Anmelden
Neuer Nutzer? Registrieren
kulturzentrum · SOWA
? Bereits Mitglied? Anmelden bei Yahoo!

Tipps für Yahoo! Groups

Gut zu wissen...
Sie können Links zu Webseiten, die etwas mit Ihrer Group zu tun haben in Ihrer Group darstellen.

Beiträge

  Beiträge Hilfe
Erweitert
Beiträge 2532 - 2561 von 2561   Aktuellstes  |  < Aktuellere  |  Älter >  |  Ältestes
Beiträge: Auszug der Beiträge anzeigen   (Nach Thema sortieren) Nach Datum sortieren v  
#2561 Von: "SOWA" <sowa-frankfurt@...>
Datum: Die 9. Feb 2010 16:21
Betreff: Auschwitz, odklamywanie historii ,Borowski, burdele; Wojcicki agentem Sikorskiego, który robil za partyzanta angielskiego w ruskim Afganistanie;21.Frebruar 2010 Chansonabend: Agnieszka Chrzanowska;
sowafrankfurt
Offline Offline
Mail senden Mail senden
 
 Do gazu szly żydowki, a żydzi do 2 burdeli w Auschwitz 
                                                        Auschwitz - Bykownia - Charków - Jedwabne - Katyń - Kąkolewnica - Koniuchy - Korościatyn - Naliboki ...
odkłamywanie historii
 
  Kategorie: Wszystkie |
holocastindustry - żyd Finkelstein - biskup Williamson o Holokauście | 14 czerwca Narodowy Dień Pamięci | Bykownia | Charków | Dr inż. Stefan Pągowski | Dr. Adam Sandauer | Dr. Agnieszka Grędzik-Radziak | Dr. Józef Garliński | Jan Gross | Jedwabne - Instytut Pamięci Narodowej - Fundacja Judaica | Jewish collaboration with the Soviets | Juden und Polen als Displaced Persons (DP) | Koniuchy | Krzysztof Cierpisz | Ks. Tadeusz Isakowicz–Zaleski | Kąkolewnica | Lech Kaczyński i chasydzi z Nowego Jorku, georadar FBI | List otwarty inteligencji polskiej w USA do IPN | Lista żydów zamordowanych przez swoich z NKWD | Poseł Marek Borowski - Berman, Kat Narodu Polskiego | Prof. Iwo Cyprian Pogonowski | Raoul Wallenberg | Sirin w Palestynie | Stan Zak Kaminski | Swiętochłowice | The Auschwitz-Birkenau Memorial | UPA | bandyci żydowscy - Naliboki | genocide - zagłada | nowy pomnik - bezprzykładna nikczemność | żydowskie gestapo
wtorek, 09 lutego 2010
Puff in Auschwitz: Fressen, Ficken, Freiheit. Do gazu szly żydowki, a żydzi do 2 burdeli w Auschwitz
Sowa Magazyn Europejski Sowa Magazyn Europejski

Puff był według tych opisów wręcz oblegany, nie można się było opędzić od chętnych. Któryś z esesmanów mówił o oczekującej kolejce sześciuset mężczyzn. Pokoiki były umieszczone po przeciwnych stronach korytarza na piętrze bloku nr 24.

Żydówek w puffach nie powinno być, a podobno się trafiały...

ci mężczyźni byli wciągani na sznurach przez okna na piętro. To już prawie folklor obozowy.

O puffie w Auschwitz wspomina Tadeusz Borowski Barak nr 24 mieści się blisko słynnej bramy z napisem "Arbeit Macht Frei".Stoi tuż za nią, po lewej stronie. Pierwszy blok. Widać go na większości zdjęć
Zobacz więcej
Puff in Auschwitz: Fressen, Ficken, Freiheit. Do gazu szly zydowki, a zydzi do 2 burdeli w Auschwitz.
www.oneview.de
Du suchst auschwitz, dachau, Fluxus, Identität, Juden, Judeopolonia, zydokomuna, żydokomuna, żydzi
<
http://www.oneview.de/myoneview/url/110440401


SOWA

Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą volni@...  - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main
wtorek, 09 lutego 2010
Wojcicki agentem Sikorskiego, który robił za partyzanta angielskiego w ruskim Afganistanie.
Download this episode (9 min)  

W Niemczech żyd Marek Wojcicki robi od 2009 roku za Polaka (ściślej zaś mówiąc: za Mniejszość Polską, bo chce wyrwać od rządu w Berlinie kasę na tzw. działalność kulturalną) i jest partnerem Ministra Spraw Zagranicznych RP Radka Sikorskiego, który robił w Afghanistanie za Taliba, a w rzeczywistości był tajnym agentem brytyjskich służb specjalnych, który podawał się w ramach legendy za korespondenta wojskowego i nawet z części swoich raportów złożył w tym celu ambitną książkę przygodową.
 
Przygoda Marka Wojcickiego z przemianami tożsamości zaczęła się wtedy, kiedy to młodzian uchodzący w Polsce za Polaka dowiedział się, że jest żydem i postanowił w 1982 roku podać się za Niemca, żeby powołać się na prawo Reichu i uzyskać obywatelstwo niemieckie w Niemczech. Potem zatrudnił się jako Partner żydowskiej firmy Artur Andersen w Eschborn koło Frankfurtu nad Menem, która to firma wystawiała fałszywe świadectwa dla amerykańskiej firmy żydowskiej ENRON, która to firma spowodował kryzys na giełdzie w Nowym Jorku fałszywymi (wirtualnymi) zestawieniami liczb w rachunkach księgowych.

Bilanse wirtualne uchodzą w kreowanej powszechnie opinii za podstawę obecnego kryzysu światowego, który według teorii ewolucji przechodzi przemiany podobne jak osioł i małpa w świecie zwierząt wysublimowanych w geszeftach do postaci mitu. Dzięki temu Milton Friedman, Obama i Al Gore dostają za nic Nagrodę Nobla, żydzi rządzą ogłupionym bez reszty światem, a Pinokio dostaje po nosie jak każdy goj, który nie umie kłamać.

Tymczasem w Niemczech poziom eksportu obniżył się w 2009 roku o 18,4 procent w stosunku do roku 2008, jak podał Urząd Statystyczny we Wiesbaden. I jest to największy spadek od prawie 60 lat. Kiedy zaś podano w 1945 roku informację streszczającą się w dwóch słowach zrozumiałych dla całego globu: Hitler kaputt, nikt nie umiał sobie wyobrazić, co to tak naprawdę będzie znaczyć. Na fali tych przemian Niemcy natomiast podawali sobie wtedy z ust do ust wiadomość: będzie gorzej.

Motorem rozwoju każdego geszeftu jest jasna wizja upostaciowiona w osobie konkretnego Promotora (Cadyka, Ministra, Majstra, który kroi, a nie tego, co szyje). Kalkulacja finansowa przedstawiana udziałowcom jest rzeczą drugorzędną, zleca się ją do wykonania firmie takiej jak Artur Andersen, lub Charles Darwin, która potem ulegnie przemianom po rozwiązaniu, żeby było po kłopotach. Intrygujący pieniądz wciąga jak dobra opowieść i pozwala jak marihuana, kokaina i opium królować w świecie Ducha, w którym filmowy scenarzysta w Polsce wolą żydowskich senatorów RP nie podlega osądowi moralnemu, a w Niemczech Michael Friedman nie dostanie chyba niestety wymarzonego stanowiska po Frau Knobloch, bo tzw. opinię publiczną urobiono, że aby robić za tzw. autorytet moralny w sprawach żydowskich nie można mieć nie tyle łupieżu na marynarce, co jednego włosa na kołnierzu, z którego byle laborant może obliczyć sobie spożycie kokainy przez kandydata w burdelach odwiedzanych w ostatnim miesiącu.

Gazeta "Rzeczpospolita" podaje, iż mniejszość polska przedstawi wkrótce Niemcom sześć postulatów uzgodnionych z przedstawicielami polskiego rządu i wymienia przy tym nazwiska: Marka Wojcickiego i Radosława Sikorskiego.  Chodzi podobno o to, żeby tzw. mniejszość polska w Niemczech (żydzi tacy jak Wojcicki) mieli takie same prawa, co żydzi w Polsce robiący za Niemców.
 
Należy w tym miejscu wyjaśnić, że jest to tzw. prawda połowiczna, gdyż jeśli w informacji żydowskiej gazety w Polsce zawarta jest informacja o jakimś grudniowym spotkaniu Radka Sikorskiego z Ministrem Spraw Zagranicznych RFN i Wicekanclerzem Niemiec Guido Westerwelle, to zabrakło w tej homofobicznej informacji słowa prawdy o seksualnej orientacji Wicekanclerza Niemiec, która jest przecież diametralnie odmienna od tej, która Radkowi Sikorskiemu przyniosła po latach spędzonych w partyzantce afgańskiej cudowne rozmnożenie polskiego przychówku w małżeńskim i katolickim związku z żydowską dziennikarką Appelbaum.  Drugą prawdą jest natomiast to, że prawdziwi Polacy w Niemczech, autentyczna Mniejszość Polska zwróciła się ostatnio z apelem do Ministra Sikorskiego, żeby nie prześladował swoją nierozsądną polityką prawdziwych Polaków na Białorusi, w Niemczech i w Ameryce Południowej, u prezesa Kobylańskiego.
 
W Niemczech Trybunał Konstytucyjny w dniu dzisiejszym ogłosił 64-stronicowe uzasadnienie do orzeczenia na temat kiepskich zasiłków dla bezrobotnych w Niemczech, które i tak są o całe niebo wyższe od tego, co Radek Sikorski może dostać po zakończonej kadencji zamiast kuroniówki dla chłopców.  Uzasadnienie jest talmudyczne, pokrętne. Przyznaje, że zasiłki są w ustawowej, odpowiedniej wysokości. Jednocześnie mówi jednak, że nie wiadomo, na jakiej właściwie podstawie ustalana jest ta wysokość, na której Marek Wojcicki znajdzie się, kiedy tylko przestanie robić dla Sikorskiego za Mniejszość Polską w Niemczech.

Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stan David Ligoń
http://sowa.mypodcast.com/201002_archive.html

Freundeskreis Frankfurt Krakau, D-PG Frankfurt am Main e.V. - D-PG. Berlin
wtorek, 09 lutego 2010
21.Frebruar 2010 Chansonabend: Agnieszka Chrzanowska
16:54, kulturzentrum , Konzert
Link Dodaj komentarz »

EU - zwei Geschwindigkeiten. Europäisches Magazin SOWA. Herausgeber: Stefan KOSIEWSKI, Frankfurt am Main
wtorek, 09 lutego 2010
Miedzynarodowe spotkanie brokerskie (networking event) - SUCCESSFUL R&D IN EUROPE - Duesseldorf, 4.03.2010

Szanowni Panstwo,

W dniu 4 marca br. w Duesseldorfie zorganizowane zostanie
miedzynarodowe spotkanie brokerskie (networking event) - SUCCESSFUL R&D IN EUROPE.

ORGANIZATOR:
Spotkanie zostanie zorganizowane przez Centrum Innowacji ZENIT GmbH
(www.zenit.de) we wspolpracy z niemieckim
Punktem Kontaktowym (DLR) i Ministerstwem Innowacji, Nauki i Techniki
kraju zwiazkowego Nadrenia-Westfalia.

CELE SPOTKANIA:
Celem spotkania jest ulatwienie nawiazywania kontaktow
z partnerami z Niemiec i innych krajow UE oraz przedyskutowanie ewentualnych
pomyslow w zakresie wspolpracy badawczej z partnerami
z regionu Nadrenii-Westfalii oraz ewentualnie
z wybranych krajow UE (Francja, Belgia, Holandia).

SESJE TEMATYCZNE:
Podczas spotkania odbeda sie sesje tematyczne:
 - ICT
 - Nanotechnologie
 - Energia.

SESJA TEMATYCZNA ICT (TECHNOLOGII INFORMACYJNYCH I KOMUNIKACYJNYCH):
Zapraszamy polskich partnerow badawczych do udzialu
w sesji tematycznej w zakresie technologii informacyjnych
i komunikacyjnych (ICT).

W celu ulatwienia wsplopracy z niemieckimi partnerami
z regionu Nadrenii-Westfalii (NRW) w obszarze ICT oraz
przedyskutowania mozliwosci udzialu w konkursach ICT w
7.Programie Ramowym planowane jest zorganizowanie
spotkania warsztatowego dla naukowcow z Polski, Niemiec,
Francji, Belgii i Holandii.

Spotkanie warsztatowe dotyczyc bedzie w szczegolnosci
nastepująacych tematow:
- Network of the Future,
- Internet of Services, Software and Virtualisation,
- Photonics,
- Microsystems,
- RFID,
- Digital Libraries & Information Management,
- Cognitive Systems & Robotics,
- e-Health,
- ICT for mobility & Energy Efficiency,
- Future and Emerging Technologies).

Polscy uczestnicy moga:
WARIANT 1: bezplatnie zaprezentowac swoja organizacje
i prowadzone badania w ramach sesji brokerskiej

WARIANT 2: wziac udzial w ww. spotkaniu warsztatowym
z zagranicznymi partnerami.

PROPOZYCJA DLA POLSKICH NAUKOWCOW:
W celu wzmocnienia rezultatow spotkania niemiecki
Punkt Kontaktowy zadeklarowal sie posredniczyc w bezposrednim
zapraszaniu na spotkanie wskazanych przez Panstwa osob.
Panstwa zadaniem jest wyszukanie i wskazanie nazwisk i danych kontaktowych
(imie i nazwisko, telefon, adres e-mail, instytucja) do 1-2 naukowcow lub firm.
Istotnym warunkiem jest to, by byly to osoby/instytucje z regionu Nadrenii-Westfalii
z ktorymi dany uczestnik chcialby nawiazac wspolprace badawczą i skladac wspolny projekt.

WAZNE TERMINY:
Osoby zainteresowane wspolpraca z naukowcami/firmami
z Nadrenii-Westfalii proszone sa o wypelnienie:
FORMULARZA ZGŁOSZENIOWEGO zamieszczonego na stronie:
http://www.kpk.gov.pl/p/pliki/10669/PL%20Partner%20profile%20form.doc

W formularzu nalezy podac informacje nt. zakresu tematycznego
badan, ktore Panstwo prowadza (np. nazwy i tematyka 2-3 projektow europejskich lub
miedzynarodowych) oraz w zakresie jakiej tematyki chcieliby Panstwo wspolpracowac.
Informacja ta zostanie przekazana do potencjalnych niemieckich partnerow badawczych.
Prosimy o imienne wskazanie 1-2 potencjalnych niemieckich partnerow z landu NRW
http://pl.wikipedia.org/wiki/Nadrenia_P%C3%B3%C5%82nocna-Westfalia

Formularze mozna nadsylac jeszcze w terminie do 12.02.2010 na adres:
malgorzata.gliniecka@...

Udzial w ww. spotkaniu bedzie bezplatny.
Koszty dojazdu i pobytu w hotelu (40 euro za dobe)
pokrywac beda uczestnicy we własnym zakresie.
Organizator nie ma mozliwosci dofinansowania uczestnictwa. 

Informacje nt. programu spotkania, dokladnej lokalizacji,
zasad bezpłatnej rejestracji itp. dostepne sa na stronie:
http://www.frp.nrw.de/frp2/en/fpa/evt/aga/?v=408&lce=EN

i w BROSZURCE INFORMACYJNEJ dostepnej pod adresem:
http://www.kpk.gov.pl/p/pliki/10670/Flyer%20-%20NRW%20Networking%20Event.pdf

W przypadku dodatkowych pytan prosze o kontakt.

Z powazaniem
Malgorzata Gliniecka

Krajowy Punkt Kontaktowy
Programow Badawczych UE
ul. Zwirki i Wigury 81
02-091 Warszawa
Tel.: (48 22) 828 74 83 wew. 444


 
 
PONS GAULI Europäisches Magazin SOWA
jeweils me hr als 15 000 Leser in mehreren Sprachen
und Staaten - 15 000 Odbiorcow  w bezposrednim abonamencie
 
 
 
 
* YES - POLAND European Magazine * TAK -
POLSKA Magazyn Europejski * JA - POLEN
Europäisches Magazin *
 
 
Steuernummer 47 250 9479 1 KO9
 
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992/ rok założenia 1992
 
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse
Konto-Nr. 128 995 321
 
Der Verein ist gemeinnützig anerkannt. Beiträge und Spenden sind steuerabzugfähig.
Eine Spendenbescheinigung wird ausgestellt
 
Stowarzyszenie jest uprawnione do wystawiania zaświadczeń o darowiznach
respektowanych przez Urząd Finansowy.
 
Stefan KOSIEWSKI
Vorsitzender
 
Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main
 
tel. 00-49-69-332845
+491731959843
 
fax +49 / 01805 / 482 004 0351
e-mail:
sowa-frankfurt@freenet.de
 
 


#2560 Von: "SOWA" <sowa-frankfurt@...>
Datum: Mo 8. Feb 2010 9:59
Betreff: General Dukaczewski powoluje stowarzyszenie SOWA; Lech Kaczynski w Panteonie Bohaterów i Zasluzonych; Jan Stec, 15-letni partyzant; Rosyjska TARCZA w Niemczech. Wicekanclerz Westerwelle chce Armii Europejskiej z udzialem Rosji
sowafrankfurt
Offline Offline
Mail senden Mail senden
 
  Rosyjska TARCZA w Niemczech. Wicekanclerz Westerwelle chce Armii Europejskiej z udziałem Rosji
                                                               ABW
magazyn europejski sowa - frankfurt am main - sowa european magazine
niedziela, 07 lutego 2010
Czy generał Dukaczewski zamierza się bawić z żydokorowcem Maciarewiczem (w niezdrowe podniecanie Polaków)?
 
Czy generał Dukaczewski zamierza się bawić z żydokorowcem Maciarewiczem w niezdrowe podniecanie Polaków tajnymi służbami, które są tak niepociumane, że trzeba je bronić w czynie społecznym, dezinformacją i przekrętami ?

Kategoria:
Źródło:
Dodano:
07-02-2010
Tagi:
żydokomuna Wsi Dukaczewski Macierewicz sowa żydokorowcy
http://elefanta.pl/bookmark.action?bookmarkId=10411768

Gen. Marek Dukaczewski, prezes stowarzyszenia Sowa

  • Gen. Marek Dukaczewski, prezes stowarzyszenia Sowa
(...) Generał M.Dukaczewski albo nie zna sprawy, albo liczy na przedawnienie i pozywa A.Macierewicza o pomówienie swych kolegów o udział w aferach. I powołuje stowarzyszenie SOWA, które ze składek członkowskich, będzie pomagać byłym członkom m.in. w sprawach sądowych związanych z raportem po likwidacji.
Tylko po co mieszać w to sowę?

6 Lut 2010 ... I powołuje stowarzyszenie SOWA, które ze składek członkowskich, .... Dukaczewski w okresie od czerwca do sierpnia przeszedł kurs w ...
wing2009.salon24.pl/155245,czy-sowa-pomoze-wsi -

http://wing2009.salon24.pl/155245,czy-sowa-pomoze-wsi

http://safari.blox.pl/2007/06/narzeczona-Dukaczewskiego-bgen-WSIpowiernica.html

EU - zwei Geschwindigkeiten. Europäisches Magazin SOWA. Herausgeber: Stefan KOSIEWSKI, Frankfurt am Main
poniedziałek, 08 lutego 2010
Rosyjska TARCZA w Niemczech. Wicekanclerz Westerwelle chce Armii Europejskiej z udziałem Rosji


MÜNCHEN (Eigener Bericht) - Der deutsche Außenminister fordert den
Aufbau einer EU-Armee und spricht sich für die Einigung Europas durch
gemeinsame Militärinterventionen aus. Das "europäische Projekt einer
gemeinsamen Sicherheits- und Verteidigungspolitik wird ein Motor für
das weitere Zusammenwachsen Europas sein", erklärte Guido Westerwelle
am Wochenende auf der diesjährigen Münchner Sicherheitskonferenz. Laut
Westerwelle besteht die Bundesregierung außerdem auf Sonderbeziehungen
zu Russland, die Deutschland eine Möglichkeit zu Positionsgewinnen
gegenüber den USA verschaffen sollen; sie favorisiert aus diesem Grund
ein neues Bündnissystem, das neben Washington auch Moskau einschließt.
Berlin wollte dieses Vorhaben auf der Sicherheitskonferenz
diskutieren; Washington wies es jedoch vor Beginn der Veranstaltung
kategorisch zurück. Bei der Konferenz kam es zu kurzfristig
anberaumten Gesprächen mit dem Außenminister Irans; ein US-Teilnehmer
drohte Teheran offen mit Krieg. Gemeinsame Aggressionen gegen das
iranische Militärregime gelten transatlantischen Kräften als letzte
Chance, die westliche Hegemonie am Persischen Golf vor einem weiteren
Erstarken der Volksrepublik China durchzusetzen.

mehr
http://www.german-foreign-policy.com/de/fulltext/57732


w stosunku do żydokracji, żydołaków, żydokomuny, żydokościoła i żydokorowców
poniedziałek, 08 lutego 2010
Jan Steć, 15-letni partyzant decyzją nieodpowiedzialnego wychowawcy, podharcmistrza Szubartowskiego
Sowa Magazyn Europejski
W dawnych czasach nie było fotografii dokumentujących dla przyszłości twarz i postać Bohatera, dlatego musieli ludzie wykuwać ich podobizny w kamieniu. Zastępowanie dzisiaj oryginalnej, ostatniej fotografii Jana Stecia jakąś odpustową fotką przygłupa w groteskowej pozie i karnawałowym stroju kompromituje Poczet Bohaterów Narodu Polskiego, a chyba nie o to Ci chodzi, żeby odrzucać życzliwe uwagi i obstawać przy popełnionych błędach.
Dlaczego nie poprosisz wdowy po Janie Steciu, pani Zdzisławy o inną fotografię jej Małżonka, jeżeli nie rozumiesz, że sfotografowała się przy trumnie zmarłego z Szacunku do niego, a nie dlatego, że ktoś mógłby sobie - jak Ty - pomyśleć, że Jan Steć nie życzyłby sobie tego, żeby wdowa upowszechniała w internecie jego ostatni wizerunek.
Twoje obiekcje w tej materii wynikają z pośpiechu, który sobie narzuciłeś,, a uwaga wpisana przez WKL nie wnosi nic do naszej wymiany uwag, odciąga od myślenia dlatego przypomnijmy w tym miejscu Poetę: "Wiódł ślepy kulawego, dobrze im się działo...".
Morał z tego wiersza taki, że mądrzy ludzie przyjmują sobie do serca uwag życzliwych osób, a ignorancja gryzie dłoń, która się do niej z Pokarmem Nauk wyciąga.
 
