrującą się grupą etniczną, jest błędne:
- Nie jest to grupa wcale łatwa, bo ci ludzie, którzy teraz przyjeżdżają do Niemiec nie mają zielonego pojęcia, jakie są ich prawa i obowiązki. Jeżeli myśli się o tych ludziach poważnie, to należałoby przygotować dla tej grupy specjalne programy integracyjne. Natomiast takich programów dla Polaków nie ma. Naszym celem jest wywalczenie dodatkowych możliwości, np. nauki języka oraz szkoleń umożliwiających zrozumienie panujących tu praw i obowiązków - wyjaśnia Kamiński.
Popularnych postulatów niemieckiej Polonii, która domaga się lepszych możliwości nauki języka polskiego w niemieckich szkołach, Polska Rada Społeczna nie podziela:
- Uważam, że jest to temat absolutnie zastępczy i bezsensowny. Ktoś z Warszawy wpada na genialny pomysł, który ma się nijak do rzeczywistych potrzeb. Od 20 lat staramy się tłumaczyć również przedstawicielom polskich władz, że nie utrzymanie polskości jest ważne, lecz stworzenie świadomości, aby ci ludzie, Polacy w Niemczech, poczuli się tutaj świadomymi obywatelami.
Boni, Dakowski... - No i co z tego? To jak ksiażka telefoniczna, prof. Mirosław Dakowski o ujawnianiu ubowców
pojawił się na www.tvp.pl a dalej szukać na tvp24 (to jest na dole strony) , wywiad ze mna na temat sypania Boniego rozpoznanego jako donosiciel w 1987 (ok.) roku.
pewnie niedługo wytną..
pozdrawiam
Mirek Dakowski
No i co z tego? To jak ksiażka telefoniczna. Czy przysyłający mi ten spam tego nie chca wiedziec??
Konserwatysta: - Dziekuje, ale nie mam wlasnego domu.
Najważniejszym postulatem politycznym w Polsce jest:
Odzyskanie Polski dla Narodu Polskiego,
a nie - sam tylko sposób w jaki ten postulat mógłby zostać zrealizowany.
Nie JOWiści (jawni, czy zamaskowani żydokomuniści) są Polsce potrzebni, ale potrzebni są naszej Ojczyźnie Polacy zjednoczeni w zbiorowym wysiłku na rzecz Organizacji Politycznej Narodu Polskiego.
Dlatego namawiać trzeba z całego serca: odstąpcie od JOW-u! Uwierzcie w Naród Polski, konwertujcie na Katolicyzm.
przed chwila pojawił się na www.tvp.pl a dalej szukać na tvp24 (to jest na dole strony) , wywiad ze mna na temat sypania Boniego rozpoznanego jako donosiciel w 1987 (ok.) roku.
Polnisches Kulturzentrum e.V. in Frankfurt am Main
Czy mężczyźni są światu potrzebni? Janusz L. Wisniewski ("Samotność w sieci")
Najnowsza książka Janusza L. Wiśniewskiego to próba zbudowania pomostu pomiędzy naukową teorią i głosem serca, tym, co udowodnione, i tym co odczuwane. Autor demaskuje mity, podważa stereotypy, oburza, rozbawia. Porcja zaskakującej wiedzy o nas samych. Pełna intrygujących faktów, ale też osobista refleksja naukowca. Naukowca z duszą poety.
Stefan Kosiewski, Janusz Wisniewski we Frankfurcie 9.10.2007 r.
JANUSZ L. WIŚNIEWSKI - doktor informatyki i doktor hablitowany chemii, naukowiec i pisarz, autor bestsellerowych powieści S@motność w Sieci, Los powtórzony, a także zbiorów opowiadań Zespoły napięć, Intymna teoria względności oraz Molekuły emocji. Obecnie mieszka i pracuje we Frankfurcie nad Menem. Na swojej stronie internetowej (www.wisniewski.net) pisze: Panie, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego bierze mnie mój pies....
nie odbędzie się spotkanie i promocja książki Prof. Jana GROSSA pt. STRACH, w Krakowie 7.11.2007 decyzją Wydawnuctwa ZNAK
Fundacja Judaica - Centrum Kultury Żydowskiej Bajit Chadasz
Decyzją Wydawnictwa ZNAK spotkanie i promocja książki Prof. Jana GROSSA pt. STRACH nie odbędzie się w środę 7 listopada o godz. 18 w CKŻ, za serdecznie Państwa przeprarszamy. O nowym terminie powiadomimy Państwa e-mailem
S T R A C H
Jana Grossa
promocja oraz spotkanie z Autorem
Środa, 7 listopada 2007, godz. 18.00
Centrum Kultury Żydowskiej, ul. Meiselsa 17, Kraków
Art.32.(1) Die Bundesrepublik Deutschland erklärt, daß polnische Gräber in der Bundesrepublik Deutschland geachtet werden und ihre Pflege ermöglicht wird. Die Gräber polnischer Opfer der Kriege und der Gewaltherrschaft, die sich in der Bundesrepublik Deutschland befinden, stehen unter dem Schutz de deutschen Gesetze und werden erhalten und gepflegt. Art. 32.(2) Rzeczpospolita Polska oświadcza, że niemieckie groby znajdujące się w Rzeczypospolitej Polskiej są otoczone szacunkiem oraz umożliwiona jest opieka nad nimi. Groby niemieckich ofiar wojen i tyranii, znajdujące się w Rzeczypospolitej Polskiej, podlegają ochronie prawa polskiego oraz będą zachowane i pielęgnowane.
Kazimierz Switon, Stefan Kosiewski,Barbara Jedrzejczak, Elzbieta Soltysek (p.o. Dyrektor Gabinetu Wojewody Slaskiego), O Fundusz Zadoscuczynienia. Katowice 17.10.2006
Art.32.(1) Die Bundesrepublik Deutschland erklärt, daß polnische Gräber in der Bundesrepublik Deutschland geachtet werden und ihre Pflege ermöglicht wird. Die Gräber polnischer Opfer der Kriege und der Gewaltherrschaft, die sich in der Bundesrepublik Deutschland befinden, stehen unter dem Schutz de deutschen Gesetze und werden erhalten und gepflegt. Art. 32.(2) Rzeczpospolita Polska oświadcza, że niemieckie groby znajdujące się w Rzeczypospolitej Polskiej są otoczone szacunkiem oraz umożliwiona jest opieka nad nimi. Groby niemieckich ofiar wojen i tyranii, znajdujące się w Rzeczypospolitej Polskiej, podlegają ochronie prawa polskiego oraz będą zachowane i pielęgnowane.
ZDRAJCA , kapuś i tajniak z Magdalenki, kapral stanu wojennego, który nie protestował, kiedy żydokomunistyczne służby bezpieczeństwa swoimi perfidnymi sposobami zmuszały tysiące Polaków, prawdziwych polskich patriotów do ucieczki z Ojczyzny, emigracji politycznej z Kraju całymi rodzinami, by nie przeszkadzali w realizowanej od 17 września 1939 roku grabieży mienia narodowego Polaków, nie maskuje się już dłużej i nie kryje ze swoim nikczemnym obliczem ZDRAJCY NARODU POLSKIEGO.
Walęsa w przeddzień wyborów 2007 roku zapowiadał PUBLICZNIE: zaraz w dzień wyborów będę prosił o chętnych do budowania programów i struktur w czasie roku - bo więcej to nie może wytrwać - zrobimy dogrywkę i uporządkowanie kraju.
Po wyborach Wałęsa nie chce już zajmować się porządkami w kraju, oddał się do dyspozycji Tuska, którego partię przed wyborami wszelkimi sposobami wspierał. Wałęsa chce za to dla siebie posady konsula honorowego w USA, gdzie konsulowie bez honoru zajmują się dotychczas, jak w każdym innym kraju osiedlania Polaków, rozbijaniem Polonii i skłócaniem Polaków nie z żydami, lecz jednego Polaka z drugim, brata z bratem.
Do brudnej roboty nie trzeba znajomości języków, nie każe nikt czytać książek. Wystarczy kilka üargonowych pojęć prostych jak gazrurka: mores, sztama i murka. Moresu nie nauczono trockistów z KOR-u na komendzie w Gdańsku; nie trzymał sztamy Gwiazda z Borusewiczem w Senacie przed wybraniem go na posadę cerbera ubeckiego hadesu, nie będzie miał posłuchu wśród Polaków kręt i cwaniak, który ubowcom się kłaniał i przepijał z nimi w odosobnionych miejscach.
Borusewicz nie odbiega poziomem moralnym od Wałęsy, który wypomina mu zdradziecką współpracę z działającą ze wschodnich Niemiec tajną służbą Stasi i haniebne prowadzenie za nos przez Hodysza, oficera SB. Zapowiadanymi publicznie zmianami konstytucyjnymi w Polsce, rozwiązaniem Senatu i odwołaniem Borusewicza ze wszystkich publicznych stanowisk, pozbawieniem go odznaczeń i tytułów nie wymaże Lech Kaczyński z pamięci Polaków swojego osobistego udziału w niebywałej sztamie z ubowcami w Magdalence, bo w żadnym innym kraju na świecie nie było przypadku tak nikczemnej zmowy rządzącego reżimu z ludźmi, którzy zgodzili się robić za opozycjonistów.