Steć Jan (1924-2007)
dowódca pierwszego oddziału partyzanckiego w II wojnie światowej


Urodził się 17 ...kwietnia 1924 roku w Rogatce koło Dubienki na Lubelszczyźnie, w rodzinie o patriotycznych tradycjach. Jego ojciec Julian został odznaczony Krzyżem Walecznych za udział w bitwie nad Niemnem w roku 1920. Uczestnictwo w wojnie polsko-bolszewickiej przypłacił kalectwem. W tej wojnie śmierć ponieśli stryjowie Jana Stecia: Antoni i Józef. Polegli 16 września 1920 roku w walkach pod Dytiatynem, który otrzymał nazwę drugich (obok Zadwórza) "Polskich Termopil". Pośmiertnie zostali odznaczeni orderem Viltuti Millitari. Jan od najmłodszych lat był przygotowany do służby Ojczyźnie. Wstąpił do Związku Harcerstwa Polskiego i tu przeszedł odpowiednie szkolenie wojskowe.

Kiedy 17 września Armia Czerwona przekroczyła granice Polski, mieszkańcy Dubienki rozpoczęli obronę przed sowieckim najeźdźcą. Miejscowy nauczyciel i podharcmistrz Edward Szubartowski powiedział do kilku harcerzy: „To jest czwarty rozbiór. Daliśmy sobie rade z trzema zaborcami, damy rade pokonać dwóch. Od dzisiaj rozwiązuję harcerstwo i powołuje w jego miejsce Polską Organizację Powstańczą”. Stała się ona pierwszym oddziałem partyzanckim pierwszej wojny obronnej 1939 roku. Na dowódcę POP-u wyznaczono 15-letniego Jana Stecia. Przyjął pseudonim "Jana Wasteja". Po miesiącu jego oddział liczył kilkunastu młodych obrońców Ojczyzny. W krótkim czasie zorganizowano uzbrojenie i amunicję. 28 września Sowieci wycofali się za Bug. Dwa dni później do Dubienki wtargnęli Niemcy. Początkowo drużyna "Wasteja" ograniczyła się do przenoszenia meldunków oraz informacji podchorążemu "Krukowi", dowódcy oddziału partyzantki powrześniowej.

Na przełomie kwietnia i maja 1940 roku "Kruk" wydał rozkaz rozbicia transportu niemieckiego, zdążającego do Chełma do Hrubieszowa. Sygnałem rozpoczynającym akcję była czerwona raca. Gdyby partyzanci zobaczyli białą racę, mieli się wycofać bez wszczynania walki. W wyniku ostrzału dwunastu samochodów z niemieckimi żołnierzami, został zniszczony cały transport, a cztery samochody uległy całkowitemu spaleniu. Trwało to zaledwie kilka minut, ku kompletnemu zaskoczeniu hitlerowców. Straty po stronie wroga były duże: kilkudziesięciu rannych i zabitych. Partyzanci nie odnieśli żadnych obrażeń. Po tej udanej akcji Polskich powstańców Niemcy mścili się na miejscowej ludności cywilnej; często całe wsie były wysiedlane i kierowane do obozu koncentracyjnego w Majdanku.

Jan Steć cudem ocalał z takiej łapanki. Wspominał: „Stałem akurat za drzwami gdy z całą siłą pchnęli je Niemcy i weszli do środka. Nikt za nie nie zajrzał, dlatego przeżyłem. Rodzicom udało się wcześniej uciec, ale zginęły dwie moje siostry.”

Ostatnia z akcji pod kierunkiem Stecia miała miejsce w ostatnią noc roku 1941. Partyzanci, ubrani w białe prześcieradła, niewidoczni na tle zaśnieżonego Bugu, czołgali się po zamarzniętej rzece. Granicy pilnowali niemieccy żołnierze w białych kożuchach. „Gdy zauważyliśmy niemieckich agresorów, było już za późno - tak zapamiętał sylwestrową noc nasz bohater - weszliśmy w sam kocioł. Zorientowaliśmy się dopiero dwa metry przed Niemcami.”

Jan Steć wraz z sześcioma partyzantami zostali złapani i osadzeni w pobliskiej strażnicy. Potem przewieziono ich na Gestapo do Chełma. Na szczęście meldunków Niemcy nie znaleźli, gdyż przedtem tajne wiadomości, zapisane na niewielkim skrawku papieru, udało się partyzantom schować w śniegu Polscy kurierzy zostali osadzeni w obozie koncentracyjnym w Majdanku. Ponieważ ten obóz ciągle był w budowie, umieszczono ich w Trawnikach, gdzie na terenie ogrodzonym siatką stłoczono 6 tys. osób. Spali pod gołym niebem, na żwirze. Każdej nocy zamarzało kilkudziesięciu więźniów. Dzienna porcja żywieniowa wynosiła 20 dkg chleba i pół litra wody ze studni. Na stu skazanych przypadał jeden kubek.

Z końcem lutego 1942 roku Jan Steć trafił do obozu w Majdanku, gdzie wraz z 3 tys. więźniów przebywał w bloku nr 3. Wskutek głodu i chorób liczba więźniów z dnia na dzień malała. W tym obozie koncentracyjnym Steć uratowany został od śmierci. „Dostałem od Niemca pałą w głowę. Straciłem przytomność i odzyskałem ją, gdy chcieli mnie zabrać do krematorium. Koledzy ubłagali hitlerowców, żebym został.” - wspominał.

Bohaterskiego partyzanta przydzielono do całodziennej morderczej pracy układania bruku. Po jej zakończeniu więźniowie otrzymywali litr zupy. Latem dożywiali się chwastami, liśćmi kapusty, buraków i rabarbaru. Po kilku miesiącach Steć został przeniesiony do lżejszej pracy, w magazynie. W sierpniu 1942 roku został zwolniony z obozu. Więźniów wyprowadzono na szosę Lublin-Chełm i pozostawiono. Rozeszli się w różnych kierunkach. Witała ich serdecznie ludność poszczególnych miejscowości.

„Wystawiali nam jedzenie na okna, ale niektórzy byli tak słabi, że nie mieli sił włożyć pokarmu do ust. Wyglądaliśmy jak kościotrupy. Całe ciała mieliśmy pogryzione przez wszy. Mój ojciec wyjechał po mnie furmanką, ale mnie minął, bo mnie nie poznał. Dopiero gdy krzyknąłem, to zawrócił i zapłakał nade mną” - wspomina Jan Steć.

Organizm młodego Jana był tak wycieńczony, że nikt nie dawał mu szans na przeżycie. Po sześciu tygodniach domowego pobytu zjawili się w domu Steciów hitlerowcy, by aresztować Jana i wywieźć go na przymusowe roboty do Niemiec; najpierw do Hannoveru, a potem do kamieniołomów w Górach Harzu. W międzyczasie zmuszono go do rocznej pracy w fabryce metalowej w Brunszwiku, ale potem znów wrócił do kamieniołomów.

W pamiętnym dniu 12 maja 1945 roku robotnicy zostali uwolnieni przez amerykańskich żołnierzy. Wprawdzie kapitulacja została podpisana 8 maja, ale w górach wojska niemieckie jeszcze walczyły. Po zakończeniu wojny wrócił do rodzinnego domu. Musiał jednak go opuścić, gdyż jako współzałożyciel partyzanckiego oddziału walczącego z sowieckim okupantem był szykowany przez ówczesne władze. Wyjechał na Pomorze Zachodnie, do Łobza, gdzie rozpoczął pracę wychowawczą wśród trudnej młodzieży. W roku 1946 przeprowadził się wraz z żoną Zdzisławą do Szczecina. Zamieszkali na Pogodnie. W roku 1966 ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zdobył także wyższe wykształcenie pedagogiczne po to, by bez reszty poświęcić się dzieciom upośledzonym umysłowo. Chcąc lepiej poznać jej problemy, ukrył swoje wyższe wykształcenie. Zaocznie skończył technikum budowlane. Przed przejściem na emeryturę pracował w OHP o profilu budowlanym.

Ze swoim wojennym bohaterstwem i cierpieniem nie obnosił się nigdy, zawsze natomiast był człowiekiem bardzo skromnym. Nigdy też nie wyrzekł się swojej głębokiej wiary katolickiej. Został zwolniony z etatu kierownika Izby Dziecka za to, że jego dwaj synowie poszli do Pierwszej Komunii Świętej. Przez kolejne dwa lata za wierność Bogu i Kościołowi był bezrobotnym. Jan Steć zmarł 12 stycznia 2007 roku, jako zapomniany bohater drugiej wojny światowej.

Opracowano na podstawie: Bogdan Nowak "Jan Steć - pierwszy polski partyzant", Źródło 9/2009
Zobacz więcej
6 minut(y) temu · ·

poniedziałek, 08 lutego 2010
do władzy ustanawiani są na czele Żydzi... Patrz PO, PiS, SLD...PZPR przekształcili w kilka fikcyjnych frakcji

W PRL było0 całkiem inaczej jalk dzisiaj. Każdy mógł awansować, każdy mógł
czerpać profity. Wystarczyłom, że człowiek zapisał się do Polskiej Zjednoczonej
Partii Robotniczej i miał równe szanse w czerpaniu profitów. Tak samo młodzież,
każdy młody człowiek mógł się zapisać do jedynej i słusznej organizacji ZSMP i
każdy mógł wyjechać na jakiś obóz, wycieczkę do demoludów, a nawet kak jak mój
brat, załapać się na dwuletni kontrakt do pracy w DDR. Wystrczyło się tylko
zapisać fikcyjnie parę dni wcześniej do ZSMP i wyjechał na dwuletni kontrakt do
Groschenau, koło Görlitz.
Dzisiaj PZPR przekształcili w kilka fikcyjnych frakcji i nikt nie jest w stanie
z Polaków czerpać z tego tytułu jakichkolwiek profitów. Nawet jeśli zapiszą się
do tych poszczególnych frakcji PZPR Polacy, to i tak do władzy ustanawiani są na
czele Żydzi... Patrz PO, PiS, SLD...
boukun

http://groups.google.com/group/soc.culture.polish/browse_thread/thread/cbb21a7ac9138b73?hl=pl

nonsens
niedziela, 07 lutego 2010
Lech Kaczyński w Panteonie Bohaterów i Zasłużonych u OO Dominikanów
Sowa Magazyn Europejski
Patronat honorowy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

warsztaty ideii: wystąpienia Prezydenta, w ramach kampanii Lecha Kaczynskiego

W dniu 05 lutego 2010 roku o godzinie 15.00 na ulicy Grobla 27a w Poznaniu pod konsulatem honorowym Ukrainy spotkało się około 30 osób, ze środowisk kresowych, aby zaprotestować przeciwko ...
dekretowi Juszczenki nadającemu tytuł Bohatera Ukrainy S. Banderze.
http://safari.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?142905
Zobacz więcej
Godzina:2 maja 2010 11:00
Miejsce:Poznań. Konferencja w sali PAN przy ul. Wieniawskiego około godz. 14.00

 
 
PONS GAULI Europäisches Magazin SOWA
jeweils me hr als 15 000 Leser in mehreren Sprachen
und Staaten - 15 000 Odbiorcow  w bezposrednim abonamencie
 
 
 
 
* YES - POLAND European Magazine * TAK -
POLSKA Magazyn Europejski * JA - POLEN
Europäisches Magazin *
 
 
Steuernummer 47 250 9479 1 KO9
 
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992/ rok założenia 1992
 
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse
Konto-Nr. 128 995 321
 
Der Verein ist gemeinnützig anerkannt. Beiträge und Spenden sind steuerabzugfähig.
Eine Spendenbescheinigung wird ausgestellt
 
Stowarzyszenie jest uprawnione do wystawiania zaświadczeń o darowiznach
respektowanych przez Urząd Finansowy.
 
Stefan KOSIEWSKI
Vorsitzender
 
Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main
 
tel. 00-49-69-332845
+491731959843
 
fax +49 / 01805 / 482 004 0351
e-mail:
sowa-frankfurt@freenet.de
 
 

#2559 Von: "SOWA" <sowa-frankfurt@...>
Datum: Son 7. Feb 2010 9:21
Betreff: Sikorski na Prezydenta z Appelbaum! prof.Zbigniew Dmochowski: Ryszard H. Kozlowski, Al. Nowak: Jaka Polska; Stan David Ligon do Mariusza Klonowskiego; warsztaty idei: wystapienia Prezydenta, w ramach kampanii Lecha Kaczynskiego;Berlinale;Vladimir Pavlik
sowafrankfurt
Offline Offline
Mail senden Mail senden
 
sobota, 06 lutego 2010
Pierwsza Dama Rzeczypospolitej Obojga Narodów, żydowska Matka Polskich Dzieci Sikorskiego
W odróżnieniu od wszystkich dotychczasowych prezydentów RP Radek Sikorski nie będzie musiał ukrywać żydowskiego pochodzenia swojej żony, Anne Appelbaum która ma nawet nazwisko podobne do: Bona, co przyniosła z Ziemi Włoskiej do Polski nie tylko włoszczyznę ale i kulturę dworsko-żydowską.

http://elefanta.pl/bookmark.action?bookmarkId=10411688

----- Original Message -----
From: SOWA
Sent: Sunday, February 07, 2010 12:21 AM
Subject: Pytam o rocznik, żeby ustalić, od kiedy Pan robi w Görlitz za świra, Re: pozdrowienia z granicy pl-de. Zgorzelec - Goerlitz.
 

Drogi Panie Maruszu,
 
nie pytam, z których Pan jest Klonowskich, bo w Klonie na Kurpiach, co drugi był Mosze, a skupywali jaja od chłopów poustawiani przy drodze na targ do Myszyńca w taki sposób, że im bliżej tym chłopom było już do targu, a żal im się robiło sprzedawać te jaja przy spadającej co krok cenie, tym bardziej ta cena spadała, bo tak nakazywała tajemnicza ręka rynku, Mosze Hantełe (Lewandowski), co te jajka potem kazał na rynku sprzedawać po z góry ustalonej przez siebie, sprawiedliwej cenie.
 
Pytam o rocznik, żeby ustalić, od kiedy Pan robi w Görlitz za świra, bo mnie wyrzucili w Polsce ze studiów w grudniu 1977 roku za "postawę niegodną studenta PRL", czyli zbieranie podpisów na rzecz demokracji w środowisku studenckim a w marcu 1978 skazali w tym samym  Sosnowcu za to samo, czyli za rzekome pobicie milicjanta, więc jak już będę wiedział z którego Pan jest rocznika, to może łatwiej mi będzie sobie wytłumaczyć praprzyczynę chaosu, z którego Pan wyłonił opinię o sobie, przy czym proszę mnie nigdy nie mieszać do żadnych nazistów, nawet do tych, którzy cieszą się dobrą opinią NRD, bo ja mam w BRD od 27 lat azyl polityczny, a nazistą był  m.in. Hans Frank, który robił za okupacji w Krakowie za Generalnego Gubernatora, zaś taka Hanna Frank w dalekiej Holandii nie miała o tym zielonego pojęcia, że mogłaby się do tej wspólnoty nazwisk odwoływać, bo była dużo od Hansa młodsza, nie z tego co on rocznika, nie mogła więc siłą rzeczy posiadać tyle samo zaparcia, co ten miał i nie mogła mieć tyle wiedzy, co on miał w pewnych delikatnych obszarach na zażydzonym Kazimierzu, w Krakowie.
 
Z bezgranicznym pozdrowieniem
Stan David Ligoń, Pracownia Prognoz Politycznych
Frankfurt am Main, den 6.Februar 2010
 
 
P.S. Czy Pan chce dostać azyl polityczny w RP jak jaki Czeczeniec? Czy jako mniejszość polityczna Polska w Polsce zyska Pan więcej dla Narodu Polskiego, niż jako Większość Polska w Polsce? Czy nie należy się liczyć z tym, że wkrótce to samo się jakoś ułoży i Polacy dostaną w Polsce przynajmniej taką samą autonomię jak Palestyńczycy w Palestynie? Wszystko w rękach Boga.  Jan Paweł II zatykał przecież jakieś karteczki z życzeniami w żydowską ścianę płaczu, a czy to kto wie, co on tak płakał i zatykał przy tej okazji do Boga Matki swojej, Emilii z Wadowic, z domu Kaczorowska?
http://sowa.mypodcast.com/201002_archive.html

----- Original Message -----
Sent: Saturday, February 06, 2010 6:19 PM
Subject: pozdrowienia z granicy pl-de. Zgorzelec - Goerlitz.
Znam Panska tworczosc od kilku lat, uwazam, ze jest pan po trosze swirem, jak zreszta ja ( omnie w Goerlitz tez krazy opinia, ze jestem polskim wichrzycielem, bialo-czerwonym nazista i wrogiem prawdy historycznej wg. BND)  a w wiekszosci czlekiem przenikliwym o duzej wiedzy i odwadze. Niestety jest Pan tez pelen chaosu. Z Panska opinia o herr Wojcickim zgadzam sie w pelni,, zreszta nie tylko z opinia o nim. Pan Wojcicki jest jakims pieprzonym konunkturalista, a juz napewno nie Polakiem. I jako kundel ma reprezentowac polska Polonie w Niemczech? to smieszne i tragiczne zarazem.
 
Mimo tego, uwazam, ze robi Pan sporo obledow w pracy redakcyjnej i spolecznej. Tak czy siak, pozdrawiam z duza doza sympatii, zazdroszczac samozapaprcia i wiedzy w pewnych delikatnych obszarach.
 
z granicznymi pozdrowieniami, Mariusz Klonowski (reszte znajdzie Pan w googlach).
w 1982 r. Marek Wojcicki przedstawił władzom RFN dokumenty fałszywie potwierdzające jego bezsporną przynależność do narodu niemieckiego i został uznany za Niemca, w 2009 r. ten sam żyd przedstawił się za Polaka, szefa Związku Polaków w Niemczech, żeby odebrać pomoc finansową rządu RFN dla Mniejszości Polskiej w Niemczech


kulisy zbrodniczej prywatyzacji Państwowej Stadniny w Ochabach Wielkich, i inne
niedziela, 07 lutego 2010
für die 60. Internationalen Filmfestpiele Berlin 2010 drei von uns verliehene Filme ausgewählt wurden, GMfilms Michael Höfner
We are excited to learn that the Berlin Festival is showing a film of our dear friend, producer Kristian Petersen: FUCKING DIFFERENT SĂO PAOLO! 13 gay and lesbian filmmakers portray gay life in the Brazilian metropolis. 
25 stycznia o 22:41 · · · Udostępnij
GMfilms Michael Höfner
Unsere Freude ist riesengroß, daß die Berlinale 2010 noch einen Filme ins Programm genommen hat, dem wir uns verbunden fühlen: FUCKING DIFFERENT SĂO PAOLO! 13 lesbische und schwule Filmemacher geben uns ungewöhnliche Einblicke in die Alternativkultur der gigantischen Metropole. De...
25 stycznia o 22:37 ·   · Udostępnij
Wir freuen uns außerordentlich, daß für die 60. Internationalen Filmfestpiele Berlin 2010 drei von uns verliehene Filme ausgewählt wurden:

Wir freuen uns außerordentlich, daß für die 60. Internationalen Filmfestpiele Berlin 2010 drei von uns verliehene Filme ausgewählt wurden:

FUCKING DIFFERENT SĂO PAOLO, Regie: Rodrigo Diaz Diaz, Luiz René Guerra, Sabrina Greve, Joana Galvăo, Monica Palazzo, Max Julien, Ricky Mastro, René Guerra, Silvia Lourenço, Gustavo Vinagre, Herman Barck, Luciana Lemos, Elzemann Neves
13 lesbische und schwule Filmemacher geben uns ungewöhnliche Einblicke in die Alternativkultur der gigantischen Metropole.
Sektion Panorama · Kinostart: 2010

Vorführtermine
14. Februar, 22.45 Uhr, Cubix 7 und 8
17. Februar, 22.30 Uhr, CineStar 7
Verfügbar sind die Regisseurinnen und Regisseure und der Produzent
Pressebetreuung: Kristian Petersen, Mail: kristianpetersen@..., Mobil: 01 74 6 30 65 36

NEUKÖLLN UNLIMITED, Regie: Agostino Imondi, Dietmar Ratsch
Drei Geschwister aus dem Libanon wachsen in Neukölln heran, nur mit dem Status der „Duldung“. Die Kamera begleitet sie in ihrem Alltag, beim alltäglichen Kampf um behördliche Anerkennung und zeigt ihren unbedingten Willen, in dem Land leben zu können, das sie lieben.
Sektion Generation 14plus · Kinostart 01. April 2010

Vorführtermine
13. Februar, 11 Uhr, Babylon Berlin Mitte
15. Februar, 14.30 Uhr, Babylon Berlin Mitte
17. Februar, 18.30 Uhr, Neues Off
18. Februar, 11.30 Uhr, Babylon Berlin Mitte
Verfügbar sind die Protagonisten, die Regisseure und die Produzenten
Pressebetreuung: Entertainment Kombinat, Jasmin Knich, Mail: j.knich@..., Telefon 0 30 29 77 29 20

SCHNUPFEN IM KOPF, Regie: Gamma Bak
In Form einer autobiografischen Recherche geht Gamma Bak ihrer eigenen psychotischen Erkrankung nach. Ihr Film ist eine mutige, sehr intime Ich-Erzählung, in der sich deutlich die Spuren einer komplexen Sozialgeschichte lesen lassen.
40. Forum des internationalen jungen Films · Kinostart 2010

Vorführtermine
13. Februar, 17.30 Uhr, Arsenal (mit englischen UT)
14. Februar, 19:30 Uhr, CinemaxX4 (mit englischen UT)
15. Februar, 15 Uhr, Cubix 7 (mit deutschen UT)
21. Februar, 19 Uhr, Delphi-Filmpalast (mit deutschen UT)
Verfügbar ist die Regisseurin
Pressebetreuung: Michael Höfner, Mail: gmfilms@..., Telefon 0 30 8 51 98 61.

Alle Vorstellungen können nur mit Festival-Akkreditierungen oder Eintrittskarten besucht werden.

Pressematerial ist zum Download bei http://gmfilms.de erhältlich.

Für Fragen und Auskünfte stehe ich jederzeit zur Verfügung.