Potrzebne są zmiany w Polsce ku normalności, bez agentów i kapusiów, bez podawania się za Polaków. Polska dojrzała do podniesienia się z kolan. Wałęsę może sobie Tusk zesłać na Kamczatkę i Sachalin albo i na konsulat. By rozbijać Polonię krajową wystarczy tylko zapytać Danutę, czy do twarzy jej będzie w walonkach?
Sygn. akt. I. Ns. Rej. Pr 159 - 2000 r. Postanowienie o wpisaniu do rejestru dzienników i czasopism * YES - POLAND European Magazine * TAK - POLSKA Magazyn Europejski * JA - POLEN Europäisches Magazin *
Sunday, November 4 - 3pm: The Karlsruher Konzert-Duo. Direct from Germany
Direct from Germany: The Karlsruher Konzert-Duo
Sunday, November 4 - 3pm
German Film at DANK-HAUS...
Saturday afternoons - Kaffee, Kuchen und Kino...
The season of our classic German film series over cake and coffee continues. In the 2nd floor Brandenburg Room. No subtitles! Doors at Noon, vorfilm starts at 1pm followed by a feature.
Please note that there will be no Saturday film on Nov. 3rd due to the biennial DANK Convention being held at DANK-HAUS. The regular Kino schedule will resume on November 10.
Saturday, November 10..
Feature will be Der Pfarrer von St. Michael(1957, 90 min.) with Erich Auer, Lucie Englisch, Heinrich Gretler, Elisabeth Stemberger, Gerlinde Locker.
An Afternoon of Classical Music co-sponsored by the German Consulate in Chicago
This concert will present the musical offerings of husband-and-wife team Dagmar Hartmann on piano and Reinhard Armleder on cello. Performing together as the Karlsruher Konzert-Duo since 1997, they have become established as a successful concert duo and has won several international competitions in Germany and elsewhere.
In addition to radio recordings for SWR (Südwestdeutsche Rundfunk) the duo performs regularly in guest appearances at prestigious festivals in France, Switzerland, Israel, and Germany. Overseas tours took them most recently to Japan and Turkey as well as the US last autumn. This autumn's return trip to the U.S. includes a visit to DANK-HAUS to present a program including works by Beethoven, Franck, Schumann, Bartholdy, and Martinú.
Admission is $7 for the General Public and only $5 for DANK Members, Seniors, and Students. Parking available at Corus Bank parking lot one block North (enter on Gunnison across from McDonald's). Doors at 2:30 pm, concert at 3pm.
For more info or to purchase/reserve tickets, call 773-561-9181.
'GERMANS IN MIND' - Exhibition Continues thru November 17
This exhibition features the works of over 20 international and local artists the broad theme of "Germans In Mind: A Celebration of German Thought Through Art."
The exhibition focuses on unique and original visual perspectives inspired by prominent German philosophical themes, prose and iconic figures. Chicago artist and curator, Susan Barton, introduces emerging artists who artistically incite visual dialogue to classic German themes through their work.
The 4th Floor galleries of DANK-HAUS are free and open to the public on Saturdays from 11am - 3pm or by appointment.
All events take place at the Historic DANK-HAUS at 4740 N. Western Avenue in Chicago's Lincoln Square neighborhood. 1/2 block from the Western station on the CTA Brown Line.
Our programs are partially supported by a City Arts Program I grant from the City of Chicago Department of Cultural Affairs and the Illinois Arts Council, a state agency.
Dwutygodnik Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech, Würzburg - archiwum wybranych artykułów będzie sukcesywnie uzupełniane, Polnisches Kulturzentrum e.V.
nawiązując do naszej rozmowy na temat możliwości finansowania projektu Ośrodka Edukacji Regionalnej w Tomaszowie Mazowieckim pragnę poinformować o liście z datą 29 października 2007, który wystosował do kierowników jednostek naukowych, recenzentów projektów oraz administratorów systemów informatycznych w Polsce Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego Pan dr Olaf Gajl. Sprawa jest przerażająca, bo dotyczy blokowania przez ignorancję ludzką strumieni finansowania nauki polskiej. Zagrożone jest terminowe rozstrzygnięcie 34 konkursów projektów także i dlatego, że w jednostkach naukowych używane są w kraju systemy bezpieczeństwa tak ustawione, że uniemożliwiają one ich używanie.
Wyjaśnię, że w przyjacielskiej rozmowie użalał mi się niedawno ginekolog w naszym wieku, pracujący w najlepszej łódzkiej klinice, że tak ma w pracy zabezpieczony dostęp do internetu, że nic mu nie daje wpisywanie do wyszukiwarki internetowej najbardziej istotnego z punktu widzenia ginekologa organu ciała kobiety, bo administrator systemu informatycznego tak poustawiał filtry dostępu do internetu, żeby żaden ginekolog w tym szpitalu nic nie zobaczył na ekranie komputera, nie przeczytał żadnego słowa, które mogłoby podsuwać lekarzowi na myśl intymną część ciała niewiasty. Informatyk wpisał po prostu do filtra antyspamowego, wrzucił jak do wora wszystkie te słowa: jajniki, jajowody i macice mogące przynieść jego zdaniem pokusę niezdrowych myśli w życiu zawodowym ginekologa, który w pracy winien ciężko pracować, a nie szperać niepotrzebnie za babami w internecie.
Minister Gajl powiadamia natomiast, że recenzenci projektów wskazani przez właściwych członków Rady Nauki otrzymują drogą elektroniczną majle z prośbą o ocenę wniosków. Listy te są wysyłane z serwera Ośrodka Przetwarzania Danych OPI w Warszawie, z adresu: osf_administracja@... . Stwierdzono przypadki, że majle od takiego nadawcy traktowane są przez adresatów jako pochodzące z nieznanego źródła i nie docierają do adresatów, gdyż są odrzucane przez zainstalowane zabezpieczenia sieci.
Minister podaje w liście numer telefonu Ośrodka Przetwarzania Informacji, bo chodzi krótko mówiąc o to, żeby każdy mógł sobie na wszelki wypadek zadzwonić jednak po staremu i zapytać po prostu o granta, bez możliwości dywersji ze strony administartorów sieci.
A może Pan wie, dlaczego z tego samego adresu raz odrzuca: The original message was received at Wed, 31 Oct 2007 15:58:23 +0100 from mx10.go2.pl [193.17.41.74]
----- The following addresses had permanent fatal errors ----- \optyka@... (reason: Insufficient permission) (expanded from: <optyka@...>)
a drugim razem przychodzi z tego samego adresu: <optyka@...> > DZIEKUJEMY ZA WIADOMOŚĆ >
Nie chodzi o to, by dostać dofinansowanie od optyka, ale o to, że pieniądze są dla ludzi, a złote podkowy w Stolicy leżą nie tylko na Królewskim Trakcie, ale nikt nie będzie się po nie schylał, jeżeli dla bezpieczeństwa systemów informatycznych Polakom tak się to poustawia, żeby na wszystko mówili: SPAM.
--- In kulturzentrum@... hat guelegen@... geschrieben: > > Sehr geehrte Damen und Herren, > > ich möchte Sie hiermit herzlich zu der Fachtagung der Kommunalen Ausländerinnen- und Ausländervertretung der Stadt Frankfurt am Main in Kooperation mit dem Staatlichen Schulamt des Landes Hessen zu dem Thema "Mehrsprachigkeit und Sprachpolitik" > > am 03.11.2007 > 9.30 - 17.00 Uhr > im Plenarsaal im Römer > > einladen. > Näheres entnehmen Sie bitte dem beigefügten Programm. > > Mit freundlichen Grüßen > > Enis Gülegen > Vorsitzender der Kommunalen > Ausländerinnen- und Ausländervertretung >
dziękuję serdecznie za krótkie, robocze spotkanie w gorącym okresie przedwyborczym. Cieszę się, że mogłem porozmawiać z Panem na tematy uwzględniające wzajemne zależności i powiązania zarówno sytuacji demograficznej jak i gospodarczej, edukacyjnej i kulturowej miasta.
Koncepcja programowo-przestrzenna Rewitalizacji Tomaszowa Mazowieckiego została udostępniona w internecie i chcemy się z nią zapoznać, gdyż może ona być podstawą do szerokich konsultacji społecznych.
Pragnę wyrazić moje szczególne zadowolenie z faktu, że do projektu rewitalizacji włączony został budynek na ul. Tkackiej 10, którego funkcja w przeszłości (łaźnia żydowska) ewokowała odważne wizje i pozwalała na snucie planów, wypowiadanie głośno myśli o konieczności konsekwentnego prowadzenia rozmów w celu przygotowania prac do przekształcenia hali wykorzystywanej naówczas do handlu mięsem na obiekt, w którym czerpiąc z wielokulturowej przeszłości Tomaszowa możliwa będzie praca z młodzieżą o charakterze edukacyjnym, kulturalnym i socjalnym.