Mit besten Grüßen
Michael Höfner
GMfilms
Varziner Straße 3
12159 Berlin
Tel. 0 30 8 51 98 61
Fax 0 30 8 59 34 23
St-Nr. 18/348/50980
http://gmfilms.de
GMfilms auch bei Facebook

Sent: Friday, February 05, 2010 11:31 PM
Subject: Drei Filme von GMfilms bei der Berlinale 2010

niedziela, 07 lutego 2010
Telefonia komórkowa w nowym formacie LTE, internet szybki jak DSL, lepszy od UMTS, filmy HD na komórce
http://www.fraunhofer.de/presse/presseinformationen/2010/02/svc-lte-mobil-fernsehen-mwc-2010.jsp

MWC 2010: Durchbruch fürs mobile Fernsehen - 5. Februar 2010 – Fraunhofer-Gesellschaft

Telefonia komórkowa w nowym formacie LTE (Long Term Evolution) to standard przyszłości, internet szybki jak DSL, lepszy od UMTS. Filmy HD na komórce prezentuje Frauenhofer na Mobile World Congress.

sobota, 16 stycznia 2010
16, 18, 25 stycznia - Kalendarium Wołyńskie. Granica II rozbioru rozdzieliła Wołyń prostą linią koło Ostroga do rzeki Zbrucz.
6 i 19 lutego 1772 r. - podpisano w Petersburgu i Wiedniu układy rozbiorcze między Rosją i Austrią. Granica II rozbioru rozdzieliła Wołyń prostą linią koło Ostroga do rzeki Zbrucz. http://groups.google.com/group/wolanie/browse_thread/thread/d350825fb596fd4f?hl=pl
w stosunku do żydokracji, żydołaków, żydokomuny, żydokościoła i żydokorowców
 
sobota, 06 lutego 2010
Ryszard H. Kozłowski, Al. Nowak: Jaka Polska, Kraków-Wrocław 2009, uwagi do książki sporządzone piórem Zb. Dmochowskiego.

 Prof. Zbigniew Dmochowski

Uwagi do str. 53-56:

Autorzy piszą, że „ Kościół  katolicki w Polsce, od tysiąca lat, zajmuje miejsce wyjątkowe, dlatego tez wyjątkowo brutalnie i okrutnie jest maltretowany, szczególnie ten, który stoi przy  „ciemnogrodzie” i „ moherowych beretach”.

I to sformułowanie  nie jest do końca prawdziwe. To nie Kościół katolicki  w Polsce stoi  aktualnie przy „ciemnogrodzie”  i „moherowych beretach”, ale „moherowe berety” tez podlegają  zarówno ewangelizacji , jak i politycznej manipulacji, która nabiera  niebezpiecznego  znaczenia  w okresach wyborów prezydenckich, parlamentarnych i samorządowych.

Jeżeli  w tzw. „stałej instrukcji masońskiej” mówi się, że „ Naszym ostatecznym  celem  jest ten  sam, co cel Voltairea i Francuskiej  Rewolucji, zniszczenia  katolicyzmu, a nawet  samej myśli chrześcijańskiej, która  jeżeli  pozostanie  na ruinach  Rzymu, stanie się odrodzeniem  chrześcijaństwa później”., to jak należy rozumieć wypowiedź  abpa H. Muszyńskiego w 1997r., że „ Kościołowi nie chodzi  bynajmniej  o odbudowę  jakiejś  znanej  w przeszłości  chrześcijańskiej Europy, lecz o odnalezienie  tych korzeni  i tych wartości, które dla naszego kontynentu  są bardzo istotne. Przyznał, że Kościół  w pełni akceptuje zasadę pluralizmu i właśnie w jej imię  pragnie  do wspólnego skarbca wnosić wartości  wypisane  na sztandarach  rewolucji francuskiej: „równość, wolność i braterstwo, które w istocie  są wartościami głęboko chrześcijańskimi”.

Do tego dochodzi  wypowiedź  bpa Pieronka również z 1997r., który powiedział: „ Trzydniowa wizyta w Brukseli  przełamała  dotychczasowe  opory  i potwierdziła  gotowość działania Kościoła na rzecz zbliżenia  z Unią. Unia jest tworem ponadwyznaniowym i ponadreligijnym, ale także pluralistycznym religijnie i pozwala na walkę  o prawa, które głosi i wyznaje Kościół.. Po spotkaniu w Brukseli  jasne jest, że Kościół będzie nastawiony prozjednoczeniowo. Jeżeli natomiast  chodzi  o oczekiwania Unii wobec Polski i Kościoła w Polsce, pragnie by Kościół  pozostał sobą , by nie wypierał  się swych  chrześcijańskich  korzeni, tradycji  i kultury”.

Jak te wypowiedzi z roku 1997  dwóch hierarchów  Kościoła katolickiego  w Polsce  mają się  do wypowiedzi Prymasa Tysiąclecia , ks. Stefana Kardynała Wyszyńskiego (październik 1952r.) :” Kościół polski  ma swoich  wrogów  nie tylko  w komunizmie, ale  i w  masonerii, i w pogańskim kapitalizmie”.(...)


Autorzy piszą , że : „ Panujący w Polsce  system  wartości , oparty na kanonach  cywilizacji  łacińskiej , od wieków pozwolił żyć w zgodzie różnym społecznościom zamieszkującym polska ziemię. Polacy, Rusini, Litwini, Germanie, Ormianie i Zydzi , żyli bezkonfliktowo w polskim państwie, posiadając przywileje nie spotykane w innych krajach.

Szczególnie dotyczy to diaspory żydowskiej, która od wieków, wypędzano  z różnych krajów Europy. Polska swych granic nigdy przed nimi  nie zamykała. Polskie granice były zawsze dla Zydów otwarte. Diaspora żydowska znajdowała w Polsce zawsze bezpieczny azyl”. Tylko po Rewolucji Październikowej , z Rosji do Polski, przybyło  ponad 600 tysięcy Zydów”.

Autorzy nie piszą jednak o tym, że żydowscy przywódcy  Rewolucji Październikowej byli przeszkoleni  w najwyższej rangi szkołach rabinackich  w Lidzie i że znaczna ich liczba  objęła poważne stanowiska w organach służb specjalnych sowieckich, które  dokonywały poważnych  działań na szkodę Polski i Polaków w latach 1918 – 1939, a także  po 17 września 1939r.

Dalej Autorzy  stwierdzają, że: „ By nie wzorować  się  na niegodziwych  i brutalnych  wzorcach naszych  wrogów, zgodnie z prawdą  należy powiedzieć, że nie można  tych haniebnych zachowań przypisywać całej społeczności żydowskiej. Podobnie, jak nie można  twierdzić, że PRL była dziełem czysto żydowskim”.

Ale zgodnie  z badaniami IPN we władzach polskich  w okresie  1945-1956 procent Zydów  w wielu resortach  wynosił ponad 50%.

Na stronie 107 Autorzy piszą, że :” Nie wspomina się  o tym, że Izrael był budowany  rękami  polskich Zydów.”

Przy okazji władze izraelskie  stwierdziły, że  Zydzi  z Polski, którzy  przybyli  do Izraela w latach 1948-1968  byli to ludzie  posiadający często wyższe  wykształcenie, a poziom  uczelni, które kończyli w Polsce musiał być bardzo wysoki, gdyż przybysze z Polski po rocznych  uzupełnieniach  stanowili  najlepszą kadrę  fachowców  w Izraelu.

Na stronie 109 Autorzy relacjonują, że : „ Srodek  nocy, luty 1940 r., czterdziestostopniowy  mróz. Zbiry z NKWD  dają  na spakowanie  dobytku  dla całej rodziny, pół godziny. Zabierano wszystkich , jak popadło! Od niemowląt  w kołysce poczynając, na obłożnie  chorych i starcach, stojących nad grobem, kończąc. Ladowano  w bydlęce wagony.  Bez jedzenia i picia. Bez ogrzewania.  Ludzie mali i zamarzali  zanim eszelon ruszył w nieznane”.

W związku z tym, mam pytanie do Autorów. Czy taką wizję  przemieszczania  Polaków  na Syberię  przedstawia i publikuje współpracujący  Memoriał rosyjski z Kartą polską ? A może Instytut Pamięci Narodowej przenosi  w ciągu Memoriał-Karta inną wizję  przemieszczeń – humanitarne  transporty z Polakami, opieka lekarska na postojach między Polską  a Syberią , itp.?

Jest więc pytanie, czy tylko Zydzi i Rosjanie  fałszują historię  lat 1939-1945.?.

A może w roku 2009  wystawa  o prześladowaniach Polaków przez Niemców i Sowietów  na Placu Piłsudskiego, zorganizowana  przez Kartę  polską wnosiła  również  wiele dezinformacji czyli kłamstw.  A oglądali ją zarówno  ludzie starsi znający  te matactwa, ale tez  ludzie  w średnim wieku i młodzież szkolna oraz studencka, której mieszano w głowach  przy okazji rocznicy  1 i 17 września  1939r. W tej sprawie zadałem pytanie  przedstawicielowi Karty polskiej na spotkaniu  w Domu spotkań  z Historia w Warszawie. Odpowiedź tego przedstawiciela  przy pełnej  sali słuchaczy była co najmniej „mętna”, bo inna być nie mogła.

Na stronie 110  Autorzy anonsują, że:”O Katyniu  kłamano  przez 50 lat. Robili to także ci, którzy kłamią dzisiaj”.

Muszę tu wprowadzić pewną znacząca  korektę. Strona sowiecka jest  odpowiedzialna za ludobójstwo na kresach  w latach II wojny światowej. Przy czym  ludobójstwo to  miało  kilka form: ludobójcze wywózki na Sybir, ludobójcze działania w gułagach  oraz bezpośrednie ludobójstwo  w formie np. zbrodni katyńskiej.

Liczba zamordowanych  Polaków  na kresach podczas II wojny światowej można ocenić  na około 1,5-2,0 milionów  ( zbrodnia katyńska  obejmowała  około 20-30 tysięcy osób). Tymczasem prof. Paczkowski , wybitny ekspert IPN mówi o liczbie około 1 miliona „represjonowanych „Polaków na kresach, w tym 20 tysięcy  Polaków zamordowanych  w Katyniu.

Kto tu informuje (mówi prawdę), a kto dezinformuje (kłamie)?

Na stronie 110  autorzy  umieszczają zdanie dotyczące Jedwabnego.

„ Niewiele wcześniej , były  prowadzone  w miejscu  zbrodni  prace ekshumacyjne, przerwane  decyzją  ówczesnego Ministra Sprawiedliwości, Lecha Kaczyńskiego, a obecnego Prezydenta R.P.”

Czy Autorzy  połączyli  powyższy fakt z przygotowaniem i ratyfikacją Traktatu  z Lizbony, budującego podstawy IMPERIUM EUROPA przez prof. Lecha Kaczyńskiego, obecnego Prezydenta R.P., aby  stwierdzić: nie może być to kandydat Wspólnoty Rodaków  na następną kadencję prezydencką w 1910 roku.

Na stronie 111 Autorzy przypominają  o treści depeszy Prezydenta R.P., który stwierdził:

„Dobre stosunki z Izraelem  i żydowską diasporą na całym świecie są jednym z priorytetów  polskiej  polityki zagranicznej”.

Czy Autorzy nie widzą tu nutki filosemityzmu zarówno Pana Prezydenta R.P., jak i całej formacji Prawa i Sprawiedliwości?

To tłumaczyłoby  wiele  z historii PiS, jako partii rządzącej (2005-2007r.) oraz jako partii opozycyjnej  (2007-2010r.)

 

(...)Na stronie 118 Autorzy bez konsultacji  z szeroka opinią polską piszą : „ Nikt dziś nikt  nie domaga się  od  bolszewickiej bandy  zadośćuczynienia, domagamy się  jedynie prawdy. Dochodzenie sprawiedliwości  też jest poza zasięgiem  zdrowego rozsądku. Wymóg głoszenia prawdy  to wręcz  konstytucyjny obowiązek  polskich mediów. Tego kryterium  polskie media  nie wypełniają.”

W tej wypowiedzi Autorów  widać  wyraźnie  jednoznaczny  wpływ propagandy i dezinformacji tych kręgów, którym zależy, aby długi  z tytułu  II wojny światowej były traktowane jedynie jako wirtualne. Gratuluję Autorom książki!!! (...)

Zbigniew Dmochowski


niedziela, 07 lutego 2010
warsztaty idei: wystąpienia Prezydenta, w ramach kampanii Lecha Kaczynskiego

Lech Kaczyński, Magdalenka/ Jedwabne/Izrael/Gruzja

2 maj 2010.

 Patronat honorowy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.


 Uroczystość w Panteonie Bohaterów i Zasłużonych u OO Dominikanów, godz. 11.00.

 Konferencja w sali PAN przy ul. Wieniawskiego około godz. 14.00 (wystąpienia Prezydenta RP i prelegentów (3-5). Uroczystość upamiętni publikacja: numer specjalny „Actum”. 

 Należy powołać komitet obchodów i upamiętnienia. Osoby chętne do zaangażowania się w przygotowania proszę kierować informacje na adres strony e-mail:
warsztaty.idei@... Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

będzie je odbierać pani Urszula Zdziebkowska. http://www.warsztatyidei.pl/planowane/


PDF Drukuj Email

W dniu 05 lutego 2010 roku o godzinie 15.00 na ulicy Grobla 27a w Poznaniu pod konsulatem honorowym Ukrainy spotkało się około 30 osób, ze środowisk kresowych, aby zaprotestować przeciwko dekretowi Juszczenki nadającemu tytuł Bohatera Ukrainy S. Banderze.

Akcja przebiegła bardzo spokojnie. Rozdano ulotki, przeczytano tekst pisma skierowanego do konsula i zebranych przed konsulatem,  w którym poza protestem przeciw nadaniu tytułu Bohatera Ukrainy Banderze, wymieniono pięć przykładów protestów na samej Ukrainie; Miedzy innymi w Odessie, gdzie Organizacja społeczna "Dozór" wystosowana specjalny list z przeprosinami do Polaków za niegodny czyn Juszczenki, złożony na ręce Ambasadora Polski na Ukrainie i konsula Generalnego RP w Odessie, nazywając czyn Juszczenki "..zniewagą, którą wyrządził Polakom prezydent Ukrainy, nadając poplecznikowi nazizmu Banderze wysokie odznaczenie państwowe". Również w Odessie spalono kukłę Bandery w niemieckim mundurze, przedtem zrywając odznaczenie Bohatera Ukrainy. Wymieniono też decyzję głównego Rabina Ukrainy, który poza krytyką gloryfikacji Bandery przez ustępującego niesławnie prezydenta Ukrainy zdecydował się zwrócić wręczone mu odznaczenie "Za Zasługi" III stopnia, ponadto nazwał czyn Juszczenki, "Strasznym ciosem w wizerunek międzynarodowy Ukrainy".Wymieniono też protest Rady miejskiej w Jałcie, przeciw uhonorowaniu Bandery. 

Po odczytaniu pisma, zebrano podpisy od zgromadzonych, i delegacja składająca się z dwóch osób, przekazała je na ręce konsula honorowego Pana Łukasza Horowskiego. Wręczono też pracownikom konsulatu, za pozwoleniem Pana Konsula, ulotki mówiące o jednym z brutalnych mordów wspomnianym w piśmie; na Stasi Stefaniak, córeczce mieszanej polsko-ukraińskiej rodziny, symbolem okrucieństwa bandytów, którymi dowodził Bandera. W rozmowie z Panem Konsulem delegaci podkreślili pokojowy charakter demonstracji, i fakt, że protest odnosił się jedynie do tej części społeczeństwa ukraińskiego, która określa się mianem nacjonalistów i podziela poglądy ustępującego prezydenta na Ukrainie, dotyczące Bandery.

Po wyjściu z konsulatu zrobiono pamiątkowe zdjęcie, tym którzy wytrzymali  i w mroźnej aurze zimowego piątkowego popołudnia, czekali na delegację. Organizatorzy podziękowali zebranym za przybycie, i zgromadzeni rozeszli się.


http://www.warsztatyidei.pl/kresy/pod-konsulatem-ukrainy-w-poznaniu.html


NAROD MA PRAVO SE BRANIT
niedziela, 07 lutego 2010
Ústavný súd, ktorý podporuje zločincov a nadraďuje právo ochrany majetku nad právo na dôstojný život, treba zrušiť!


http://necenzurovane.cwahi.net/

Ústavný súd, ktorý podporuje zločincov a nadraďuje právo ochrany majetku nad právo na dôstojný život, treba zrušiť! (31.1.2010)
Všetky doterajšie kroky Ústavného súdu SR, z ktorého sa stal už od jeho založenia nástroj politickej moci, boli vždy namierené proti základným ústavným právam občanov a z Ústavy SR bol vytvorený praobyčajný pamflet, ktorým sa rafinovane zakrývali všetky politické, ekonomické a štátno-teroristické zločiny. Do pripravovaného referenda, ktoré chce uskutočniť strana Sloboda a solidarita (SAS), by preto mala byť prioritne pridaná otázka:
Má byť ústavné  právo ochrany majetku a prezumpcie neviny nadradené ústavnému právu na dôstojný život?
         Gumený výklad jednotlivých článkov  ústavy, ktorý nadraďuje právo ochrany majetku a prezumpciu neviny štátnych zločincov a ekonomických zločincov nad právo na dôstojný život tisícov či desaťtisícov slovenských občanov, živoriacich  nad alebo pod existenčnou hranicou prežitia, (pričom v mnohých prípadoch majú i zvieratá lepšie životné podmienky). Skrátka, takýto výklad ústavy nie je ničím iným než kriminálnym činom nadržiavajúcim zločincom a zakrývajúcim ich zločiny.
Samotný Ústavný súd SR bol založený politickým hnutím, ktoré je zodpovedné za zneužitie tajnej služby na únos a spôsobenie miliardových ekonomických škôd, napáchaných jeho vyvolenými a vopred vybranými nominantmi. Je príznačné, že jeho prvým predsedom sa stal bývalý komunistický minister spravodlivosti a podporovateľ politických zločinov v 50. rokoch akademik Čič.
Pečať politického zasahovanie do činnosti Ústavného súdu SR je v ňom doposiaľ a tomu zodpovedajú aj jeho najškandalóznejšie a najzločineckejšie rozhodnutia.
         1. Zrušenie tzv. Mečiarových amnestií, v rozpore s chartou OSN, podľa ktorej sa amnestia nesmie vzťahovať na trestné činy únosu, ktorý je de fakto štátnym terorom. Týmto rozhodnutím sa Slovenska republika stala zločineckým štátom, ktorý znemožnil vyšetrenie mimoriadne závažných trestných činov, vrátane trestného činu vraždy jedného zo svedkov R. Remiáša.
         
 2. Zrušenie zákona o preukazovaní pôvodu majetku, na podnet poslancov NR SR, prevažne z HZDS, teda, toho istého hnutia, ktoré nesie zodpovednosť za zrušenie zločineckých Mečiarových amnestií.Týmto rozhodnutím sa z Ústavy SR stal prostriedok na zakrývanie ekonomickej trestnej činnosti zločincov, zväčša prepojených s politikmi, alebo politikov samotných, ktorí si svoj blahobyt zabezpečili na úkor väčšiny slovenských občanov, neraz dohnaných v ich zúfalej sociálnej situácii aj k samovraždám. Z článku ústavy o ochrane majetku a dodržania prezumcie neviny sa stala posvätná krava a zaklínacia formula pre všetkých mafiánov, podvodníkov a politických špekulantov  na čele s Vladimírom Mečiarom, ktorý ňou operuje najčastejšie.

         Je nesporné, že tak ako za bývalého totalitného komunistického systému bola justícia a štátne represívne zložky namierené proti obyčajným ľuďom, rovnako je tomu v justícii aj dnes. Rozdiel je len v miere represie, ktorá je dnes sofistikovanejšia a rafinovanejšia. Výsledok je však rovnaký. Na jednej strane ochrana politickej oligarchie a ich blahobytu a na druhej, množstvo ľudských tragédií, zúfalstva a beznádeje. Predtým popravených, zastrelených na hraniciach, či neprávom väznených, a dnes, ekonomickým likvidovaním nežiadúcich, ťažko zdravotne postihnutých, ich 55 tisíc opatrovateľov, invalidov, slobodných matiek, či niekoľko stotisíc nezamestnaných na hranici chudoby, ako aj profesijné a ľudské ponižovanie lekárov, učiteľov, či ďalších vrstiev. Tak ako boli chránení komunistickí zločinci a ich privilégia, rovnako sú dnes justíciou a aj Ústavným súdom SR chránení politicko - finanční oligarchovia a ich obrovské majetky, ktoré si nahromadili po prevrate v novembri 1989. Nie je pritom medzi týmito zločincami žiadny rozdiel, či už je to Biľak, Mečiar, Široký, Slota, Dzurinda, Mikloš... Všetci títo majú spoločné len jedno: zaujímal ich vždy len vlastný prospech, kariéra a parazitovanie na úkor obyčajných ľudí.
 Z justície sa stala žumpa, na čele ktorej je bývalý prisluhovač komunistických zločinov,  ktorý v roku 1985 poslal do väzenia ťažko chorého františkána zo strany ŠtB za vykonštruovaný trestný čin. Tento človek je najväčším ochrancom mafiánov a politických zločincov, s jedným z nich, podozrivým z distribúcie drog na Slovensko sa osobne poznal a telefonicky s ním preberal jeho rozhovor o predsedovi okresného súdu. Distribútor drog nebol vydaný do Švajčiarska a vďaka rozhodnutiu NS SR vypočuť svedkov na slobode, títo mohli byť následne zlikvidovaní, tak aby prípad Sadikiho nemohol byť uzatvorený. Štefan Harabin dlhodobo zneužíva súdy v sporoch na tzv. ochranu osobnosti na osobné obohacovanie sa a zákerne sa mstí každému sudcovi, ktorý nájde odvahu na jeho kritiku. Na druhej strane, zmenou legislatívy, umožňujúcej po troch rokoch od právoplatného neukončenia súdneho konania, zakrývať zločiny skorumpovaných sudcov a umožniť im návrat  na súdy, ako v prípade M. Radačovského, trestne stíhaného za prechovávanie drog a nedovolené ozbrojovanie. Pričom je všeobecne známe, že s týmto sudcom z Popradu sa osobne pozná.     
  
 Už samotný fakt, že všetci politici tento stav ignorujú a berú ako samozrejmosť, len potvrdzuje, do akej miery slovenskí politici pohŕdajú občanmi. Absencia politickej zodpovednosti zo strany politikov je šokujúca, pričom nejde len o mlčanie k financovaniu politických strán alebo o mlčanie a ignorovanie prešetrenia kauzy www.diamantovabana.sk, ale všeobecne o principiálny postoj politikov a verejnosti k zásadným otázkam. Žiadny politik na Slovensku preto nemá morálne právo používať pojem právny štát, pokiaľ nebude rozpustený Ústavný súd SR a pokiaľ bude na čele Najvyššieho súdu SR Štefan Harabin.  Nazývanie Slovenska právnym štátom je totiž tou najhrubšou urážkou tohto označenia.

 
PONS GAULI Europäisches Magazin SOWA
jeweils me hr als 15 000 Leser in mehreren Sprachen
und Staaten - 15 000 Odbiorcow  w bezposrednim abonamencie
 
 
 
 
* YES - POLAND European Magazine * TAK -
POLSKA Magazyn Europejski * JA - POLEN
Europäisches Magazin *
 
 
Steuernummer 47 250 9479 1 KO9
 
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992/ rok założenia 1992
 
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse
Konto-Nr. 128 995 321
 
Der Verein ist gemeinnützig anerkannt. Beiträge und Spenden sind steuerabzugfähig.
Eine Spendenbescheinigung wird ausgestellt
 
Stowarzyszenie jest uprawnione do wystawiania zaświadczeń o darowiznach
respektowanych przez Urząd Finansowy.
 