Znak zapytania postawiony na opublikowanym przez Urząd Miasta planie przy tytule: "MYKWA - Centrum Judaicum" ? sugeruje, że poruszamy się ciągle jeszcze rzeczywiście w sferze planów (bardzo dobrze), zaś dopisek przy tytule: "Generator Marzeń" podkreśla szczerość intenecji Budowniczych jak też zachęca do otwartości i kontynuowania rozmów, które od 1999 roku prowadziliśmy z różnymi osobami, przedstawicielami środowisk zarówno w mieście Tomaszowie jak i Warszawie, Krakowie oraz Łodzi.
Pan Przewodniczący Symcha Keller zainteresowany został w tamtym czasie przez nas wstępnie projektem "MYKWA - Instytut Wielokulturowości", dla którego to projektu Stowarzyszenie Europejskiego PONS GAULI uzyskało m.in. akces śp. ks. Stanisława Musiała
Stowarzyszenie Europejskie PONS GAULI pragnie wnieść do rozmów o przyszłości Tomaszowa Mazowieckiego projekt Regionalnego Ośrodka Edukacji, który odpowiadając na zróżnicowane potrzeby miejscowej młodzieży pomagać będzie jej w umożliwieniu odnalezienia orientacji zawodowej i w rozwiązywaniu różnorakich, trudnych, życiowych problemów.
Ośrodek taki, chętnie odwiedzany przez młodzież także z różnych krajów europejskich, usytuowany w rejonie ulic: Tkacka, Przeskok i Rzeźnicza nad rzeką Wolbórką, przyczyni się do rewitalizacji pustego dzisiaj budynku Pałacu (do niedawna sąd) i wypełni życiem budynek po kościele przy Placu Kościuszki nie używany obecnie przez gminę ewangelicką do celów sakralnych.
Spójność programu Tomaszowa Mazowieckiego z programami rozwoju Województwa Łódzkiego i regionu, Programem Rozwoju Lokalnego, projektem Planu Zagospodarowania Przestrzennego Województwa czy Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy będą warunkowały udany przebieg Rewitalizacji Centrum Tomaszowa.
Z obowiązku wyjaśniam na końcu, że kieruję mną motywy, które spowodowały, że od 1967 roku jestem drużynowym, instruktorem, działaczem harcerskim, studiowałem w latach 1973-77 filologię polską ze specjalnością nauczycielską, mam tytuł magistra i zezwolenie do używania tego tytułu w Niemczech, gdzie od 15 lat powadzę Polskie Stowarzyszenie Szkolne "Oświata", które zostało założone przeze mnie i posiada szereg publicznie znanych dokonań.
Na udostępnionym w internecie planie rewitalizacji Tomaszowa Mazowieckiego uwzglądniono w dwóch miejscach budynki Szkół Wyższych i bardzo dobrze świadczy to o naszych ambicjach, jednak w rejonie ul. Tkackiej jeszcze kilka lat temu była szkoła zawodowa i też była potrzebna. Z dobrego szkolnictwa średniego słynął niegdyś w Rzeczypospolitej Krzemieniec. Dobry zawód w ręku i bardzo dobra znajomość obcego języka daje często lepsze podstawy do udanego, spełnionego życia, niż skończone studia i prawo do używania tytułów w całej Unii Europejskiej.
Mam nadzieję, że niniejszy list intencyjny oraz jego publikacja w interncie przyczynią się nie tylko do propagowania pożądanych zachowań w otwartym społeczeństwie demokratycznym.
am 30.10.2007 um 18 Uhr Uni Warschau. Peter Sloterdijk und Jadwiga Staniszkis: Wird Polen in Europa durchhalten?
We wtorek 30 października odbędzie się kolejna debata DZIENNIKA oraz Tygodnika Idei EUROPA. Gośćmi specjalnymi debaty będą Peter Sloterdijk i Jadwiga Staniszkis. Temat najnowszej debaty brzmi: "Czy Polska przetrwa w Europie".
O pozycji Polski i Niemiec w Europie rozmawiać będą: Peter Sloterdijk, jeden z największych niemieckich filozofów swojego pokolenia i najbardziej wpływowych myślicieli europejskich, profesor filozofii na Akademii Sztuk Pięknych w Karlsruhe oraz Jadwiga Staniszkis, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, wykładowca Instytutu Studiów Politycznych PAN, zajmuje się m.in. socjologią organizacji oraz socjologią polityki i kultury.