Stefan KOSIEWSKI
Vorsitzender
 
Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main
 
tel. 00-49-69-332845
+491731959843
 
fax +49 / 01805 / 482 004 0351
e-mail:
sowa-frankfurt@freenet.de
 
 


#2558 Von: "SOWA" <sowa-frankfurt@...>
Datum: Fr 5. Feb 2010 14:33
Betreff: biskup Williamson o Holokauscie: 1.3 mln osób do ZSRR; Adamkiewicz kupil POLFA w Pabianicach; Szmaja, a superszmaja to kandydat Millera Szmajdzinski; Jana Tutková (CBR) o abortívnej antikoncepcii;Niemcy chca przejecia kontroli nad Haiti;
sowafrankfurt
Offline Offline
Mail senden Mail senden
 
SZMAJA, mniej znane oblicze kandydata Sojuszu  na Prezydenta RP   kultura sracza Klo-Kultur
kulisy zbrodniczej prywatyzacji Państwowej Stadniny w Ochabach Wielkich, i inne
piątek, 05 lutego 2010
Szmajdziński to spolszczenie żydowskiego przezwiska Szmaja, a superszmaja to kandydat Millera na prezydenta RP
 


Zdaniem Leszka Millera
ważnym elementem kampanii Szmajdzińskiego będzie zdobycie poparcia wśród młodych ludzi. Ma temu służyć m.in. projektowana strona internetowa www.superszmaja.pl, na której ma być prezentowane - według doniesień medialnych - mniej znane oblicze kandydata Sojuszu.
 http://wiadomosci.onet.pl/2123966,11,mam_nadzieje__ze_zrozumie_on_bezsens_startu,item.html

Szmaja to po żydowsku (w żargonie jidisz) tyle samo, co: mańkut, leworęczny, działający (robiący, lub mówiący) po swojemu, inaczej, niż wszyscy.

Szmajdziński to spolszczenie żydowskiego przydomka/ przezwiska Szmaja.

W Europie Zachodniej dokazuje od XVIII wieku w karnawałowych pochodach żydowska wiedźma Schmeia-Hexe, która swawoli na ulicach nadreńskich miast i miasteczek w kożuchu założonym na opak, czerwonej kurtce, czarnej spódnicy, z drewnianą maską na twarzy.

odkłamywanie historii
 
   Kategorie: Wszystkie |
holocastindustry - żyd Finkelstein - biskup Williamson o Holokauście | 14 czerwca Narodowy Dień Pamięci | Bykownia | Charków | Dr inż. Stefan Pągowski | Dr. Adam Sandauer | Dr. Agnieszka Grędzik-Radziak | Dr. Józef Garliński | Jan Gross | Jedwabne - Instytut Pamięci Narodowej - Fundacja Judaica | Jewish collaboration with the Soviets | Juden und Polen als Displaced Persons (DP) | Koniuchy | Krzysztof Cierpisz | Ks. Tadeusz Isakowicz–Zaleski | Kąkolewnica | Lech Kaczyński i chasydzi z Nowego Jorku, georadar FBI | List otwarty inteligencji polskiej w USA do IPN | Lista żydów zamordowanych przez swoich z NKWD | Poseł Marek Borowski - Berman, Kat Narodu Polskiego | Prof. Iwo Cyprian Pogonowski | Raoul Wallenberg | Sirin w Palestynie | Stan Zak Kaminski | Swiętochłowice | The Auschwitz-Birkenau Memorial | UPA | bandyci żydowscy - Naliboki | genocide - zagłada | nowy pomnik - bezprzykładna nikczemność | żydowskie gestapo
piątek, 05 lutego 2010
1.3 mln osób z obozów: Treblinka, Majdanek, Bełżec i Sobibór poszło do zajętej przez Niemcy części ZSRR, a nie do gazu
1.3 mln osób deportowanych z obozów: Treblinka, Majdanek, Bełżec i Sobibór w żadnym wypadku nie zostało zagazowanych, bowiem wszyscy zostali przetransportowani do zajętej przez Niemców części Związku Sowieckiego - twierdzi biskup Richard Williamson w majlu, na który powołuje się tygodnik Der Spiegel w sobotnim wydaniu.
 
Bp Williamson mówi o Kłamstwie, na którym zbudowany został po 1945 r. nowy porządek świata, w którym żydom powierzono do odegrania rolę "zastępcy Zbawiciela".
Na kwiecień wyznaczył Sąd Grodzki w Regensburgu posiedzenie, na którym bp Williamson odpowiadać będzie za "podburzanie ludu".
Bp. Williamson mieszka w Londynie, jest członkiem Bractwa św. Piusa X..

http://tinyurl.com/ykasqum
mysowa (LUSK Donat)
mysowa69 Bookmarks
Bookmarks Twitter Profil

piątek, 05 lutego 2010
Miejscowy żyd Adamkiewicz kupił państwową fabrykę lekarstw POLFA w Pabianicach
Obiecuje zainwestować 35 mln złotych i przyjąć 10 osób do pracy w fabryce. Nie wiadomo, ile zapłacił i skąd wziął pieniądze na kupno fabryki w której pracuje 800 osób.
http://elefanta.pl/bookmark.action?bookmarkId=10411529

 Česko , Slovensko
NAROD MA PRAVO SE BRANIT
piątek, 05 lutego 2010
Téma: Dnes NR SR hlasuje o historicky prvom zákone na informovanie o abortívnej antikoncepcii

Centrum pre bioetickú reformu víta iniacitívu KDS, ktorá chce prelomiť tabu o abortívnom účinku každej hormonálnej antikoncepcie a vnútromaternicového telieska. Ich výrobcovia fakt o tom, že môžu zabiť počaté embryo, zamlčiavajú. Tieto informácie uvádzajú síce pre lekárov a farmaceutov, no v príbalovom letáku sa zväčša žena o abortívnom pôsobení týchto prostriedkov nedočíta. Prehľad o informáciach, ktoré výrobcovia o týchto prostriedkov, zaregistrovaných v SR, poskytuje, resp. neposkytujú je na: http://www.cbreurope.org/?a=110

Farmaceut PharmDr. Jozef Laurinec vysvetľuje: „Keď zlyhá primárny mechanizmus, ktorý zabraňuje ovulácii, nastupuje sekundárny účinok, ktorý spôsobuje zmeny vo výstelke maternice, aby sa počaté týždňové embryo nemohlo uhniezdiť a ďalej vyvíjať. Tým, že sa cielene podávajú syntetické gestagény súčasne s estrogénmi, už v úvode cyklu dochádza k narušeniu rastu sliznice maternice a následne nemôže prebehnúť prirodzená sekrečná premena sliznice maternice.“

Jana Tutková, riaditeľka CBR, verí, že poslanci podporia väčšiu osvetu a informovanú voľbu o antikoncepcii, ktorú majú zabezpečiť slogany na krabičkách, podobné tým na cigaretách. Zároveň žena dostane odborné vysvetlenie účinku týchto prostriedkov, ktoré vyvolávajú chemický potrat, od lekára pri predpise. „Mnohé ženy by mali etický problém s týmito prostriedkami, ak by vedeli o ich abortívnom účinku. Aby mali voľbu, potrebujú túto informáciu a zároveň vedomosť o neabortívnych alternatívach od lekára

Jana Tutková, riaditeľka (069 201 3223)

piątek, 05 lutego 2010
Niemcy chcą przejęcia kontroli nad Haiti przez mocarstwa zachodnie

PORT-AU-PRINCE/BERLIN (Eigener Bericht) - Berlin entwickelt
Konzeptionen für eine langfristige Übernahme der Kontrolle über Haiti
durch die westlichen Führungsmächte. Wie die Stiftung Wissenschaft und
Politik (SWP) in einem neuen Strategiepapier schreibt, sei die Absicht
der Großmächte deutlich, "Haiti nun nach ihren eigenen Prioritäten zu
entwickeln". Die "geeignete Form" müsse jedoch "noch gefunden werden".
Die SWP betrachtet vier unterschiedliche Varianten, die von der
Installation einer "Entwicklungsagentur" in Haiti bis zur
Unterstellung des Landes unter die Hoheit der UNO reichen. Letzteres
Modell, das ungefähr der früheren Besatzungsverwaltung im Kosovo
entspricht, werde derzeit "für den Fall versagender Staaten" allgemein
diskutiert, teilt die SWP mit. Die EU markiert ihren Anspruch, sich an
der Kontrolle Haitis zu beteiligen, mit der Stationierung ihrer
Gendarmerietruppe in dem Land. Damit weiten sich die Aktivitäten
europäischer Polizei- und Militäreinheiten in der Karibik und in den
nahen Küstenregionen Lateinamerikas aus; auch Deutschland schickt
zuweilen Repressionskräfte in die Region. Die Maßnahmen sichern
Präsenz im Hinterhof der USA und vor allem in unmittelbarer Nähe zu
widerspenstigen Staaten wie Venezuela und Kuba.

mehr
http://www.german-foreign-policy.com/de/fulltext/57731

15:24, kultur , BRD
Link

 
 
PONS GAULI Europäisches Magazin SOWA
jeweils me hr als 15 000 Leser in mehreren Sprachen
und Staaten - 15 000 Odbiorcow  w bezposrednim abonamencie
 
 
 
 
* YES - POLAND European Magazine * TAK -
POLSKA Magazyn Europejski * JA - POLEN
Europäisches Magazin *
 
 
Steuernummer 47 250 9479 1 KO9
 
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992/ rok założenia 1992
 
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse
Konto-Nr. 128 995 321
 
Der Verein ist gemeinnützig anerkannt. Beiträge und Spenden sind steuerabzugfähig.
Eine Spendenbescheinigung wird ausgestellt
 
Stowarzyszenie jest uprawnione do wystawiania zaświadczeń o darowiznach
respektowanych przez Urząd Finansowy.
 
Stefan KOSIEWSKI
Vorsitzender
 
Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main
 
tel. 00-49-69-332845
+491731959843
 
fax +49 / 01805 / 482 004 0351
e-mail:
sowa-frankfurt@freenet.de
 
 

#2557 Von: "SOWA" <sowa-frankfurt@...>
Datum: Fr 5. Feb 2010 1:14
Betreff: Emilia Plater: Wszak jestem Polka; Janke nie jest zaden dziennikarz; GRUPO KRAKUS - Asociación Polaca de Córdoba; Polityka cytuje Magazyn Europejski SOWA; Jan Pawel II wyznaczyl w 1983 r. droge do haniebnej antypolskiej zmowy zydobiskupów z zydokomunistami
sowafrankfurt
Offline Offline
Mail senden Mail senden
 
Jan Paweł II wyznaczył w 1983 r. drogę do haniebnej, antypolskiej zmowy żydobiskupów z żydokomunistami
 
Tygodnik Polityka cytuje Magazyn Europejski SOWA, a nie podaje źródła swej mądrości          galeria pi*eS
press international em*PIK society
  Kategorie: Wszystkie |
ABC News | ADACmotorwelt | Andrzej BYRT - były agent wywiadu PRL | Andrzej LEPPER - Głos znad Niemna | Angora | Apotheken Umschau | Axel Springer Polska | BILD Zeitung | Berliner Zeitung | Bild am Sonntag | Capital | Christ in der Gegenwart | Der Sonntag | Der Tagesspiegel | Deutsche Haldwerks Zeitung | Deutschlandfunk | Die Tagespost | Die Tageszeitung | Die Welt | Die Zeit | Dziennik | Dziennik Bałtycki | Dziennik Zachodni | EURO am Sonntag | Europäische Zeitung | FAKT | FOCUS | Financial Times Deutschland | Frankfurter Allgemeine Zeitung | Frankfurter Neue Presse | Frankfurter Rundschau | Freitag | Gazeta Prawna | Goniec | Gość Niedzielny | Guardian | Głos Wielkopolski | Głos znad Niemna | Haaretz | Höchster Kreisblatt | Informator Pielgrzyma | Jan Kobylański - USOPAL | Kurier - Hamburg | Kölner Stadt-Anzeiger | Lausitzer Rundschau | Main - Spitze | Marek BOROWSKI - żydowskie pochodzenie i nazwisko BERMAN | Myśl Polska | Märkische Oderzeitung | Najjaśniejszej Rzeczypospolitej | Nasz Czas - Białoruś | Nasz Dziennik | Neue Solidarität | Neue Zeiten | New York Times | Nowy Dziennik | PHOENIX | Podstawy Narodowe | Polish Weekly - Australia | Polityka | SYNTEZY | SZPILKI | Saarbrücker Zeitung | Samo Zycie | Solidarność Jastrzębie | Spiegel | Stefan KOSIEWSKI - Wilno | Stern | Szerszeń | Sztandar Młodych | Słowo Powszechne | Süddeutsche Zeitung | Telegraph | The Daily Telegraph | The Independent | The Jerusalem Post | The New York Times | The Washington Post | The Yewish Week | Trybuna | Tygodnik Polski | Tygodnik Solidarność | Tylko Polska | Welt kompakt | Westdeutsche Allgemeine Zeitung | Zeek - NY 10023 | gazeta wyborcza | info & tips | interfax | ks. Sowa - ma kiepełe do geszeftów - sprzedał logo katolickiego Radia PLUS | l´union | medium | mobil Das Magazin der Bahn | net PR | super express | tachles | vorwärts
piątek, 05 lutego 2010
Tygodnik Polityka cytuje Magazyn Europejski SOWA, a nie podaje źródła swej mądrości


Ubytki w budowie

     J. Grudniewski zapewnia, iż dalej będzie budował struktury PDS ze starszej młodzieży, kombatantów i żołnierzy rezerwy. Współorganizuje Marsz Powstania Styczniowego w Świętokrzyskim,  wystawia posterunki honorowe podczas patriotycznych uroczystości. Jego aktywność koncentruje się jednak na prawicowych i narodowych forach oraz portalach, gdzie w 2009 r. zaatakował go dawno niewidziany w kraju Stanisław Tymiński: „Jan Grudniewski i jego Stowarzyszenie to prowokacja Żydokomuny dla łatwowiernych i naiwnych Polaków. (…) Dodam, że wystarczy zobaczyć zdjęcie Jana Grudniewskiego, aby wiedzieć, z jakiej grupy etnicznej on pochodzi. Ten pan (nie jest on żadnym generałem, to samozwaniec) z ramienia WSI w 1990 r. zawodowo w całej Polsce zrywał mi wiece wyborcze z grupą 50 krzykaczy, po to, aby wybory wygrał Wałęsa...”.

Marek Henzler                Polityka - nr 4 (2730) z dnia 2010-01-23;

http://opozycja.blox.pl/2009/04/Jan-Grudniewski-i-jego-Stowarzyszenie-to.html

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/669
http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/667
Creative Commons License
Artykuły i fotografie z tego blogu są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Bez utworów zależnych 2.0 Germany.

Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - od 1999 jako biuletyn Konserwatysta Małopolski ISSN 1773-3946
czwartek, 04 lutego 2010
GRUPO KRAKUS - Asociación Polaca de Córdoba

COMO TODOS LOS AŃOS EN EL ENCUENTRO NACIONAL DE COLECTIVIDADES ESTARA PRESENTE LA ASOCIACION POLACA DE CORDOBA CON SU STAND EN DONDE SE PUEDEN PROBAR PLATOS TIPICOS POLACOS Y VENTA DE ARTESANIAS Y SOUVENIRES.
ADEMAS EL DIA JUEVES 04 DE FEBRERO, KRAKUS EL GRUPO FOLCLORICO DE LA ASOCIACION POLACA DE CORDOBA ESTARA EN EL ESCENARIO PRINCIPAL PRESENTANDO DANZAS TIPICAS DE VARIAS REGIONES DE POLONIA.
MUCHAS GRACIAS, LOS ESPERAMOS
JOSE

w stosunku do żydokracji, żydołaków, żydokomuny, żydokościoła i żydokorowców
środa, 03 lutego 2010
Wszak jestem Polką!
Nasza CzeladźNasza Czeladź  Sformowany przez nią oddział partyzancki liczył 280 strzelców,
kilkuset chłopów kosynierów i 60 kawalerzystów. Wraz z oddziałem
rozpoczęła marsz w kierunku Dyneburga, po drodze do oddziału dołączali
wciąż ochotnicy. 29 marca 1831 wkroczyła do Dusiatów, gdzie pod
rozwiniętą flagą Polski zachęcała okoliczną ludność do przyłą...czenia się
do powstania. 30 marca 1831 r. wraz ze swym hufcem zajęła stację
Dangiele. 2 kwietnia jej oddział zniósł kompanię piechoty rosyjskiej
pod Ucianami. 4 kwietnia uderzyła na kolumnę wojsk rosyjskich gen.
Schirmana, która zmierzała w rejon koncentracji głównych sił rosyjskich
w Dyneburgu. Oddział Emilii Plater opanował Jeziorosy, gdzie zdążono
wpisać do akt grodzkich akt powstania.
Zobacz więcej
Emilia Plater (1806-1831) dowódca oddziału w powstaniu listopadowym Emilia Plater urodziła się... 13 listopada 1806 roku w Wilnie (prawdopodobnie przy ulicy Wielkiej). Była jedyną córką Anny z von Mohlów i hrabiego Franciszka Ksawerego Platera. Obie te rodziny były od dawna osiadłe w Kurlandii oraz w Inflantach Polskich (dzisiejsza Łotwa). Matka Emilii była kobietą wykształconą. Wczesne dzieciństwo i pierwsze lata nauki spędziła Emilia w wileńskim domu rodziców. Nie było to dzieciństwo szczęśliwe, ponieważ ojciec prowadził hulaszczy tryb życia. W roku 1815 między rodzicami Emilii doszło do ostatecznego spięcia, po którym matka opuściła wileński dom, zabierając córkę. Obie zamieszkały w majątku Liksna w okolicach Dyneburga w Inflantach Polskich, należącym do wuja i ciotki Emilii - Izabeli Zyberk-Plater. Emilia od 10 roku życia wychowywała się i pobierała nauki razem z chłopcami. Rówieśnikami i najbliższymi towarzyszami jej zabaw byli dwaj kuzyni - starszy od niej o rok Ludwik i młodszy o tyleż Kazimierz. Dużo czytała, wielkie wrażenie wywarła na niej historia Joanny d'Arc, która obok Tadeusza Kościuszki i greckiej bohaterki Bubuliny była jej ideałem. Portret Bubuliny, Greczynki, która w czasie powstania greckiego ofiarowała cały swój majątek na rzecz powstańców, uzbroiła 3 okręty i sama nimi dowodziła, wisiał w pokoju Platerówny. Otrzymała bardzo staranne wychowanie. Pisała poezje, śpiewała, grała na fortepiani, pięknie rysowała. Opanowała język niemiecki i francuski. Poza tym uprawiała fechtunek, jazdę konną, myślistwo, dużo wędrowała. Tajemnicza przyjaciółka hrabianki - panna D. - wspominała w pismach, że Emilia stawiała przed sobą niebezpieczne zadania, żeby pokonywać własną słabość. Np. trenowała upadki z konia. O ukształtowaniu się osobowości Emilii i o roli, jaką miała spełnić, niewątpliwie zadecydowały jej historyczne zainteresowania. Popierała ówczesny ruch młodzieżowy i patriotyczny, czytała lektury Filomatów i Filaretów, zachwycała się dziełami wielkich romantyków: Goethego i Schillera. Wykazywała również duże zainteresowanie ludem wiejskim. W roku 1823 dłuższy czas przebywała w Dusiatach u ciotki Apolinary, z której synami Cezarym i Władysławem zajmowała się badaniem warunków życia chłopów na wsi. Michał Marks tak ją opisał: "Pierwsza ona - bodaj iż się nie mylę - z zapałem właściwym czystym i szlachetnym sercom oddała się duszą ludowi białoruskiemu, badała jego biedę, współczuła jej starając się wedle możliwości ulżyć ją, zbierała i śpiewała jego piosenki, płaciła hojnie za ich dostarczanie. (...) Raz nawet uściskami i całusami zaprosiła moją matkę tańczyć z nią lepietuchę, a ta nie mogła odmówić kaprysowi samowolnej lecz miłej Emilki (...) Potem zapytała: 'Ale droga Kasiu czy wiesz, żem nauczyła się hałasić?' Hałasić mogą tylko dzieci na mogiłach swych rodziców, żony nad swymi mężami, matki nad trupami dzieci, lub przy odprawie synów w rekruty. Śpiew to rzewny, tęskny, płaczliwy, wywołany bólem serdecznym, improwizowany do okoliczności, zakrawający na wycie i niepodobny do naśladowania. Dla tej jednak, co ukochała lud z całego serca nic nie było niepodobnym i dźwięcznym głosem zaczęła (...) I wszystkie cierpienia, wszystkie tortury życia chłopka białoruskiego były tu szczegółowo wyliczone, dosadnie określone i głęboko odczute. Ojciec mój słuchał z zalożonymi po napoleońsku rękami, a gdy skończyła wstrząsną głową i westchnął. 'Emilciu, aniołku, cóż to za piosenka! Aż mi rzewno' - ściskając ją zawołała matka. Grajek rękami łzy ocierał, a ja stałem osłupiały". W latach 1824-1829 Emilia dużo podróżowała zarówno po Inflantach, jak i po Litwie i Białorusi. Odbyła również dłuższą, a ostatnią przed powstaniem, podróż do Warszawy, Częstochowy i Krakowa. O rękę Emilii starał się Rosjanin - generał Kabłukow. Emilia jednak odmówiła. Ponoć miała odpowiedzieć: "Wszak jestem Polką!" Jej decyzja wypływała z głębokich uczuć patriotycznych, ponadto kochała podobno innego mężczyznę - młodego kapitana inżynierii, Saksończyka, barona Dal-Iwing, który miał uczyć młodych Platerów matematyki. Znajomość ta jednak nie trwała długo. Otóż odrzucony generał Kabłukow, zazdrosny o czas spędzany przez młodych na wspólnych lekcjach, zlecał kapitanowi tyle zajęć, że ten nie miał czasu na wizyty w Liksnie. W końcu zmęczony sytuacją oficer sam poprosił o przeniesienie służbowe. W roku 1830 zmarła jej matka. Śmierć matki była dla niej ciężkim przeżyciem. Znany wszystkim wizerunek Emilii jako młodziutkiej dziewczyny, smukłej, o niewinnym spojrzeniu i słodkim profilu, z rozwianymi włosami - nie ma nic, albo niewiele wspólnego z jej rzeczywistym wyglądem. Ta tak bardzo rozpowszechniona litografia Stręczyńskiego została wyidealizowana już po jej śmierci. Ignacy Domeyko tak ją opisywał w pamiętnikach: "niskiej urody, blada, niepiękna, ale okrągłej, przyjemnej, sympatycznej twarzy, błękitnych oczu, kształtnej, ale niesilnej budowy; była poważną, bardziej surową, niż ujmującą w obejściu się, mało mówiąca i spojrzeniem nakazująca dla siebie należne względy i przyzwoitość". Z kolei wspomniany już Michał Marks pisał, że "zamożna i hulaszcza młodzież wojskowa, zachwycona wdziękami panny Plater, kręciła się koło niej szalenie, a ona znudzona trzpiotowatą natarczywością i nie zawsze zgrabnym nadskakiwaniem tych - jak ich w oczy nazywała amorków północnych (les petits amours du nord) stroniła, o ile mogła od balów i resursy, wymawiając się zwykle niby jakąś dolegliwością i uciekając do swojej matki, a swej lubej Kasi na przyjacielskie uściski i pogadanki". 29 listopada 1830 r. w Warszawie wybucha powstanie listopadowe. W grudniu wieść o tym dociera z Warszawy do Wilna i zapala do boju Litwę i Żmudź. Emilia jest jedną z pierwszych inicjatorek samodzielnego powstania na Litwie. Jako kobieta nie zostaje jednak dopuszczona do narad komitetu kierującego w Wilnie. Podejmuje sama plan zdobycia Dyneburga. W toku przygotowań porozumiała się ze swoimi dwoma krewnymi z miejscowej szkoły podchorążych, którzy przyrzekli, że elewowie chwycą za broń i uderzą na załogę fortecy, gdy powstańcy zbliżą się do Dyneburga. 25 marca 1831 roku Juliusz Grużewski rozpoczął działania partyzanckie, wyparł Rosjan z miejscowości Rosienie, dając tym samym hasło do powstania na Litwie. Emilia natychmiast przystępuje do działania, obcina swoje długie włosy, każe sobie i swej towarzyszce Marii Prószyńskiej (obie przyjaźniły się od dawna) uszyć stroje męskie. Uzbrojona w pistolety i sztylet wyrusza walczyć w powstaniu. Sformowany przez nią oddział partyzancki liczył 280 strzelców, kilkuset chłopów kosynierów i 60 kawalerzystów. Wraz z oddziałem rozpoczęła marsz w kierunku Dyneburga, po drodze do oddziału dołączali wciąż ochotnicy. 29 marca 1831 wkroczyła do Dusiatów, gdzie pod rozwiniętą flagą Polski zachęcała okoliczną ludność do przyłączenia się do powstania. 30 marca 1831 r. wraz ze swym hufcem zajęła stację Dangiele. 2 kwietnia jej oddział zniósł kompanię piechoty rosyjskiej pod Ucianami. 4 kwietnia uderzyła na kolumnę wojsk rosyjskich gen. Schirmana, która zmierzała w rejon koncentracji głównych sił rosyjskich w Dyneburgu. Oddział Emilii Plater opanował Jeziorosy, gdzie zdążono wpisać do akt grodzkich akt powstania. Zaskoczenie Dyneburga nie powiodło się powstańcom, młodzi zrewoltowani podchorążowie zostali wysłani do obozu Dybicza. Wobec pogarszającego się położenia militarnego, Emilia zrezygnowała ostatecznie z ataku na Dyneburg. Emilia dzieliła z podkomendnymi wszystkie trudy walki partyzanckiej, zyskała sobie wkrótce ich miłość i uznanie, chociaż w świecie salonów nie szczędzono jej złośliwych uwag i zarzutów niemoralności. W zaciętych walkach, stoczonych z Schirmanem pod Ucianą i Oniksztami oddział Emilii poniósł znaczne straty w zabitych i rannych, uległ rozproszeniu, resztę Emilia Plater przyłączyła do oddziału Cezarego Platera. W zaistniałej sytuacji wraz z Marią Prószyńską 30 kwietnia przyłączyła się do oddziału Karola Załuskiego, rozłożonego obozem pod Poniewieżem. Obie wstąpiły do oddziału wolnych strzelców wiłkomierskich. Pod komendą Załuskiego wzięła udział 4 maja w niepomyślnie zakończonej potyczce pod Prestowianami. Po porażce wolni strzelcy udali się do swojego powiatu i 17 maja zajęli Wiłkomierz. Tu Emilia spotkała się z Marią Raszanowiczówną, która stała się odtąd jej nieodłączną towarzyszką. Razem z Marią Emilia walczyła w oddziałach partyzanckich Konstantego Parczewskiego pod Mejszagołą. W Garbielowie - 5 czerwca - była świadkiem spotkania kilku partii litewskich z zagonem kawaleryjskim przybyłym z Królestwa Polskiego pod dowództwem gen. Dezyderego Chłapowskiego. On to nadał Emilii Plater honorowy stopień kapitana i powierzył jej dowództwo I kompanii 25 Pułku Piechoty Liniowej (i jednocześnie zaproponował Emilli powrót do domu, którego kategorycznie odmówiła). Gdy jej pułk 27-28 czerwca toczył ciężkie i zakończone niepowodzeniem walki o utrzymanie Kowna, Emilia Plater na czele swojej kompanii zdobyła Rosienie, ubezpieczając tym samym flankę całej operacji. Reorganizowane resztki 25. pułku, eskortujące wozy z zaopatrzeniem dla armii Giełguda wpadły następnie w zasadzkę pod Szawlami i tylko cudem uniknęły rozbicia. Emilia wykazać miała się tam szczególnym męstwem i odwagą. 9 lipca, na naradzie wojennej w Kurszankach, postanowiono podzielić siły polskie na 3 korpusy. Emilia Plater znalazła się pod dowództwem gen. Chłapowskiego. Kiedy ten ostatni postanowił złożyć broń i przekroczyć granicę Prus Wschodnich oświadczyła: Lepiej byłoby umrzeć, niż skończyć takim upokorzeniem. W celu kontynuowania walki postanowiła wraz z Raszanowiczówną i kuzynem Cezarym Platerem przedostać się do Warszawy. Przez dziesięć dni w przebraniu chłopskim Platerówna i jej towarzysze szli do Królestwa, ukrywając się po lasach, prowadzeni przez wieśniaka Żmudzina. Trudy wędrówki - zmęczenie, głód, bezsenność - okazały się jednak ponad siły fizyczne Emilii. Paliła ją gorączka, zemdloną z wyczerpania Cezary i Maria zanieśli do wiejskiej chaty już w Augustowskiem. Cezary Plater udał się w dalszą drogę do Warszawy. Emilia i Maria znalazły schronienie w gościnnym dworze Ignacego Abłamowicza w Justianowie w pow. sejneńskim. Emilię kurowano tam i ukrywano jako bonę pod nazwiskiem Korawińskiej. Mimo troskliwej opieki, którą została otoczona, Emilia Plater po przyjęciu sakramentów świętych umiera 23 grudnia 1831r . Zwłoki jej zostały przewiezione do Kopciowa w dobrach Abłamowiczów (dzisiaj Kapčiamiestis na Litwie) i złożone na miejscowym cmentarzu. Mogiła istnieje do dzisiaj.