To drugie w tym sezonie akademickim spotkanie DZIENNIKA i Tygodnika Idei EUROPA. We wrześniu zaproszenie organizatorów debaty przyjęli Guy Sorman i Donald Tusk.
Debata zatytułowana "Czy Polska przetrwa w Europie" odbędzie się 30 października 2007 o godz. 18 w Auli A3 Collegium Iuridicum II Wydziału Prawa i Administracji UW (nowy budynek BUW) przy ul. Lipowej 4. Poprowadzi je szef EUROPY, Maciej Nowicki. Wstęp wolny. news - nowości Linkhttp://eu.blox.pl
Dziad przekazał .:Braciom dłonią gest pozdrowienia , zanim obwieszczono, że skonał
W zakładzie karnym w Radomiu zmarł Henryk Niewiadomski pseud. Dziad - domniemany herszt gangu wołomińskiego. Luiza Sałapa z Centralnego Zarządu Służby Więziennej powiedziała, że "Dziad" miał zakończyć odbywanie orzeczonej mu kary we wrześniu przyszłego roku.
2007-10-29 Wybory, wybory haki opluwanie CBA i wielki przegrany PiS na własne życzenie. Zadufanie w sobie to największy błąd naszych tzw. polityków. Nie docierają do nich uwagi tak bezpośrednie jak i w formie krytycznych artykułów, które uprzedzają o upadku danej partii czy organizacji, oni wiedzą swoje i zjedli wszystkie rozumy. W swoich artykułach wskazywałem na słabość PiSu np. ?PiS czy PZPRbis? oraz ?Czarne chmury nad PiS? za pierwszy skrytykowała mnie ostro Polonia a za drugi dostałem ogólnie po łapach. Teraz z dumą mogę oponentów się zapytać ?A nie mówiłem?. Filar PiS Zbigniew Ziobro to najsłabszy punkt poprzednich rządów, którego tak bezkrytycznie bronił Jarosław Kaczyński. Powołanie Kryże na vice ministra sprawiedliwości automatycznie podważyło wyborczą obietnicę rozliczenia zbrodni komunistycznej. Kpiną jest twierdzenie, że ktoś, kto wydawał wyroki przeciwko opozycji będzie rozliczał. Uważam, że taka propaganda była poniżeniem dla wyborców. Krótkie podsumowanie działań MS Ziobro: Będziemy ścigać przestępców a dane z lata tego roku to 20 tyś przestępców ściganych listem gończym natomiast 25 tyś nie powróciło z przepustki. Ziobro dostał inną bardzo niebezpieczną zabawkę w ręce CBA więc zaczął manipulować a pospolici przestępcy stali się bezkarni. Z ostatniej chwili: prokuratura wysyła CBA po Lipca żeby przedstawić mu zarzuty. A więc ministerstwo sprawiedliwości nie ma zaufania do MSWiA ponieważ jak dotychczas powiadomienie i aresztowanie dokonywała policja. Rozłam u Kaczyńskiego w rządzie przy udziale Ziobro a może tzw. rząd jest zakładnikiem??. Czasami można było dojść do wniosku, że te jego konferencje prasowa to serial można było to czytać, że skoro mnie nie chwalicie to sam się pochwale. Takim kiczem był okrzyk rozliczę zbrodniarzy i nie dostaną emerytury, następny odcinek serialu ?dostaną, bo mają PESEL? tak, więc nadal oprawcy żyją kosztem ofiar zbrodni. W jednym z artykułów pytałem skąd np. Stefan Michnik zbrodniarz przebywający w Szwecji posiada numer identyfikacyjny skoro został on nadawany w drugiej połowie lat 80tych. W tym temacie PiS powtórzył obłudę krzycząc, że upomną się o Helenę Wolińską. Panie Kaczyński a czemu nie upominacie się o Szlomo Morel katowicka prokuratura oskarżyła Morela o doprowadzenie do śmierci, co najmniej 1538 więźniów, który w 1945 r. był komendantem obozu