kulisy zbrodniczej prywatyzacji Państwowej Stadniny w Ochabach Wielkich, i inne
czwartek, 04 lutego 2010
Janke nie jest żaden dziennikarz, on zachowuje się jak pederasta S., który też był głupim żydem
Janke nie jest żaden dziennikarz, on zachowuje się jak pederasta S., który też był głupim żydem i myślał, że mu wszystko wolno.
Dodano:
03-02-2010
Tagi:
żyd żydokomuna judeopolonia hołota żydostwo bandycik chazary chaziaje Janke



52 minut temu
 
Janke nie jest żaden dziennikarz, on jest byle co Janke cenzuruje salon jak najgołsza kułwa żydokomunistyczna. Tego nie robiła z młodzieżą nawet Szymborska w życiu Literackim w najbardziej stalinowskich czasach. Tego nie robił żyd i pedał Bereza. On jeszcze ma czelność się oburzać, jak mu się mówi prosto między zezowate oczy, że jest infantylny żyd, czyli niedorosły żyd, takie byle co.
http://elefanta.pl/bookmark.action?bookmarkId=10411458
Europäisches Magazin SOWA - Frankfurt am Main - Herausgeber: Stefan KOSIEWSKI
piątek, 05 lutego 2010
Jan Paweł II wyznaczył w 1983 r. drogę do haniebnej zmowy żydobiskupów z żydokomunistami
 

Papież Jan Paweł II. (Karol Wojtyła) wyznaczył w 1983 roku biskupów: Glempa i Dąbrowskiego do zawarcia kompromisu z żydokomunistami odrzucając opinie biskupów: Macharskiego i Gulbinowicza podkreślające wartości Solidarności. 
Biskup Dąbrowski zaproszony został w 1989 r. przez gen. Kiszczaka na rozmowy w Magdalence, którym patronował w Polsce bp. Glemp a w Rzymie Karol Wojtyła.
 
Usuń napis

piątek, 05 lutego 2010
te agrego en su calendario de amigos
Sowa Magazyn Europejski
GRUPO KRAKUS - Asociación Polaca de Córdoba
COMO TODOS LOS AŃOS EN EL ENCUENTRO NACIONAL DE COLECTIVIDADES ESTARA PRESENTE LA ASOCIACION POLACA DE CORDOBA CON SU STAND EN DONDE SE PUEDEN PROBAR PLATOS TIPICOS POLACOS Y VENTA DE ARTESANIAS Y SOUVENIRES.ADEMAS EL DIA JUEVES 04 DE FEBRERO, KRAKUS EL GRUPO FOLCLORICO DE LA ...ASOCIACION POLACA DE CORDOBA ESTARA
EN EL ESCENARIO PRINCIPAL PRESENTANDO DANZAS TIPICAS DE VARIAS REGIONES DE
POLONIA. MUCHAS GRACIAS, LOS ESPERAMOSJOSE
Zobacz więcej
konserwa.blox.pl
Kategorie: Wszystkie | Konzervativní koalice | Marian Brudzyński | Andrzej Ruraż – Lipiński | Andrzej Szlęzak | Arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński | Bücher - książki | Chrześcijanie Ewangeliczni | Dr Paweł Ziemiński | Dr. ...
ekund(y) temu · · Udostępnij
 
Meli Ortiz Sierocińska
Meli Ortiz Sierocińska te agrego en su calendario de amigos.
Dziś o 06:07 przez Calendario de Amigos · ·
Sowa Magazyn Europejski
Parade der Kulturen am 26.Juni 2010
frankfurt.blox.pl
Kategorie: Wszystkie | Biuro - Dolmetscher | Auto - Verkehr | Brückenfunktion - Polnische Minderheit | Bus - Reisebüro | KAV - Stadt Frankfurt | Partei für Soziale Gleichheit PSG | Pisarz | Presse - media ...
Tagi: polonia
21:31, kultur , international - mehrsprachig
Link

 
 
PONS GAULI Europäisches Magazin SOWA
jeweils me hr als 15 000 Leser in mehreren Sprachen
und Staaten - 15 000 Odbiorcow  w bezposrednim abonamencie
 
 
 
 
* YES - POLAND European Magazine * TAK -
POLSKA Magazyn Europejski * JA - POLEN
Europäisches Magazin *
 
 
Steuernummer 47 250 9479 1 KO9
 
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992/ rok założenia 1992
 
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse
Konto-Nr. 128 995 321
 
Der Verein ist gemeinnützig anerkannt. Beiträge und Spenden sind steuerabzugfähig.
Eine Spendenbescheinigung wird ausgestellt
 
Stowarzyszenie jest uprawnione do wystawiania zaświadczeń o darowiznach
respektowanych przez Urząd Finansowy.
 
Stefan KOSIEWSKI
Vorsitzender
 
Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main
 
tel. 00-49-69-332845
+491731959843
 
fax +49 / 01805 / 482 004 0351
e-mail:
sowa-frankfurt@freenet.de
 
 


#2556 Von: "SOWA" <sowa-frankfurt@...>
Datum: Mit 3. Feb 2010 0:56
Betreff: W Bialostockiem lesie banda grasowala, MURKA; POLONIA na intencje Odrodzenia Polski; Stan David Ligon: Yes, we can! We need a change, Nie moga juz dluzej Polakami wladac agenci zydokomunistycznych sluzb specjalnych; Thekla Stanczyk
sowafrankfurt
Offline Offline
Mail senden Mail senden
 

obżydzają Polakom życie - w tzw. wymiarze sprawiedliwości RP

Jan Kobylański - USOPAL - Polonia - WOLNA POLSKA Colonia Polaca - USOPAL - Unión de Sociedades y Organizaciones Polacas en America Latina - Unia Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej - POLONIA na intencję Odrodzenia Polski

środa, 03 lutego 2010
SE PRESENTARÁ EN EL ESCENARIO PRINCIPAL DE DICHO FESTIVAL PRESENTANDO DANZAS TÍPICAS DE VARIAS REGIONES DE POLONIA

CÍRCULO JUVENIL + BALLET KRAKUS en el XXIII ENCUENTRO ANUAL DE COLECTIVIDADES - ALTA GRACIA (CÓRDO

Do wszystkich biorących udział w Fiesta de Conmemoración de la Independencia Polaca
Estimados/as,

ES DE NUESTRO AGRADO INVITARLOS AL XXIII ENCUENTRO ANUAL DE COLECTIVIDADES, DEL 03 AL 07 DE FEBRERO (a realizarse en la ciudad cordobesa de ALTA GRACIA), EN EL CUAL ESTARÁ PRESENTE LA ASOCIACIÓN POLACA DE CÓRDOBA CON SU STAND, DONDE PODRÁN PROBAR PLATOS TIPICOS POLACOS Y ADEMÁS VENTA DE ARTESANIAS Y SOUVENIRS.

-EL JUEVES 04 DE FEBRERO POR LA NOCHE (HORARIO A CONFIRMAR), "KRAKUS" EL GRUPO FOLCLÓRICO DE LA ASOCIACIÓN POLACA DE CÓRDOBA SE PRESENTARÁ EN EL ESCENARIO PRINCIPAL DE DICHO FESTIVAL PRESENTANDO DANZAS TÍPICAS DE VARIAS REGIONES DE POLONIA.

ANTE CUALQUIER PREGUNTA NO DUDES EN COMUNICARTE CON NOSOTROS!

MUCHAS GRACIAS, LOS ESPERAMOS!!
                                           kultura sracza Klo-Kultur
kulisy zbrodniczej prywatyzacji Państwowej Stadniny w Ochabach Wielkich, i inne
wtorek, 02 lutego 2010 Matki Bożej Gromnicznej
Bandy żydowskie wyniszają Państwo Polskie, dlatego należy je rozbroić
 
Sekretarka prokuratury w Białymstoku podała się za tłumaczkę i skasowała 300 tys. zł od Prokuratury w Białymstoku za błędne tłumaczenie kilku tysięcy stron, a prokuratura w Lublinie udupiła śledztwo. Złodzieje żydowskie w prokuraturze bezczelnie okradają Państwo Polskie
Dodano:
02-02-2010
Tagi:
lublin Białystok prokuratura żyd złodzieje judeopolonia żydostwo



Sędzia żydowski w Białymstoku uniewinnił żydowskiego lekarza, który przyjął od policyjnego agenta łapówkę kontrolowaną nie zaglądając do koperty, którą schował do szuflady. Bandy żydowskie w Białymstoku należy rozpędzić na zbitą mordę nie zaglądając do ich akt osobowych.
http://elefanta.pl/sowa

EU - zwei Geschwindigkeiten. Europäisches Magazin SOWA. Herausgeber: Stefan KOSIEWSKI, Frankfurt am Main
Niemcy kształcą wybrany narybek przywódczy m.in. dla: Gruzji, Kazachstanu, Rosji..("Okrągły Stół Młodych Liderów")
 

MÜNCHEN (Eigener Bericht) - Mit einem "Runden Tisch" für 25
ausgewählte Nachwuchs-Führungskräfte aus 20 Staaten leitet Berlin am
morgigen Donnerstag die Treffen zur diesjährigen Münchner
Sicherheitskonferenz ein. Der "Munich Young Leaders Round Table on
Security Policy" findet bereits zum zweiten Mal statt; er soll zu
einer festen Institution im unmittelbaren Umfeld der
Sicherheitskonferenz werden. Ziel ist es, die künftigen außen- und
militärpolitischen Eliten aus Deutschland, den NATO-Staaten und
nahestehenden Ländern eng zusammenzuführen und damit dauerhafte, für
die deutsche Außenpolitik nutzbare Bindungen zu schaffen. Bereits beim
ersten "Munich Young Leaders Round Table" im letzten Jahr habe sich
ein stabiler "Corps-Geist" herausgebildet, der "hoffentlich noch lange
anhalten" werde, heißt es in Berlin. Für die Sicherheitskonferenz, die
am Freitag beginnt, kündigen die Organisatoren "neue inhaltliche
Akzente" an. Diskutiert werden künftige weltpolitische Bündnisoptionen
ebenso wie die Sicherung billiger Ressourcen. Ausdrücklich einbezogen
werden führende Vertreter der Wirtschaft. Berlin drängt: "No more
excuses - Keine Ausreden mehr!" lautet das Motto der Konferenz.

mehr
http://www.german-foreign-policy.com/de/fulltext/57729

poniedziałek, 15 czerwca 2009
Thekla Stańczyk: Uwagi do tekstu "gruzja" Staniaława Kościuka


Szanowny Panie,
dziękuję za nadesłany wczoraj tekst i odpowiadam w imieniu Red. Staszka Dawida Ligonia, który jest w Italii z Grupą Pielgrzymkową do Sanktuarium Maryjnego w Oropa:
 
1. Pana 30-stronicowy tekst zawiera szereg błędów, tzw. literówek, których nadzwyczajna gęstość, kształt i rozmieszczenie wskazuje, że tekst należy czytać ze zmróżeniem oka.
2. Używa Pan nazwiska Kościuk, a jest to nazwisko ofiary zamordowanej we więzieniu (trzecie upozorowane samobójstwo we więzieniu w Polsce w sprawie Olewnika), co wskazuje na to, że zamierza Pan przypomnieć, iż prezydent Lech Kaczyński obiecał Polakom osobiście zająć się wyjaśnieniem tajemniczych morderstw popełnianych we więzieniach w Polsce, w której zarządza więzieniami ten sam od 1945 roku, żydokomunistyczny aparat terroru klawiszy więziennych.
3. Kończy Pan swoje uwagi zapytaniem:  Czy – wyciągając wnioski z ciężkich historycznych doświadczeń Polski – możemy tolerować na naszym gruncie działalności licznych „klawiszy” pod egidą współczesnych Buchholzów i Lucchesinich?
 
Uwagi adiustatora:
 
ad 1. : Po usunięciu literówek tekst czytany bez zmróżenia oka, z powagą należną podjętemu tematowi zmusza do postawienia dwóch zasadniczych pytań:
ad 1.1.: dlaczego mówiąc o sytuacji narodowościowej na Kaukazie nie mówi Pan o wspólnym, żydowskim pochodzeniu narodowym opisywanych osób (Szaakaszwili, Kaczyński i inne)?
ad 1.2.: dlaczego mówiąc o konflikcie zbrojnym w Gruzji nie mówi Pan słowem o Iranie, jako właściwym przecież, zamierzonym i ujawnionym już obiekcie żydowskiej agresji międzynarodowej? 
 
ad 2.: Należy jasno powiedzieć wprost Narodowi Polskiemu, że od czasów Magdalenki i tzw. okrągłego stołu nie dokonano osądzenia bandytów w mundurach służby więziennej PRL-u; żydowski obóz rządzący Polską (Prezydent z PiS-u i Platforma Obywatelska) tak samo jak inne tzw. partie polityczne nie dokonały przez minione 20 lat żadnych przemian w zbrodniczym systemie  więzienniczym terroryzującym samym tylko swoim istnieniem cały Naród Polski, bezkarnie mordującym więzionych Polaków.  
 
ad3.: Szydercze sprowadzanie Kaczyńskich, Tuska i Schetyny do roli klawiszy i agentów obcych państw jest nie na miejscu w 30-stronicowym opracowaniu dot. zbrojnego konfliktu w Gruzji.  Marionetkowe zachowanie Prezydenta RP w konflikcie Gruzińskim nie odbiegało przecież w najmniejszym stopniu od groteskowych zachowań tego samego Lecha Kaczyńskiego w innych sytuacjach jego dwudziestoletniego pontyfikatu  na stanowiskach: Redaktora Naczelnego Tygodnika Solidarności, Szefa Związku Solidarność, Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Od dawna wiadomo, że Lech Kaczyński musi odejść z życia publicznego a razem z nim Jarosław, jego Pan Brat. Tusk i Schetyna też muszą odejść, bo od Kaczyńskich i Gronkiewicz Walz różni ich tylko sposób kaleczenia Języka Polskiego.
 
Rzecz nie w szyderstwach w stosunku do polityków, które same tylko nie mogą przecież przynieść zmiany sił w Polsce na korzyść Polaków, lecz w stosunku osób rządzących do Dobra Wspólnego, który musi być najwyższą miarą dla osób chcących sprawować legitymizowaną przez Naród Polski władzę w Rzeczypospolitej. Dobrem wspólnym i programem społecznym dla Narodu Polskiego są tymczasem mieszkania dla wszystkich Polaków, a nie domy budowane dla mniejszości przez żydowskie firmy deweloperskie.
 
Dobrem wspólnym i programem politycznym dla Narodu Polskiego musi być nie dobro oligarchii żydowskiej, lecz organizacja polityczna Narodu Polskiego, którą zaakceptuje większość Narodu, a nie tylko te mniejszości narodowe i seksualne, które udzielają poparcia dla swoich wybrańców w kolejnych wyborach kontrolowanych ciągle jeszcze przez przez klawiszy z PKW.
 
Thekla Stańczyk: Uwagi do tekstu "gruzja" Staniaława Kościuka
 
----- Original Message -----
From: "Stanisław Kościuk" <datastan@...>
Sent: Monday, June 15, 2009 1:36 PM
Subject: gruzja

Witam !
po raz kolejny próbuję przesłać mój materiał dotyczący Gruzji ale
narazie bez skutku. Mam nadzieję, że tym razem się uda.
Jeśli będziecie zainteresowani tekstem jestem otwarty na współpracę i
inne tematy.
Oczekuję odpowiedzi jakakolwiek by nie była.
Serdecznie pozdrawiam.
Stanisław.
 
----- Original Message -----
From: "Stanisław Kościuk" <datastan@...>
Sent: Sunday, June 14, 2009 5:37 PM
Subject: konflikt gruziński

Witam
Przeglądając ostatnio Waszą stronę zwróciłem uwagę na notatki
dotyczące konfliktu gruzińsko-rosyjskiego.
Wcześniej natomiast sam śledziłem doniesienia w tej sprawie na łamach
polskiej prasy.
Swoje spostrzeżenia zawarłem w opracowanym przeze mnie  tekście ,
który przesyłam w załączeniu.
Jest tego sporo, ale mam nadzieję,że znajdziecie czas na jego
przeczytanie a może i publikację.
Pozdrawiam.