pracy w Świętochłowicach czy dlatego że ten zbrodniarz obecnie jest obywatelem Izraela. Boicie się zostać nazwani antysemitami jak i gazety Wyborczej, która dopomina się zakazu nauki historii o zbrodni komunistycznej przeciwko narodom RP. ?Przysłowie mówi posprzątaj wpierw w domu? Pisowskie władze prały mózgi wyborcą o sprawiedliwości a tysiące zbrodniarzy żyją jak pączki w maśle Wolińska to temat zastępczy. Obłuda Ziobro przerosła wszelkie oczekiwania, kiedy twierdził, że będzie walczył z korporacjami prawniczymi chroniącymi nawet pospolitych przestępców w togach jednocześnie w nowelizacji ustawy o sądach powszechnych wprowadza słynny już art.130 - obligatoryjnie nakazując powrót do pracy po 30 dniach sędziego przestępcy złapanego na gorącym uczynku. Szczyt obłudy. Prawo i Sprawiedliwość te hasło w 2005r było dzwignią zwycięstwa oczekiwaniem na skończenie z bezprawiem. Panie Kaczyński jak jest z tą sprawiedliwością skoro Krałze jest winien dla Agencji Nieruchomości Rolnej 90 milionów zł i jest nietykalny natomiast rolnikowi komornika zabiera ostatnia kozę czy to jest sprawiedliwość w waszym wydaniu a może przepraszam jak piszę prasa Krałze to znajomy Lecha Kaczyńskiego panującego nam z woli części społeczeństwa prezydenta. Społeczeństwo nie dało się okłamać sztucznym sondaż poparcia MS Ziobro i w wyborach odpowiedziało co o tym sądzi. Z ostatniej chwili abstrakcja Jarosława Kaczyńskiego z dnia Poniedziałek, 29 października 2007 Cytuję za artykułem Ostatnie wybory to trzecia wielka manipulacja w ostatnim półwieczu: Drugą wielką manipulacją był Okrągły Stół, "który pozwolił ludziom wprowadzającym stan wojenny wyjść ze wszystkiego suchą nogą". Obłuda, obłuda to wy panowie Kaczyńscy tak w Magdalence, jaki i przy okrągłym stole zapewniliście im nietykalność poparte przez żydowskie- laictwo czytaj KOR. Przypomnę stary cytat, który powinien się wryć w pamięci: Przy tym stole zdrady przygotowanej w Magdalence też spadła głowa I sekretarza KW PZPR Tadeusza Fiszbacha w Gdańsku po tym jak odważnie stwierdził na 57 uczestników Okrągłego Stołu, aż 47 było Żydami! Co nam dały wybory?2007. Pierwszym znakiem to jest bardzo mocny i wpływowy układ obrona grubej kreski i zdobyczy z Magdalenki. To oni tak w kraju jak i za granicą głosowali na utrwalaczy PZPR. Tusk otrzymał błogosławieństwo Wałęsy to normalne przecież to kolesie od opluwania Polskich katolików, kumple od obrony teczek Ubeckich i odwołania rządu Olszewskiego. A trzeci w tej samej bajki to oczywiście Pawlak. Ta trójce cofnie RP do 1989r , historia na życzenie tzw. elektoratu przetrwania zatoczyła koło. Zapowiedz powołania na marszałka Senatu Bogdana Borusewicza -Zwi Bronstejn gwarantuje ciągłość zwalczania Polonii politycznej na wzór UBecki. Na Polonijnych stronach Internetowych możemy przeczytać artykuł: FAŁSZYWY ZJAZD POLONIJNY W WARSZAWIE! ? KWOEUM? Fałszywy Zjazd? Kongres Polonii czy folwark Borusewicza. Cytuję: Z ogromną przykrością i zawodem trzeba skonstatować, że wśród kierujących tą imprezą przytłaczającą większość stanowili kolaboranci i piewcy żydokomuny. Zarówno tej perelowskiej, jak póżniejszej, pookrągłostołowej?????.
Kilka razy pisałem o konfidentach wśród Polonii, która także podjęła ten temat. Lecz w PiSoeskim klimacie politycznym nie można było otrzymać wiarygodnych danych. Wyżej pisałem, że utrwalacze obrońcy zbrodni komunistycznej głosowali za tzw. grubą kreską. Do czego dążże, otóż Polonia po głosowaniu możne wyciągnąć pewne wnioski o wpływach konfidentów w ich organizacjach. Wystarczy spojrzeć, jakie poparcie w wyborach 2007 ma LiD, PO czy PSL uczestnicy odwołania rządu Jana Olszewskiego i tak Wyniki wyborów w okręgu konsularnym w Chicago 8- KW Platforma Obywatelska RP - 2 626 10. KW PSL- 78 20. KW Lewica i Demokraci- 32 Wyniki wyborów w okręgu konsularnym w Nowym Jorku KW Platforma Obywatelska RP- 3953 KW PSL- 83 KW Lewica i Demokraci- 524 Wyniki wyborów w okręgu konsularnym w Waszyngtonie 8.KW Platforma Obywatelska RP- 444 10.KW PSL- 12 20. KW Lewica i Demokraci- 51 Wyniki głosowania w okręgu konsularnym w Los Angeles 8. KW Platforma Obywatelska RP- 707 10. KW PSL- 15 20. KW Lewica i Demokraci- 67 W tym gronie proponuję szukać konfidentów a szczególnie wyborców LiDu, które to największe poparcie otrzymało w Chicago, bo aż 523 jest to bardzo wymowne. RP przegrała, historia zatoczyła krąg pod nazwą utrata suwerenności gospodarczej i bezprawie, które kontynuowało także PiS. ? Nie ma suwerenności bez wymiaru sprawiedliwości Bogusław Maśliński
Sent: Tuesday, October 30, 2007 11:04 AM Subject: arykuł
Prof. Zbigniew Dmochowski: uchwałę o zastąpieniu Traktatu Reformującego UE przez dziesięć przykazań
Wielebni Ojcowie! Szanowne Panie i Panowie! W ostatnim czasie podstawowym poblemem Unii Europejskiej i różnych państw członkowskich stała się Konstytucja dla Europy (2003r.) , Traktat Konstytucyjny UE (2004r.) oraz Traktat Reformujący UE (2007r.). Poza działaniami władz państw członkowskich (Prezydenci państw i ministrowie spraw zagranicznych), znaczące działania pojęła Pani Angela Merkel, Kanclerz Federalny RFN, Prezydent Parlamentu Europejskiego , Pan Hans-Gert Poettering oraz kardynał Stanisław Dziwisz, Metropolita Krakowski. I tak w ramach " 7. Międzynarodowej Konferencji nad rolą Kościoła katolickiego w procesie europejskiej integracji" we wrześniu 2007r. w Krakowie Pan Hans-Gert Poettering wygłosił odczyt w Audytorium Maksimum Krakowskiego Uniwersytetu Jagillońskiego . Odczyt został skierowany zarówno do uczestników Konferencji, ale także licznie zgromadzonych studentów. Początek wypowiedzi Poetteringa w języku polskim przede wszystkim studenci przyjęli z wielkim zachwytem. Jednak im dłużej prelegent mówił po niemiecku i im częściej i dobitniej popierał "TAK" dla nowego Traktatu Reformującego UE, tym bardziej narastał ngatywny odbiór wypowiedzi Prezydenta Parlamentu Europejskiego wśród słuchaczy. Gdy jednocześnie , chcąc przypodobać się szerokiemu audytorium udzielił pochwały polskiemu rzemiosłu, stanął on w pełni na straconej pozycji. W tym czasie jeden ze starszych absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego zaproponował , w formie żartu, uchwałę o zastąpieniu Traktatu ReformującegoUE przez dziesięć przykazań, jako wspólny system reguł dla Europy. Reakcja sali na tę żartobliwą propozycję była piorunująca - w postaci długotrwałych frenetycznych oklasków tysięcy studentów. Natomiast prelegent wykazał się dramatycznym brakiem odporności na te zaskakujące go sytuacje. Błyskawicznie opuścił salę Uniwersytetu Jagiellońskiego udając się w kierunku lotniska. W ten sposób nie doszło do szeregu dalszych spotkań przewidzianych przez organizatorów, między innymi grupowych i personalnych. Fakty te stanowią poważne ostrzeżenie dla struktur Unii Europejskiej i jej władz, a także władz państw członkowskich, które usiłują bez odpowiedniej szczegółowej informacji o treści Traktatu Reformującego UE w porównaniu z poprzednimi wersjami Konstytucji UE, odrzuconymi w ramach referendów przez Francuzów i Holendrów., przy manipulowaniu wokół ewentualnych referendów narodowych, doprowadzić do uchwalenia i ratyfikowania Traktatu Reformującego UE metodami odrzuconymi w sposób jednoznaczny przez polskich studentów jednego z najbardziej znanych uniwersytetów polskich. Szczęść Boże Z poważaniem Zbigniew Dmochowski, dr hab.inż. em.prof.P.B. http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/921
Images: 20
żydokomuna, Marek Mrozowski, Zbigniew Szaleniec, hołota, Czeladz, gurka, złoczyńcy
ludzie agory adama michnika zlikwidowli przed wyborami 2007 blogi: http://Czeladz.blox.pl oraz http://gurka.blox.pl tylko dlatego, że znajdowała się na tych blogach prawda o przeszłości i haniebnych aktywnościach Zbigniewa Szaleńca, który kandydował w Czeladzi na Senatora RP z Platformy RP.
Senat RP winien być rozwiązany także dlatego, że stał się ostoją dla Szaleńca.
http://sowa.beeplog.de/17379_297294.htm