Stanisław


Tajemnice śmierci Kościuka
Są już znane wyniki sekcji zwłok Sławomira Kościuka, który był jednym z zatrzymanych w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. W kwietniu zeszłego roku Sławomir Kościuk powiesił się w celi aresztu w Płocku. Z raportu lekarza sądowego wynika, że "obrażenia, które miał na ciele powstały po śmierci najprawdopodobniej w wyniku reanimacji". Te obrażenia to najprawdopodobniej złamane żebra. Jednak prokuratura zaprzecza doniesieniom, jakoby Kościuk doznał takich obrażeń. (kd)
http://wiadomosci.onet.pl/4397719,1,1,1,relacjetv.html
 
TVN24/PAP, JG/15:26
Prezydent Lech Kaczyński nie wierzy, że Robert Pazik - skazany za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika - popełnił samobójstwo. Ocenił, że cała sprawa ma charakter skandaliczny.
- Czy ja wierzę w trzecie samobójstwo? - Nie - mówił prezydent. W jego ocenie, sprawa zabójstwa Krzysztofa Olewnika ma charakter "skandalu na nieprawdopodobną skalę".

Monday, Jan 19, 2009

Stan David Ligoń: Yes, we can! We need a change. Polska dojrzała już jak Ameryka do przemian.

Download this episode/ ściągnij mp3 , wysłuchaj (6 min)

Mordercy Popiełuszki mieli szczęście, wyszli żywi na wolność.  Ludzie osądzeni za zamordowanie Olewnika nie mieli tego szczęścia, skazani na dożywocie odsiedzieli swoje.

Prezydent Lech Kaczyński oznajmił, że nie wierzy w to, iż wszyscy oni zginęli śmiercią samobójczą.

Lech Kaczyński już raz uwierzył  w to, co zostało bez zbadania przez prokuraturę zakopane w Jedwabne i nie pozwolił jako Prokurator Generalny na to, żeby prawda wyszła wtedy na jaw, dlatego lepiej niech on już nie opowiada publicznie o swoich wierzeniach, ale niech wreszcie wyjdzie z od dawna oczekiwaną przez Naród, odpowiedzialną i odpowiednią inicjatywą ustawodawczą w sprawie
rzeczywistej dekomunizacji  Rzeczypospolitej Polskiej.  

Polska dojrzała już jak Ameryka do przemian.
I tam i tu przelała się czara goryczy.  Dosyć już zakłamania, dosyć terroru Zła i dyktatury śmierci. W Polsce też przyszła pora na Zmianę.  We need a change. Pora w Polsce na zmianę władzy i stylu rządzenia. Nie mogą już dłużej Polakami władać agenci żydokomunistycznych służb specjalnych zorganizowani w mafijne gangi przestępców osłaniane przez kolegów z pseudopartyjnych band politycznych.  Tego chorego uzależnienia nikt już dłużej nie chce, żaden obywatel, żaden uzależniony. A każdy uczciwy Polak i mądry Człowiek ma bandytów zwyczajnie i po prostu dosyć.

Polska dojrzała już do podniesienia się z kolan, a tylko żaden Popiełuszko, żaden ksiądz, żaden biskup jeszcze jej tego nie powiedział, bo żydowski na wskroś Episkopat Polski odpowiedzialny jest za grzech zmowy z Szatanem w Magdalece, za pójście na współpracę ze Złem. Kosztem paru  zbudowanych kościołów, zwolnienia wielu ton towarów od cła, odzyskania utraconych po wojnie hektarów, kosztem nowego ubogacenia się kleru i kosztem nowych, diabelskich uzależnień.  Kosztem zgody na setki fundacji i szkół z nazwy tylko katolickich. Kosztem dopuszczenia do pracy w radach parafialnych, biskupich i chrześcijańskich z nazwy stowarzyszeniach szerokiej masy ubeckich agentów, ateistów, bezbożników i przechrztów. Kościół w Polsce też dojrzał do przemian. Yes, we can!

(...)
Stan David Ligoń
http://sowa.mypodcast.com/200901_archive.html
http://ochaby.blox.pl/2009/01/zydowskie-bandy-policjantow-i-prokuratorow.html
środa, 03 lutego 2010
Nie ustawiać kolejności świadczeń lekarskich kosztem chorych psychicznie osób / psychiatria musi być pod nadzorem!
DGPPN: Priorisierung ärztlicher Leistungen nicht zu Lasten psychisch Kranker Deutsche Gesellschaft für Psychiatrie, Psychotherapie und Nervenheilkunde (DGPPN) 02.02.2010 10:00
 
 
Rationalisierung, Priorisierung und Rationierung. Was kommt auf uns zu bei der Versorgung von Menschen mit psychischen Erkrankungen? - Das ist das Thema des 7. Hauptstadtsymposiums, das die Deutsche Gesellschaft für Psychiatrie, Psychotherapie und Nervenheilkunde (DGPPN) gemeinsam mit der Bundesärztekammer (BÄK) am 2. Februar 2010 in Berlin veranstaltet. Mit dem Symposium leistet die DGPPN einen Beitrag zur Debatte, wie die psychiatrische Versorgung gerecht und transparent gestaltet werden kann.
Das Gesundheitswesen in Deutschland steht vor dem Umbruch. Die von der Politik lange Zeit propagierte Rundumversorgung wird man auf Dauer nicht aufrechterhalten können. Die Debatte um die Frage, wie medizinische und hier insbesondere ärztliche Leistungen angesichts des bestehenden Mangels an Ressourcen gerecht und transparent verteilt werden sollen, ist nicht neu. Die Beschlüsse der Ärztetage in den Jahren 2008 und 2009 rückten diese Frage in den Mittelpunkt der öffentlichen Aufmerksamkeit. So wendet die deutsche Ärzteschaft sich deutlich gegen die Rationierung und Streichung von medizinischen Leistungen. Auch das Fachgebiet "Psychiatrie und Psychotherapie" muss sich der Frage nach einem verantwortungsbewussten Umgang mit knappen Mitteln stellen. Führende Vertreter des deutschen Gesundheitswesens diskutieren am heutigen Dienstag, den 2. Februar 2010, auf Einladung der Deutschen Gesellschaft für Psychiatrie, Psychotherapie und Nervenheilkunde (DGPPN) und der Bundesärztekammer (BÄK) über das Thema "Rationalisieriung, Priorisierung, Rationierung. Was kommt auf uns zu in der Versorgung von Menschen mit psychischen Erkrankungen?"

Die Dringlichkeit der Debatte wird noch zunehmen. So steigt aufgrund der demografischen Entwicklung die Zahl der Menschen mit altersbedingten neurologisch-psychiatrischen Erkrankungen wie beispielsweise der Alzheimer-Demenz oder der Depression. Hinzu kommt, dass seit Jahren psychische Störungen die häufigste Ursache für Frühberentungen sind, und der Anteil von psychischen Störungen als Ursache für Arbeitsunfähigkeitstage und -fälle in den letzten rund 15 Jahren um 70 bis 80 Prozent gestiegen ist. Dem wachsenden Versorgungsbedarf stehen jedoch begrenzte finanzielle und personelle Mittel gegenüber. Schon jetzt befindet sich das psychiatrische Versorgungssystem laut eines Gutachtens der Kassenärztlichen Bundesvereinigung (KBV) in einer Schieflage. Problematisch ist neben der regionalen Ungleichmäßigkeit der Versorgung psychisch Kranker vor allem eine verdeckte Priorisierung und Rationierung, denen das Fachgebiet Psychiatrie und Psychotherapie genauso wie das gesamte Gesundheitswesen ausgesetzt ist:

o Patienten müssen teilweise unzumutbar lange auf Behandlungstermine warten,
o Die Fallzahlen und Entgelte sind zwischen niedergelassenen Nervenärzten und Psychiatern auf der einen Seite und den niedergelassenen Psychotherapeuten auf der anderen Seite zu Ungunsten der ärztlichen Seite verteilt,
o Kassenpatienten werden bei Wartelistenentscheidungen benachteiligt,
o Die von der Psychiatrie-Personalverordnung vorgegebenen Richtzahlen zur Personalausstattung psychiatrischer Krankenhäuser und Fachabteilungen werden aus Kostengründen nicht erfüllt,
o Menschen mit psychischen Erkrankungen werden im Bereich der privaten Krankenversicherung ausgeschlossen oder nur mit Risikozuschlägen aufgenommen.
o Es macht sich ein zunehmender, momentan noch regional begrenzter Ärztemangel bemerkbar.

Nach Ansicht der DGPPN gibt es kein grundsätzliches Argument gegen eine Priorisierung in der Psychiatrie. Die internationalen Erfahrungen in der Psychiatrie und anderen klinischen Fachgebieten zeigen allerdings - sofern eine Übertragbarkeit auf Deutschland in Anbetracht der grundlegenden Unterschiede der Versorgungssysteme überhaupt möglich ist - dass die erwünschten Steuerungseffekte kaum erreicht wurden. Priorisierungsvorschläge müssen in jedem Fall wissenschaftlich begründet und unter Beteiligung von Leistungserbringern, Kostenträgern, Fachgesellschaften, den Betroffenen und ihren Angehörigen entwickelt werden. Doch auch der offene Diskurs hat nach Ansicht der DGPPN seine Grenzen: Priorisierungs- oder Rationierungs-entscheidungen dürfen auf keinen Fall zu Lasten von Menschen mit psychischen Erkrankungen ausfallen.
Weitere Informationen:

URL dieser Pressemitteilung: http://idw-online.de/pages/de/news353733

http://idw-online.de/pages/de/news353733


 
PONS GAULI Europäisches Magazin SOWA
jeweils mehr als 15 000 Leser in mehreren Sprachen
und Staaten - 15 000 Odbiorcow  w bezposrednim abonamencie
 
 
 
 
* YES - POLAND European Magazine * TAK -
POLSKA Magazyn Europejski * JA - POLEN
Europäisches Magazin *
 
 
Steuernummer 47 250 9479 1 KO9
 
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992/ rok założenia 1992
 
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse
Konto-Nr. 128 995 321
 
Der Verein ist gemeinnützig anerkannt. Beiträge und Spenden sind steuerabzugfähig.
Eine Spendenbescheinigung wird ausgestellt
 
Stowarzyszenie jest uprawnione do wystawiania zaświadczeń o darowiznach
respektowanych przez Urząd Finansowy.
 
Stefan KOSIEWSKI
Vorsitzender
 
Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main
 
tel. 00-49-69-332845
+491731959843
 
fax +49 / 01805 / 482 004 0351
e-mail:
sowa-frankfurt@freenet.de
 
 

#2555 Von: "SOWA" <sowa-frankfurt@...>
Datum: Die 2. Feb 2010 15:26
Betreff: Parade der Kulturen, Frankfurt zgloszenia do 10 lutego: kulturzentrum@... ; Jurek na prezydenta RP; Jan Grudniewski, Polityka; Lech Klekot: Czym naród ciemniejszy; Wiktor Dmuchowski, Thomas Arthur Dawidowski; Jan Krzysztof Bielecki;
sowafrankfurt
Offline Offline
Mail senden Mail senden
 
Parada Kultur 26 czerwca we Frankfurcie nad Menem, zainteresowanych udziałem prosimy o kontakt do 10 lutego
 
                                                                                                                                                                                                 Frankfurt am Main
Polnisches Kulturzentrum e.V. - Postfach 800 626 - 65906 Frankfurt am Main
wtorek, 02 lutego 2010
Stoisko gastronomiczne, punkt rękodzieła? zainteresowani udziałem zgłoszenia do 10 lutego:
 

EU - zwei Geschwindigkeiten. Europäisches Magazin SOWA. Herausgeber: Stefan KOSIEWSKI, Frankfurt am Main
sobota, 30 stycznia 2010
Jurek jest gotów kandydować na urząd prezydenta RP
See the original image at tvn24.pl

Jurek jest gotów kandydować na urząd prezydenta RP

tvn24.pl - Mam świadomość, że decyzję w tej sprawie trzeba podjąć w bliskim czasie, ale zostawiłem sobie jeszcze czas na rozmowy ze środowiskami społecznymi i politycznymi, które chcą przedstawić swoje poglądy w tej sprawie i chcą poprzeć moją kandydaturę. Będzie to oznaczało walkę wyborczą z Lechem Kaczyńskim.

  1. Jurek jest gotów kandydować na urząd prezydenta RP. Będzie to oznaczało walkę wyborczą z Lechem Kaczyńskim. : http://digg.com/d31HGpA?t                              
Tagi: Jurek
18:47, lech.walesa1 , die Wahl - wybory
Link Dodaj komentarz »

Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą volni@... - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main

poniedziałek, 01 lutego 2010
Minister ds. deregulacji gospodarki Jan Krzysztof Bielecki brzmi dumniej, niż: LIKWIDATOR
Zegarki się reguluje, albo rozwala. Do rozpieprzenia do reszty gospodarki w Polsce Tusk zapowiada, że użyje Jana Krzysztofa Bieleckiego, a ten zapowiada swobodę obyczajów handlowych; firmę założyć w 1 dzień, na 2 dzień nabrać kredytów, na 3 oszukać frajerów, a 4 dnia dostać Białego Orła Biznesu od Min. Bialeckiego, który jawi się jako jawny lobbysta cudzych geszeftów w wy..deregulorowanej Polsce.

EU - zwei Geschwindigkeiten. Europäisches Magazin SOWA. Herausgeber: Stefan KOSIEWSKI, Frankfurt am Main
poniedziałek, 01 lutego 2010
Tusk: popre Olechowskiego, jesli poprze go PO. Wąż Orobouros gryzie ogon J. M. Rokity
See the original image at wprost.pl 
                            120. Andrzej Olechowski - Mosze Brandwein
 

OROBOUROS - Tusk: popre Olechowskiego, jesli poprze go PO   

wprost.pl Tusk nie wykluczyl, że partia poprze Andrzeja Olechowskiego, byłego założyciela PO, obecnie zwiazanego ze Stronnictwem Demokratycznym Pawla Piskorskiego, byłego założyciela PO, obecnie zwiazanego ze Stronnictwem Demokratycznym Andrzeja Olechowskiego, bylego zalozyciela PO Piskorskiego, Olechowskiego i Tuska. Wąż Orobouros gryzie ogon J. M. Rokity, 136. Jan Maria Rokita - Izaak Goldwicht


w stosunku do żydokracji, żydołaków, żydokomuny, żydokościoła i żydokorowców
piątek, 29 stycznia 2010
Niemiły artykul w 4 nr Polityki z dnia 23 stycznia 2010 r


Drodzy Przyjaciele
W nr 4( 2740) z dnia 23 stycznia 2010 r  na str 23-25 ukazal się duzy bo 3 atronicowy artykul na temat formacji patriotycznej 
Polskie Drużyny Strzeleckie,   ktorą od 2004 r. kieruję a która odgrywa coraz wiekszą role w ksztaltowaniu narodowego patriotyzmu w Polsce.
Artykuł stara sie obrzydzac dzialania patriotyczne . Zniechęca do pozytywnej aktywnosci spolecznej i samodzielnosci myślenia.
Być moze jest to sygnal do  akcji zwiększenia antynarodowego zamordyzmu w Polsce i  prawnego ubezwasnowolnienia Polaków we wlasnej Ojczyźnie .
Prosze o wnikliwe zapoznanie sie z jego treścią i odczywanie informacji miedzy wierszami.
 Po zakończeniu  22 do  - 24 styczeń Marszu Śladem Powstania Styczniowego:
 Szydlowiec Suchedniow , Bodzentyn, Wąchock podyskutujemy na forum 
Szydlowiec  22 styczeń 2010 r
Pozdrawiam serdecznie.
 
Komendant Naczelny PDS gen ds Jan G. Grudniewski.
Tagi: powstanie styczniowe
----- Original Message -----
From: Grudn
Sent: Friday, January 22, 2010 11:11 PM
Subject: Niemiły artykul w 4 nr Polityki z dnia 23 stycznia 2010 r

wtorek, 02 lutego 2010
Jahrbuch für Journalisten 2010. Lieferbar ab 22. Januar 2010.

  Sehr geehrter Herr Kosiewski!

Welche Themen werden Journalisten und Medienmacher in diesem Jahr begleiten? Das neue "Journalisten Jahrbuch 2010" sammelt die wichtigsten Beiträge, die in den zurückliegenden Monaten zu den Entwicklungen im Journalismus und im Mediengeschäft erschienen sind.

Unter den Autoren: Bernd Ziesemer, Josef Joffe, Tissy Bruns, Frank Schirrmacher, Ernst Elitz, Horst Köhler, Susanne Gaschke, Johanna Romberg, Giovanni di Lorenzo, Axel Hacke, ...


Eine Auswahl der Beiträge im neuen Journalisten-Jahrbuch 2010:

  • Die neue Art zu lesen. Warum Bildschirmlesen ungeduldiger, hektischer und zerstreuter macht und wie das Internet die Technik des Menschen verändert, Texte aufzunehmen, erklärt „Geo“-Autorin Johanna Rhomberg
  • Weniger Information, mehr Analysen und jede Menge Text, fordert der spanische Designer Javier Errea für die Tageszeitung.
  • Journalismus ist nicht auf der Höhe der Zeit. Buchautor Lutz Hachmeister über das Abschlaffen der Journalisten, Klick-Schweine in Asien und den Weckruf der Blogs.
  • In der Nachhaltigkeitsfalle. Ex-Bundesminister und Buchautor Erhard Eppler über Blasenschwäche und Unwörter wie zum Beispiel „Nachhaltigkeit“.
  • Wider die Schiedsrichterei. „Zeit“-Redakteurin Susanne Gaschke über die gelangweilten Besserwisser im Journalismus und warum die Demokratie darunter leidet.
  • Ein Mensch, der fehlt. Giovanni di Lorenzo über Herbert Riehl-Heyse und seinen Mut und Gerechtigkeitssinn.
  • Iro Majestät ist unser Diener! „Zeit“-Herausgeber Josef Joffe wundert sich über die neue Gefühligkeit der Medien beim Interview.
  • Erzählen mit visuellen Mitteln. Zeitungsdesigner Norbert Küpper über die neuen Chancen, auf Nachrichten-Seiten Ereignisse visuell darzustellen.
  • Die Lehre von den zwei Geschwindigkeiten. Politikjournalistin Tissy Bruns über Schlechtreden und Schlechtschreiben der Politik und die Verlierer der Mediengesellschaft.
  • Tipps und Tricks der Profis. Die Recherchetechniken von Wolfgang Prosinger, Dimitri Ladischensky, Tanja Stelzer, Mario Kaiser, Barbara Klingbacher und Holger Gertz.
  • Nicht das erste, sondern das letzte Wort haben. Warum Leserforscher Carlo Imboden Journalisten aus der Komfortzone herausholen will.
  • Schluss mit gratis, fordert Medienwissenschafter Stephan Ruß-Mohl. Es kann ja wohl nicht sein, dass Internet-User besten Qualitätsjournalismus gratis umsonst bekommen und Zeitungsleser für den gleichen Inhalt Geld ausgeben müssen.
  • Es fehlt an Aufklärung! Bundespräsident Horst Köhler über guten Journalismus als „praktische Gebrauchsanweisung zum Demokratisch-Sein“.
  • Zehn zornige Thesen zur Zukunft der Zeitung. „Handelsblatt“-Chefredakteur Bernd Ziesemer über unfähige Unternehmensberater, warum der Begriff „Redaktionsmanager“ zum Kotzen ist und das Dauergeschwätz über den angeblichen Tod der Zeitung.
  • Auf der Suche nach der Seele der Zeitung. Paul-Josef Raue erklärt, was Zeitungen tun müssen, damit ihnen die Leser nicht weglaufen. 
  • Man kennt sich, man sieht sich, man braucht sich. Bundestagsabgeordnete Julia Klöckner über das Berliner Biotop in dem Journalisten und Politiker auf seltsame Art einander verfallen sind.
  • Eingriff in die DNA des Senders. FAZ-Mitherausgeber Frank Schirrmacher über die Politik und das Fernsehen. 
  • Fakten, Fakten, Fakten? Journalisten-Ausbildner Peter Linden erklärt, wie Leser durch die Wahl geeigneter journalistischer Darstellungsformen für einen Text zu gewinnen sind.
  • Als der Journalismus noch meine Zukunft war. Ex-Sportredakteur Axel Hacke über eine Zeit, in der Journalisten ohne PC und Handy zurechtkamen.
  • Das Londoner Bureau of Investigative Journalism. Wie Non-Profit-Reporter Qualitätsjournalismus finanzierbar machen.

Das "Jahrbuch für Journalisten 2010" wendet sich an Journalisten, Chefredakteure, Verleger und Führungskräfte in Medienhäusern. Lieferbar ab 22. Januar 2010.

Sichern Sie sich rechtzeitig Ihr Exemplar zum Preis von Euro 18,50 zzgl. Versandkosten. Das Buch ist als Berufslektüre steuerlich absetzbar. Bestellen Sie dieses Angebot per eMail an vertrieb@...

Mit freundlichen Grüßen
Sabine Ritzinger
Leitung Vertrieb
eMail: vertrieb@...
Tel. +43/6225/2700-40

 
PONS GAULI Europäisches Magazin SOWA
jeweils mehr als 15 000 Leser in mehreren Sprachen
und Staaten - 15 000 Odbiorcow  w bezposrednim abonamencie
 
 
 
 
* YES - POLAND European Magazine * TAK -
POLSKA Magazyn Europejski * JA - POLEN
Europäisches Magazin *
 
 
Steuernummer 47 250 9479 1 KO9
 
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992/ rok założenia 1992
 
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse
Konto-Nr. 128 995 321
 
Der Verein ist gemeinnützig anerkannt. Beiträge und Spenden sind steuerabzugfähig.
Eine Spendenbescheinigung wird ausgestellt
 
Stowarzyszenie jest uprawnione do wystawiania zaświadczeń o darowiznach
respektowanych przez Urząd Finansowy.
 
Stefan KOSIEWSKI
Vorsitzender
 
Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main
 
tel. 00-49-69-332845
+491731959843
 
fax +49 / 01805 / 482 004 0351
e-mail:
sowa-frankfurt@freenet.de
 
 


#2554 Von: "SOWA" <sowa-frankfurt@...>
Datum: Do 28. Jan 2010 23:02
Betreff: Oswiadczenie Andrzeja Olechowskiego 28.1.2009; BIMBER, Pawlak musi odejsc! O przyrócenie programu "Laboratorium" w TVP - PETYCJA, podpisz! Marzenna Nowakowska; na rzecz interesów Mniejszosci Polskiej Nad Wilia; Polityka Narodowa; BDKJ-Outfit;
sowafrankfurt
Offline Offline
Mail senden Mail senden
 
O przyrócenie programu "Laboratorium" w TVP - PETYCJA, podpisz!  
 
kulisy zbrodniczej prywatyzacji Państwowej Stadniny w Ochabach Wielkich, i inne
czwartek, 28 stycznia 2010
Komisja Przyjazne Państwo legalizuje bimber i dyskryminuje księżycówę
 
Księżycówa to bimber pędzony z cukru przez bezrobotnych ze strefy pozarolniczej w mieście. Rząd Tuska i PSL faworyzuje ludowców pędzących bimber i kryminalizuje miejskich wytwórców księżycówy. Ta niesprawiedliwość społeczna woła o pomstę do Nieba i to musi pierdolnąć. PSL to reakcja żydowska na polskiej wsi. Pawlak musi odejść!
EU - zwei Geschwindigkeiten. Europäisches Magazin SOWA. Herausgeber: Stefan KOSIEWSKI, Frankfurt am Main
czwartek, 28 stycznia 2010
Oswiadczenie Andrzeja Olechowskiego 28.1.2009
Sowa Magazyn EuropejskiSowa Magazyn Europejski    Pan Donald Tusk doszedł do wniosku, że tylko On sam, na czele partii i rządu, będzie mógł stawiać czoła tym wyzwaniom. To także uznanie faktu, że Polskie ugrupowania stały się "wodzowskie", opadają z sił, gdy zabraknie lidera.
Niezmiennie uważam, iż urząd Prezydenta RP winien być urzędem obywatelskim, wolnym od zobowiąz...
ań wobec partii, układów i PRL-owskich sztuczek.
Z takim przekonaniem zdecydowałem się na udział w wyborach, dzisiejsza decyzja Premiera przekonanie to jeszcze umacnia.
Zobacz więcej
digg.com
Z cala powaga przyjmuje decyzje Premiera o rezygnacji z kandydowania. Potwierdza to moja ocene, ze stan panstwa daleko odbiega od zapowiedzi wyborczych Platformy i optymistycznych ocen rzadu. Procesow naprawy, inicjowania i przeprowadzania reform, czesto bolesnych, nie mozna juz odkladac. ...
2 minut(y) temu · · Udostępnij

Nasza Czeladź
 
O przyrócenie programu "Laboratorium" w TVP - PETYCJA,
podpisz!

http://sowa-frankfurt.ning.com/video/o-przyrocenie-programu
 
www.focus.pl
"Laboratorium", ostatni program popularnonaukowy w publicznej telewizji, ma zniknąć z anteny po blisko 25 latach nadawania.
2 sekund(y) temu · · Udostępnij
sowa

O przyrócenie programu "Laboratorium" w TVP - PETYCJA, podpisz!

Do:
Romuald Orzeł, Prezes Zarządu TVP S.A.
ul. Woronicza 17
00-999 Warszawa
Romuald.Orzel@...

Szanowny Panie Prezesie,
Wyrażam protest przeciwko decyzji o zdjęciu z anteny programu "Laboratorium". To najstarszy w Polsce i jeden z
najstarszych, istniejących do dziś programów o nauce na całym świecie. Wychowało się na nim co najmniej jedno pokolenie
młodych ludzi, którzy dziś kończą politechniki i kierunki ścisłe na wielu uczelniach. To także ostatni program
popularnonaukowy, jaki był w telewizji. Ostatni mówiący o Nauce przez duże „N” prostymi, a nie prostackimi słowami!
Nauce firmowanej przez wyższe uczelnie i autorytety, które w tym programie mówiły językiem zrozumiałym, fascynującym.
Rozwijał, a nie schylał się do poziomu najliczniejszego widza. Redaktor Wiktor Niedzicki gwarantował nie tylko wysoką jakość
merytoryczną, ale zarażał pasją.
Na takie programy przeznaczany miał być abonament. Zdejmując „Laboratorium” z anteny dał Pan dowód, że argumenty
przeciwników abonamentu są nad wyraz słuszne. Co Pan proponuje w zamian? Główną zasadą, także w telewizji, powinno
być lekarskie „po pierwsze – nie szkodzić!”.
Polska telewizja publiczna ma obowiązek informowania Polaków o postępach nauki i techniki. Braku jakiegokolwiek programu
na ten temat nie da się usprawiedliwić. Stąd moje głębokie wzburzenie i protest. Proszę, żeby przywrócił Pan „Laboratorium”,
albo zaproponował jeszcze lepszy program akceptowany przez tak szerokie grono odbiorców, jakie z pasją
oglądało „Laboratorium”.

z wyrazami szacunku

Niżej podpisany/a:
Marzenna Nowakowska
Polskie Stowarzyszenie Dziennikarzy Naukowych Naukowi.pl
01-875 Warszawa
autor4851@...
http://www.petycje.pl/petycja/4851/przyrocenie_programu_alaboratoriuma_w_tvp.html

Nie pozwólmy, by nauka zniknęła z telewizji publicznej!
http://laboratorium.blox.pl


Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą volni@... - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main
czwartek, 28 stycznia 2010
"Idea narodowa w Polsce po 1989 roku", dyskusja
Polityka Narodowa

Ukazał się nowy numer "Polityki Narodowej" . W piśmie m.in. ankieta na temat kondycji i perspektyw współczesnego Ruchu Narodowego - bez zbędnego historycznego nadęcia, żywi o żywych. W numerze też rozstrzygnięcie konkursu o tym jak żyć jako narodowiec poza polityką; okazuje się, że najlepsze pióro mają młodzi ludzie, niezmęczeni latami walk na korytarzach sejmowych. Znakomitym rozważaniom prof. Grotta o prawdziwej naturze sojuszu "czarnosiecińskiej" endecji ze Świętym Kościołem Rzymskokatolickim towarzyszą refleksje o gospodarczym programie najbardziej kontrowersyjnych z kontrowersyjnych - tym razem na tapecie "bepiści". Pismo odkrywa też fenomen węgierskiej sceny nacjopopowej oraz utyskuje nad próbą zawłaszczenia sobie Gajcego przez tych, którzy na niego nie zasługują. Polityka Narodowa przygląda się niemieckiej Frakcji Czerwonej Armii i rosyjskiej Partii Narodowo-Bolszewickiej, wiernie relacjonuje zjazd Młodzieży Wszechpolskiej w 20 rocznicę reaktywacji i z sympatią wspomina rocznicę założenia Ruchu Młodej Polski...

dyskusja: 28 stycznia 2010 18:30
Miejsce:Ul. Nowogrodzka 44 m. 7 (piętro III)

Stefan KOSIEWSKI, Frankfurt am Main
środa, 23 września 2009
z pieniędzy otrzymywanych z budżetu Senatu RP na działalność publiczną na rzecz interesów Mniejszości Polskiej Nad Wilią
 
Nie jestem wtajemniczony w arkana ezoteryki, które finansuje Waszą działalność, ale z pieniędzy otrzymywanych z budżetu Senatu RP na działalność publiczną na rzecz interesów Mniejszości Polskiej Nad Wilią przyjdzie się chyba kiedyś wreszcie razem z tzw. Wspólnotą Polską Stelmachowskiego i Kiszczaka pożegnać.
Stefan Kosiewski
Polski Komitet Narodowy
----- Original Message -----
To: SOWA
Sent: Wednesday, September 23, 2009 6:05 PM
Subject: Nie wysyłać informacji na nasz adres!
----- Original Message -----
From: SOWA
Sent: Wednesday, September 23, 2009 11:24 AM
Subject: Re: Nie wysyłać informacji na nasz adres!

(...) Niestety – tacy ludzie działali i będą działać w otoczeniu sobie podobnych, takimi się będą otaczać i takimi się będą wspierać. Zresztą odpowiedź na to, po co powstała warszawska „Wspólnota” i kto ją kierował można bez większego trudu odnaleźć między wierszami dzieła „Lech Wałęsa a SB. Przyczynek do biografii”.



Na szczęście w tej sprawie przejrzeliśmy na oczy przed ponad dziesięciu laty, co pozwoliło po części uratować część środowiska Polaków na Litwie przed zniwelowaniem do poziomu agentów tej warszawskiej zorganizowanej grupy (...).
Napisane w NaszCzas 

http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/2553

czwartek, 28 stycznia 2010
Kreuzsegel bringt BDKJ-Outfit frischen Wind

Mit neuem und einheitlichem Aussehen ins Jahr 2010.

Das

Das "Kreuzsegel": Neues, bundesweites BDKJ-Logo

Das wie ein Schiffssegel aussehende neue Verbandszeichen ahmt die Bewegung des Kreuzzeichens nach. „Das Kreuzsegel ist dynamisch, bewegend und frisch – genauso wie katholische Jugendverbandsarbeit“, so BDKJ-Bundesvorsitzender Dirk Tänzler. Das Kreuzzeichen sei Markenzeichen von über einer Milliarde Christinnen und Christen auf der ganzen Welt. „Das verbindet uns: Wir bewegen etwas, weil wir an etwas glauben. Unser Glaube ist die Grundlage unseres Handelns in Politik, Kirche und Gesellschaft“, erläutert Tänzler den Hintergrund. Gleichzeitig verändert der BDKJ sein gesamtes Auftreten: „Unser Outfit hat jetzt eine frische und dynamische Linie“, so Tänzler.

Jugendliche haben über Logo abgestimmt

Einfach hatte der Dachverband der katholischen Jugendverbände sich die Entscheidung über sein neues Aussehen nicht gemacht. In einem Online-Voting hatten sich im vergangenen Jahr fast 1.600 BDKJ-Vertreterinnen und –vertreter beteiligt und das heutige Logo auf Platz eins gewählt. Tänzler: „Diese breite Beteiligung hat die Basis für die Veränderung geschaffen.“

Die Seite www.bdkj.de ist nicht nur graphisch überarbeitet, sondern bietet eine zielgruppenorientierte Navigation, die helfen soll, interessante Inhalte schnell zu finden. In der so genanten „Spiri-Box“ können Jugendliche selbst Statements einstellen. Die Seite ist vernetzt mit den anderen BDKJ-Web-Aktivitäten wie den Twitter- und Facebook-Profilen und anderen Communities (...).

http://www.bdkj.de/startseite/newsansicht/article/kreuzsegel-bringt-bdkj-outfit-frischen-wind.html
 
PONS GAULI Europäisches Magazin SOWA
jeweils mehr als 15 000 Leser in mehreren Sprachen
und Staaten - 15 000 Odbiorcow  w bezposrednim abonamencie
 
 
 
 
* YES - POLAND European Magazine * TAK -
POLSKA Magazyn Europejski * JA - POLEN
Europäisches Magazin *
 
 
Steuernummer 47 250 9479 1 KO9
 
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992/ rok założenia 1992
 
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse
Konto-Nr. 128 995 321
 
Der Verein ist gemeinnützig anerkannt. Beiträge und Spenden sind steuerabzugfähig.
Eine Spendenbescheinigung wird ausgestellt
 
Stowarzyszenie jest uprawnione do wystawiania zaświadczeń o darowiznach
respektowanych przez Urząd Finansowy.
 
Stefan KOSIEWSKI
Vorsitzender
 
Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main
 
tel. 00-49-69-332845
+491731959843
 
fax +49 / 01805 / 482 004 0351
e-mail:
sowa-frankfurt@freenet.de
 
 


#2553 Von: "SOWA" <sowa-frankfurt@...>
Datum: Mit 27. Jan 2010 23:58
Betreff: Poczet Bohaterów: Jan Gomola (1913-1985) zolnierz NOW-AK; ks. Feliks Zabuski, Ks. Witold Józef Kowalów; Stefan Kosiewski: Pytania do Jerzego Buzka; Zbyszek z Wilna; Ryszard Maciejkianiec: Po co powstala warszawska "Wspólnota; Cezary Ciszewski;
sowafrankfurt
Offline Offline
Mail senden Mail senden
 
Pytania do Jerzego Buzka w związku z koszmarem, by nigdy się nie powtórzył     Stefan KOSIEWSKI
 
Kategorie: Wszystkie | Jerzy Buzek
środa, 27 stycznia 2010
Stefan Kosiewski: Pytania do Jerzego Buzka w związku z koszmarem, by nigdy się nie powtórzył


Panie Buzek, powiedział Pan 27 stycznia 2010 r., że Unia Europejska powstała po to, by koszmar wojny nigdy się nie powtórzył.

- Czy koszmar agresji wojskowej państw NATO i Unii Europejskiej na Serbię miał miejsce po powstaniu Unii Europejskiej, czy po koszmarze agresji wojskowej RP w Iraku i w Afganistanie?
 
Panie Buzek, powiedział Pan także 27 stycznia 2010 r. , że wyzwolenie obozu Auschwitz przynieśli żołnierze Armii Czerwonej.

Głosząc taką propagandę komunistyczną zaprzecza Pan faktom historycznym, bowiem (...) Ostatnie apele odbyły się w obozach Auschwitz i Birkenau 17 stycznia 1945 r. Następnego dnia sformowani w kolumny więźniowie opuścili - eskortowani przez załogę SS - teren obu obozów w ramach ich planowanej ewakuacji.  Wieczorem 18 stycznia nieliczni pozostali w obozach więźniowie byli już wolni. Minęło długich 9 dni, gdy 27 stycznia do Auschwitz i Birkenau wkroczyły pierwsze oddziały Armii Czerwonej. Nie może być więc mowy o żadnym wyzwoleniu obozów.

Panie Buzek, wypowiada się Pan jak Kłamca Oświęcimski i jak politruk Armii Czerwonej,  a uniemożliwił Pan zbadanie swojej osoby pod kątem ewentualnej współpracy z żydokomunistycznymi służbami ( SB, Stasi, MOSSAD i KGB).

Był Pan premierem rządu AWS, który w kolejnych wyborach nie przekroczył 5 proc. progu wyborczego. Polacy poznali się bowiem na Pana koszmarnej działalności. W efekcie tej Pana działalności wkrótce 42 proc. młodych Polaków będzie bez pracy i bez zasiłków dla bezrobotnych!

Jeżeli nie chce Pan ujawnić swojej ukrytej przeszłości, to może odpowie Pan, czy to prawda, że po zakończeniu Pana obecnej roli w Parlamencie Europejskim ma Pan obiecane w przyszłości zostać szefem Instytutu, który dopiero powstanie po to, żeby rozwijać stosunki Unii Europejskiej z państwami leżącymi na wschód od Europy: Uzbekistan, Chiny, itd.?

Bo jeśli to miałaby być prawda, to chyba już najwyższa pora zaopiniować Pana radosną działalność publiczną.

See the original image at wprost.pl

Auschwitzlüge - zadnego wyzwolenia Auschwitz nie bylo!

wprost.pl 27 stycznia ludzie w calej dotknietej wojna Europie skladaja wience i zapalaja znicze pamieci. Zadnego wyzwolenia Auschwitz jednak nie bylo. Oboz Auschwitz ewakuowano 17 stycznia, 19 bylo spoznione bombardowanie, 27 stycznia Armia Czerwona wkroczyla do Oswiecimia, ktorego nikt nie bronil, SS-manow nie bylo w nim juz 9 dni.


Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - od 1999 jako biuletyn Konserwatysta Małopolski ISSN 1773-3946
środa, 27 stycznia 2010
Jan Gomoła (1913-1985) żołnierz NOW-AK
Nasza Czeladź
Nasza Czeladź
                            w 45 rocznicę zbrodni katyńskiej, Jan Gomoła wraz z Aliną Szymiczek i Andrzejem Fenrychem (byli żołnierze AK) zostali wylegitymowani przez funkcjonariuszy MO za złożenie kwiatów na Grobie Nieznanego Żołnierza i uznani organizatorami nielegalnego zgromadzenia. Podczas trzeciej rozprawy (6.11.1985) Jan Gomoła w trakcie przesłuchania doznał zawału
serca i nie odzyskawszy przytomności zmarł 7 listopada 1985 r.
Zobacz więcej
Jan Gomoła (1913-1985) żołnierz NOW-AK, zmarł na sali sądowej Jan Gomoła urodził się 2 maja 19...13 r. w Duisburgu w Niemczech, dokąd jego rodzice Ludwik i Jadwiga przybyli z Wielkopolski w poszukiwaniu pracy. W wielu 7 lat Jan z rodzicami przyjechał do Polski, najpierw do Jarocina, a następnie do Poznania. Pierwszą pracę podjął w poznańskiej Drukarni Polskiej. Służbę wojskową odbywał początkowo w 66. Pułku Piechoty, a następnie w Korpusie Ochrony Pogranicza w Czortkowie, gdzie z wyróżnieniem ukończył szkołę podoficerską. Po powrocie z wojska prowadził w Inowrocławiu agencję gazet, tutaj też 24 sierpnia 1939 r. został zmobilizowany do 59. Pułku Piechoty, wchodzącego w skład 15. Dywizji Piechoty Armii "Pomorze". Jako dowódca drużyny Jan Gomoła w czasie kampanii wrześniowej brał udział w walkach pod Bydgoszczą, Gniewkowem, Brześciem Kujawskim, Kowalem, Gąbinem, Gostyninem, Iłowem, w bitwie nad Bzurą, w Puszczy Kampinoskiej oraz w obronie Warszawy. Po kapitulacji stolicy do 15 października 1939 r. przebywał w niewoli w obozie jenieckim w Skierniewicach, skąd udało mu się wydostać i wrócić do Poznania. W połowie listopada 1939 r. wstąpił w Poznaniu do konspiracyjnej Narodowej Organizacji Wojskowej, pełnił funkcję kierownika organizacyjnego w mieście, a następnie w niektórych powiatach województwa poznańskiego. W lutym 1940 r. Niemcy wysiedlili Jana Gomołę z Wielkopolski do Krakowa, gdzie pracując zawodowo w handlu równocześnie działał w NOW, a po reorganizacji w lutym 1942 r. w Armii Krajowej. W 1943 r. zorganizował i ukończył kurs podchorążych AK, a następnie przystąpił do organizowania oddziału partyzanckiego. Śledzony przez Niemców w Krakowie wyjechał wraz z grupą żołnierzy AK w okolice Radłowa k/ Tarnowa. Tutaj połączyli się z grupą miejscowych partyzantów i w maju 1944 r. stworzyli oddział partyzancki AK "Janina", którego dowódcą został ppor. Jan Gomoła pseudonim "Jawor". Oddział ten, początkowo liczący 30 osób a w późniejszym okresie prawie 100 żołnierzy, prezentował najwyższą siłę bojową, dlatego powierzano mu najtrudniejsze zadania. W nocy z 25/26 lipca 1944 r. oddział partyzancki "Janina" brał udział w słynnej akcji "Trzeci Most", stanowiąc ochronę lotniska "Motyl" w Jadowikach Mokrych. AK wysłała do Brindisi we Włoszech dane konstrukcyjne i niektóre części rakiety V-2 oraz kurierów dyplomatycznych. W sierpniu 1944 r. oddział "Janina" wszedł w skład Batalionu "Barbara" 16. pp AK Ziemi Tarnowskiej dowodzonego przez kapitana Eugeniusza Borowskiego pseudonim "Leliwa". Kompania "Janina" dowodzona przez "Jawora" awansowanego do stopnia porucznika, brała udział w licznych walkach batalionu "Barbara". Najbardziej jednak zasłużyła się dnia 25 września 1944 r. w bitwie pod Jamną, gdzie odwaga dowódcy "Jawora" i jego żołnierzy pozwoliła na utrzymanie linii obrony. Za tę walkę porucznik Jan Gomoła, w listopadzie 1944 r., został przez komendanta AK w Krakowie odznaczony Krzyżem Walecznych. W grudniu 1946 r. Jan Gomoła za przynależność do AK został aresztowany w Poznaniu. Wypuszczony w 1947 pod stałą "opieką" UB podjął pracę w Krakowie, później w Zakopanem i Nowym Targu. Ponownie został aresztowany 9 czerwca 1953 r. w Jarocinie i do 1955 r. był więziony w Krakowie, Wiśniczu, Brzezinach Śląskich. Po zwolnieniu z więzienia zamieszkał w Tarnowie, gdzie podjął pracę w handlu. Do emerytury zatrudniony był w tarnowskiej PSS "Społem". W latach 70-tych i 80-tych Jan Gomoła czynnie działał w Związku Inwalidów Wojennych, z jego inicjatywy w 1981 r. powstało przy NSZZ "Solidarność" Koło Kombatantów. 14 kwietnia 1985 r. po mszy św. w Kościele Księży Filipinów w Tarnowie, celebrowanej w intencji polskich oficerów w 45 rocznicę zbrodni katyńskiej, Jan Gomoła wraz z Aliną Szymiczek i Andrzejem Fenrychem (byli żołnierze AK) zostali wylegitymowani przez funkcjonariuszy MO za złożenie kwiatów na Grobie Nieznanego Żołnierza i uznani organizatorami nielegalnego zgromadzenia. Podczas trzeciej rozprawy (6.11.1985) Jan Gomoła w trakcie przesłuchania doznał zawału serca i nie odzyskawszy przytomności zmarł 7 listopada 1985 r. Pogrzeb porucznika "Jawora" odbył się na cmentarzu parafialnym w Krzyżu k/Tarnowa 11 listopada 1985 r. i stał się wielką patriotyczną manifestacją społeczeństwa tarnowskiego, mimo iż klepsydry z informacją o ceremoni zostały pozrywane przez "nieznanych sprawców". Jan Gomoła odznaczony był m.in. Medalem "Za udział w Wojnie Obronnej 1939 r.", Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Walecznych, czterokrotnie Medalem Wojska Polskiego i Krzyżem Armii Krajowej. Opracowano na podstawie: Barbara Sawczyk, Maria Sąsiadowicz, Ewa Stańczyk "Ocalić od zapomnienia... Patroni tarnowskich ulic.", Tarnów 2003
Zobacz więcej
3 minut(y) temu · · Udostępnij

Barcelona, Beijing, Bensheim, Berlin, Biała Rawska, Białystok, Bonn, Buenos Aires, Cordoba, Czeladź, Frankfurt am Main, Góra św. Anny, Hamburg, Hannover, Helsinki, Hohenheim, Kraków, Las Vegas, Łódź, Malbork, Mejszagoła, Montreal, München, New York, Nowa Huta, Nowa Ruda, Oberursel, Philadelphia, PA, Praha, Ratingen Rawka, Reims, Sosnowiec, Strzelin, Tarnów, Tel Aviv, Tomaszów Mazowiecki, Vienna, Warszawa, Wrocław, Zakopane, Zawoja, Złotów, Żory

wybory 2007, 2005. Komisja Spraw Emigracji i Polaków za Granicą
Blog > Komentarze do wpisu
Hucpa żydów robiących za Polaków na Białorusi: Angelica Borys prosi o desant Tuska

 kliknij w fotografię, żeby powiększyć, - gross machen
Stefan Kosiewski i dr Marek Głogoczowski, Zakopane 2005


Jechałam do Iwieńca z nadzieją...
Autor: Helena Bohdan   
22.01.2010.
Jechałam do Iwieńca z nadzieją... Wiedziałam, że zbierają się tam bojówkarze opozycji, podszywający się pod „walczących za demokrację”  Polaków, wynajęci przez grupę Borys. Ostrzegano mnie, że czekają na nas nie tylko kolejne szykany i oszczerstwa, ale i możliwe rękoczyny.

Na progu Domu Polskiego „przywitała” nas grupa, a w jej pierwszym szeregu stał Andrzej Poczobut, który na nasze z prezesem powitanie krzyknął: „Kim ty jesteś?”  Pan Stanisław się przedstawił i powiedział, że przyjechał spotkać się z członkami miejscowego Oddziału ZPB. „Nie wejdziesz do tego domu, jesteś tu personą non grata! To jest polski dom i polskie terytorium!” – wrzasnął Poczobut. „Przyjechałem spotkać się z ludźmi i z nimi się spotkam, jeżeli nie tu, to w domu kultury” – odparł prezes.
Czytaj całość…
http://www.polacy.by/content/view/290/15
środa, 27 stycznia 2010, reakcja

Komentarze
2010/01/27 23:44:42
Piszac o Polakach na Bialorusi 27 stycznia b.r. niejaki Adam Smiech pisze: Wypowiedziała się nawet Komisja d/s łączności z Polakami za granicą Sejmu RP (szkoda, że posłowie wykazują mniej odwagi w stosunku do rzeczywiście uderzających w całą społeczność polską działań litewskich) oraz przedstawiciele p. Prezydenta RP. Stad wynika, ze jakoby Polacy na Litwie maja najgorzej, co najwyrazniej jest nieprawdziwe. Warto widocznie zapoznac sie z publikacja, ktora znalazlem na zbiorywilenskie.wordpress.com/2010/01/10/polactwo-2/ Jezeli publikacja jest podpisana imieniem i nazwiskiem, zawiera konkretne fakty - trudno by bylo nie wierzyc. Zbyszek z Wilna.

----- Original Message -----
From: awplpatriota@...
To: sowa-frankfurt@...
Sent: Wednesday, January 27, 2010 11:00 PM
Subject: Polacy na Litwie


ANGORA, Wochenblatt auf polnisch, Dortmund - Głos Polski, Pismo dla Polaków w RFN, Recklinghausen - KURIER, Hamburg - SOWA, YES-Poland, mmagazyn europejski, Frankfurt am Main
środa, 27 stycznia 2010
Po co powstała warszawska „Wspólnota” i kto nią kierował?(między wierszami dzieła: Wałęsa a SB).

Ryszard Maciejkianiec

(...) z chwilą powołania warszawskiej „Wspólnoty”, przymiotnik „polska” w oficjalnej nazwie od lat przez nas nie jest używany, bowiem jest raczej urągowiskiem wobec polskich i ogólnoludzkich wartości,  kultury, wobec elementarnej porządności i uczciwości. To po objęciu stanowiska przez A. Stelmachowskiego i jego wspólnotowego otoczenia rozpoczęło się naginanie Konstytucji do potrzeb tej warszawskiej zorganizowanej wspólnoty, inwigilowanie i manipulowanie środowiskami Polaków na świecie, ukierunkowywanie ich, szczególnie na Wschodzie, nie na pracę, a  na prowokacje i walki w krajach zamieszkania. Komu tak naprawdę służy ta organizacja wyraźnie dowodzi przyjazd w sierpniu 1999 roku A. Stelmachowskiego do Wilna, aby  bronić Leona Jankielewicza, sekretarza KC zdelegalizowanej na Litwie komunistycznej partii Związku Sowieckiego,  który nigdy jakiejkolwiek działalności polonijnej nie prowadził. Próbowano przy tym wciągnąć do jego obrony nawet Polonię Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Nie skutecznie, na szczęście, tylko dzięki naszej interwencji. Dlatego następny na prośbę apel o łaskę dla sekretarza KC, opublikowany w „Gazecie Wyborczej”, a podpisany przez Marka Edelmana, Jerzego Giedrojcia, Jacka Kuronia, Adama Michnika, Jana Nowaka – Jeziorańskiego i Jana Widackiego przy braku poparcia ze strony Polonii wyglądał co najmniej żałośnie. Również  z warszawskiej „Wspólnoty” sterowano prowokacjami, aby rozbić środowisko polskie na Litwie i udzielano wsparcia działaczom Akcji Wyborczej, którzy napadali na legalny Związek Polaków, by pomóc „Wspólnocie” ukryć wielomilionowe nadużycia przy budowie Domu Polskiego w Wilnie. Przykłady można mnożyć i mnożyć, a pracujący tam nadal „dla dobra Polaków” malwersanci i prowokatorzy jedynie dowodzą, że prowokacji wobec środowisk polskich w krajach ich zamieszkania należy oczekiwać również w przyszłości.

Niestety – tacy ludzie działali i będą działać w otoczeniu sobie podobnych, takimi się będą otaczać i takimi się będą wspierać. Zresztą odpowiedź na to, po co powstała warszawska „Wspólnota” i kto ją kierował można bez większego trudu odnaleźć między wierszami dzieła „Lech Wałęsa a SB. Przyczynek do biografii”.



Na szczęście w tej sprawie przejrzeliśmy na oczy przed ponad dziesięciu laty, co pozwoliło po części uratować część środowiska Polaków na Litwie przed zniwelowaniem do poziomu agentów tej warszawskiej zorganizowanej grupy (...).


Napisane w NaszCzas


Towarzystwo Kultury Polskiej na Donbasie - śp. Prezes Ryszard Zieliński zmarł 22.2.2008 w Makiejewce - Ks. Witold Józef Kowalów w Diecezji Łuckiej na Wołyniu - ks. Jarosław Wiśniewski tymczasem na misji w CHINACH
25 stycznia 1930 r. - w Sławucie został aresztowany ks. Feliks Zabuski
(1895-1938), kapłan diecezji łucko-żytomierskiej. Urodził się w 1895
r. w Klimontach w gub. siedleckiej. Na kapłana wyświęcony w 1919 roku.
Wikariusz w Zdołbunowie (1919) i katedry żytomierskiej (1920). W
latach 1923-1925 administrator kilku parafii: Sławuta, Annopol,
Szepetówka i Krzywin. Aresztowany w Sławucie 25 stycznia 1930 roku.
Rozstrzelany przez Sowietów 16 stycznia 1938 roku.
Zob.: Ks. Roman Dzwonkowski, "Losy duchowieństwa katolickiego w ZSSR
1917-1939", Lublin 1998, s. 525.

http://groups.google.com/group/wolanie/browse_thread/thread/55d6cd08e3cc5ded?hl=pl
16:08, kulturzentrum , Kalendarium Wołyńskie
Link

 
PONS GAULI Europäisches Magazin SOWA
jeweils mehr als 15 000 Leser in mehreren Sprachen
und Staaten - 15 000 Odbiorcow  w bezposrednim abonamencie
 
 
 
 
* YES - POLAND European Magazine * TAK -
POLSKA Magazyn Europejski * JA - POLEN
Europäisches Magazin *
 
 
Steuernummer 47 250 9479 1 KO9
 
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992/ rok założenia 1992
 
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse
Konto-Nr. 128 995 321
 
Der Verein ist gemeinnützig anerkannt. Beiträge und Spenden sind steuerabzugfähig.
Eine Spendenbescheinigung wird ausgestellt
 
Stowarzyszenie jest uprawnione do wystawiania zaświadczeń o darowiznach
respektowanych przez Urząd Finansowy.
 
Stefan KOSIEWSKI
Vorsitzender
 
Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main
 
tel. 00-49-69-332845
+491731959843
 
fax +49 / 01805 / 482 004 0351
e-mail:
sowa-frankfurt@freenet.de
 
 


#2552 Von: "SOWA" <sowa-frankfurt@...>
Datum: Mit 27. Jan 2010 0:51
Betreff: Auschwitz. Mansfelt i Cywinski swietuja; Rycerski Zakon Krzyza i Miecza, kpt. dypl. Wladyslaw Polesinski; Karolina Jakubowska; Helena Bohdan, dr Marek Glogoczowski, Hucpa zydów robiacych za Polaków na Bialorusi
sowafrankfurt
Offline Offline
Mail senden Mail senden
 
środa, 27 stycznia 2010
Auschwitz. Mansfelt i Cywinski świętują, a Polaków i Chrześcijan nie przyjmują
Nasza Czeladź
 
Nasza Czeladź
                                Mansfelt i Cywinski świętują, a Polaków i Chrześcijan nie przyjmują
wiadomosci.wp.pl
Czterech byłych więźniów niemieckiego obozu Auschwitz grozi bojkotem obchodów 65. rocznicy wyzwolenia obozu. Zarzucają dyrektorowi Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotrowi M.A. Cywińskiemu, że na ... kilka sekund temu · · Udostępnij

Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - od 1999 jako biuletyn Konserwatysta Małopolski ISSN 1773-3946
wtorek, 26 stycznia 2010
Rycerski Zakon Krzyża i Miecza, kpt. dypl. Władysław Polesiński
Nasza Czeladź
Nasza Czeladź ...powołanie
Rycerskiego Zakonu Krzyża i Miecza, na którego czele stanął kpt. dypl.
W. Polesiński. Wśród jego członków byli m.in. ppor. pil. Jerzy Maringe
i rtm. Jan Włodarkiewicz. Utworzenie i działalność Zakonu spotkało się
z życzliwym poparciem Kościoła i niektórych środowisk prawicy.
Natomiast zostało negatywnie przyjęte przez wyższych wojskowych i
sanacyjne władze, gdyż głoszone hasła wskazywały, że dotychczasowe
kierownictwo, zarówno wojskowe, jak też cywilne, nie uosabia
postulowanych cech charakteru. W tej sytuacji rozpoczęto śledztwo i w
maju 1938 r. władze wojskowe zakazały Zakonowi prowadzenia dalszej
działalności.Organizacja stawiała sobie za cel zrealizowanie
nauki Chrystusa w życiu państwa i zdobycie dla Polski przewodnictwa
moralnego wśród narodów, rozwój sił duchowych narodu w oparciu o etykę
katolicką, wychowanie mocnych i prawych ludzi – przewodników moralnych.
Zobacz więcej
Władysław Polesiński (1906-1939) założyciel Rycerskiego Zakonu Krzyża i Miecza Władysław Polesiński przyszedł na świat 8 września 1906 w Żelechowie. Jego ojciec, Jan Polesiński, był stolarzem; matka – Paulina z Dębińskich – zmarła, kiedy syn miał 12 lat. Uczęszczał początkowo do gimnazjum w Żelechowie, udzielał się tam w harcerstwie. Następnie podjął naukę w Korpusie Kadetów nr 2 w Modlinie, potem w Oficerskiej Szkole Lotnictwa w Dęblinie. Ukończył ją w 1927 w stopniu sierżanta podchorążego; rok później został mianowany podporucznikiem, a w 1930 otrzymał odznakę pilota. W 1931 został awansowany do rangi porucznika. Służył później w 2 Pułku Lotniczym w Krakowie, studiując jednocześnie prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1928 ożenił się z nauczycielką Janiną Truchlińską; mieli syna Władysława urodzonego w 1936. Podczas lotu ćwiczebnego z Lwowa do Krakowa w 1931 miały miejsce zdarzenia, które zadecydowały o jego dalszym życiu. Polesiński przy podchodzeniu do lądowania zmniejszył wysokość lotu do 200 m; wówczas silnik uległ awarii i samolot zaczął gwałtownie spadać. Maszyna, zahaczając o drzewo, spadła na ziemię. Polesiński twierdził, że po zawołaniu "Jezu ratuj!" usłyszał wewnętrzny głos. Wykonując jego polecenia, wydostał się wraz z obserwatorem z samolotu, po czym nastąpił wybuch. Swoje przeżycia opisał później w wierszu: STAŁO SIĘ TO O GODZINIE DZIEWIĄTEJ WIECZOREM Noc czarna. Ziemia gdzieś pode mną 1500metrów, zgubiła się w mroku... Gdy wtem motor, me serce, bić przestaje ..."Lądować!" - ciemno, szukam, gdzież ta ziemia ... Wtem - łomot, huk, coś się wżera w krzyże, Bucha płomień ... Szamocę się, ratunku, na próżno: Kadłub przygniata cię-żarem do ziemi ... "O Jezu!" Krzyk ten wydarł się jak oszalały ... I wnet wyraźnie wewnątrz mnie rozkazy: "Puść klamry pasów! Pchnij tamte dźwigary! Uciekaj!"... Spełniam ślepo, co ten głos mi każe, i - jestem wolny. Już mnie nic nie praży. Usiadłem nad swym niedoszłym śmiertelnym zwęgliskiem i z twarzy ocierałem krew, co się lała żywa. Nie śmiałem spojrzeć. Czułem, że ktoś się z tych płomieni zbliża. Schyliłem kornie głowę, bo szedł do mnie On, Wielki, Miłujący Pan z Krzyża, Jezus, Bóg! Do mnie, człowieka ... Z kolei syn Władysława Polesińskiego (również Władysław) wspomina: Mama opowiadała mi o wypadku lotniczym mojego Ojca. Przedstawiła mi ten wypadek jako najważniejszy moment w ich życiu. Mama uratowanie się Ojca od śmierci określała jako cud. Kiedy Ojciec po tym wypadku dotarł do domu i opowiedział Mamie, jak uniknął śmierci - Mama na słowa Ojca odpowiedziała: "Żyjesz, bo przecież się bardzo o Ciebie modliłam, żebyś wrócił cały i zdrów". A stało się to o dziewiątej wieczorem. Pod wpływem tego wydarzenia porucznik Polesiński stał się człowiekiem żarliwej wiary. Wkrótce też zaczął gromadzić wokół siebie grupę młodych oficerów różnych rodzajów broni, którzy w 1937 r. napisali w "Polsce Zbrojnej" cykl artykułów, określających podstawy nowego ruchu. Głosili ideę wykształcenia silnych charakterów, nowej elity, czegoś w rodzaju nowoczesnego rycerstwa i wychowania "mocnego człowieka" o żarliwej wierze i gotowości do jak najwierniejszej służbie Polsce. Celem tego miało być dokonanie swoistej "sanacji moralnej", powstrzymanie upadku moralności i kultury. W 1938 r. inicjatywa została sformalizowana poprzez oficjalne powołanie Rycerskiego Zakonu Krzyża i Miecza, na którego czele stanął kpt. dypl. W. Polesiński. Wśród jego członków byli m.in. ppor. pil. Jerzy Maringe i rtm. Jan Włodarkiewicz. Utworzenie i działalność Zakonu spotkało się z życzliwym poparciem Kościoła i niektórych środowisk prawicy. Natomiast zostało negatywnie przyjęte przez wyższych wojskowych i sanacyjne władze, gdyż głoszone hasła wskazywały, że dotychczasowe kierownictwo, zarówno wojskowe, jak też cywilne, nie uosabia postulowanych cech charakteru. W tej sytuacji rozpoczęto śledztwo i w maju 1938 r. władze wojskowe zakazały Zakonowi prowadzenia dalszej działalności. Organizacja stawiała sobie za cel zrealizowanie nauki Chrystusa w życiu państwa i zdobycie dla Polski przewodnictwa moralnego wśród narodów, rozwój sił duchowych narodu w oparciu o etykę katolicką, wychowanie mocnych i prawych ludzi – przewodników moralnych. W tym celu jej członkowie codziennie wieczorem brali udział w apelu do Jezusa Chrystusa i Maryi – Królowej Narodu Polskiego. Władysław Polesiński (syn) wspomina: Godzina dziewiąta wieczorem była dla Ojca, a potem również dla całego Zakonu Krzyża i Miecza - godziną, w której każdy żołnierz Zakonu w modlitwie łączył się z Chrystusem". Kpt. Polesiński codziennie o godzinie 21 zdawał Chrystusowi meldunek z tego, czego dokonał w minionym dniu, i prosił o światło, czego ma z pomocą Mocy Bożej dokonać jutro. Takie są źródła Apelu Jasnogórskiego. Teraz już nie tylko Rycerski Zakon Krzyża i Miecza, ale cały Naród za przyczyną Kardynała Stefana Wyszyńskiego, staje do raportu przed Chrystusem razem z Maryją Królową Narodu Polskiego. Sam założyciel Zakonu pisał: Bo przedziwnie dotąd splatały się dzieje Narodu polskiego i polskiego oręża z imieniem Maryi. Z Jej imieniem, z pieśnią "Bogurodzica" na ustach ruszało w bój polskie rycerstwo. Jej oblicze z Obrazu Częstochowskiego zdobiło zwycięskie sztandary. Jej ryngraf błyszczał na piersi praojców, widomy symbol ich ideałów ... Jej opiece oddawano Rzeczpospolitą w chwilach - zdawało się - beznadziejnych, gdy już znikąd ratunku nie było widać. Ją to Jan Kazimierz z wdzięczności za ocalenie Ojczyzny obwołał po wieki Królową Korony Polskiej. A ileż wojen i bitew zwycięskich, w których krwawił się miecz polski w obronie Krzyża, zawdzięczamy wstawiennictwu! Jesteśmy przecież uczniami i bojownikami Chrystusa. On to sam na chwilę przed śmiercią - z Krzyża swego rzuca jedynemu uczniowi, który wytrwał z Nim do końca, te słowa, wskazawszy na Maryję: "Oto Matka twoja". My te słowa podejmujemy, wstępując tym samym na wypróbowaną w Kościele Walczącym drogę, jaka prowadzi przez Maryję do Jej Syna. Uczymy się zatem darzyć Maryję czymś więcej niż tradycyjnym sentymentem, zacnym może, ale nie zawsze głębokim ... Uczymy się widzieć w Niej prawdziwą Hetmankę. Tę, która "starła głowę węża" - naszego odwiecznego wroga. Uczymy się szukać w Niej tej siły, którą znajdowało rycerstwo polskie pod Grunwaldem, Obertynem i Wiedniem, widzieć tę siłę, która przodkom naszym dawała szaleńczą brawurę i rozmach, która do skrzydeł husarskich przykuła tradycję zwycięstwa. Uczymy się, na przykładzie Jej życia, takich cnót prawdziwie męskich, jak opieranie się całym swym jestestwem o Boga, bohaterskiej, całopalnej ofiarności, dochowania wierności aż do końca. Z synowskim tedy oddaniem - często, szczerze a z ufnością - prośmy Ją, Królową Korony Polskiej, Patronkę Polskiej Młodzieży Akademickiej i Patronkę naszego Zakonu, o światło dla oczu, o moc dla ramion naszych, moc na to, byśmy zbudowali Polskę Chrystusową, w której panowanie Maryi stanie się w każdej dziedzinie rzeczywistością ... Prośmy gorąco, a Ona nam niczego nie odmówi, jako Matka prawdziwa, bo "od wieków nie słyszano, by kogo, kto do Niej się ucieka, puściła"... Przez Nią więc do Syna - z Nim zaś po zwycięstwo! RZKiM nawiązywał do tradycji rycerskich dawnej Polski. Dla członków Zakonu tradycja była czymś więcej niż zwykłym przywiązaniem do przeszłości, ale czymś żywym. Pragnęli oni odbudować dawny autorytet rycerza-żołnierza, który łączy swoje działania z głęboką wiarą. Przejawem tego miała być pogarda śmierci i hańby oraz miłość do Boga, Prawdy i Ojczyzny. Polska miała być krajem przeznaczonym do wielkich czynów, mocarstwowej pozycji i moralnego przewodniczenia narodom. Zanim to jednak nastąpi, musiała najpierw dojrzeć duchowo, w czym pomocna miała być etyka katolicka. Każdy z "rycerzy" miał wypełniać swoje obowiązki w przykładny sposób, stając się wzorem dla innych, jak też samemu kształtując w sobie zalety niezbędne do służby krajowi. Zakon miał ponadto bardzo silny charakter antykomunistyczny. Wydawał pismo pt. "Krzyż i Miecz". Z powodu tajności działania do Zakonu nie można było się zapisać, a jedynie zostać przyjętym. Członkami mogli być tylko Polacy wyznania katolickiego. Upatrzonych kandydatów o właściwej postawie moralnej zapraszano na specjalne rozmowy przedstawiające cele i zadania organizacji. Następnie wypełniali oni kwestionariusze rozpatrywane przez kierownictwo. Przyjęci kandydaci przybierali sobie pseudonimy i tylko pod nimi byli znani w organizacji. Nie ograniczano się zresztą tylko do wojskowych, werbowano również nauczycieli, literatów, czy dziennikarzy (...).

środa, 27 stycznia 2010
Hucpa żydów robiących za Polaków na Białorusi: Angelica Borys prosi o desant Tuska

 kliknij w fotografię, żeby powiększyć, - gross machen
Stefan Kosiewski i dr Marek Głogoczowski, Zakopane 2005

Dodane przez Adam Smiech, dnia 25 stycznia 2010 14:56:52

Pod koniec ubiegłego tygodnia urządzono kolejny cyrk medialny wokół tzw. prześladowań Polaków na Białorusi. Tym razem była to hucpa zakrojona bardzo szeroko. Wypowiedziała się nawet Komisja d/s łączności z Polakami za granicą Sejmu RP (szkoda, że posłowie wykazują mniej odwagi w stosunku do rzeczywiście uderzających w całą społeczność polską działań litewskich) oraz przedstawiciele p. Prezydenta RP. Wypowiedź ministra Handzlika z kancelarii Prezydenta, to, można rzec, już klasyka politycznej nieudolności i błędnego rozpoznania sytuacji. Oto bowiem minister stwierdza, że "Związek Polaków na Białorusi (ZPB) pod przewodnictwem Andżeliki Borys ma pełne poparcie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Kancelarii Prezydenta" (22.01.10). A co byśmy powiedzieli, gdyby, dajmy na to, kanclerz Niemiec powiedziała, że w pełni popiera jakiegoś potencjalnego "prezesa" organizacji niemieckiej w Polsce, który z punktu widzenia prawodawstwa RP jest osobą prywatną.? Co byśmy powiedzieli, gdyby Niemcy stwierdziły, tak jak się to mówi w Polsce, że nie uznają legalnie działającego w naszym kraju związku Niemców, tylko jakiegoś awanturnika?

Jest rzeczą pewną, że te same osoby i urzędy, które dzisiaj podważają legalność Związku Polaków p. Siemaszki oraz prawo państwa białoruskiego, krzyczałyby oburzone. Czyniłyby tak, gdyż zatraciły już łaciński zmysł etyczny, który stoi w jaskrawej opozycji do wyznawanej przez te osoby tzw. etyki Kalego, czyli etyki sytuacyjnej. Tylko jednak część spośród nich to ludzie moralnie zagubieni w zgiełku dzisiejszego świata, pozostali, to zwykli, cyniczni gracze bądź ludzie kompletnie politycznie nieodpowiedzialni. Propaganda prowadzona jest w sposób brutalny przy użyciu słownych fetyszy, mających wywrzeć wrażenie na Polakach w Polsce, przywiązanych do tradycyjnych wartości patriotycznych. Stąd następujące, przykładowe tytuły medialne: "Białoruś nęka Polaków", "Prezydent popiera Polaków", "Polacy na Białorusi proszą o pomoc". Ma się z nich urodzić czarno-biała wizja. Oto, wszyscy Polacy na Białorusi są prześladowani, i wszyscy proszą organy państwa polskiego o pomoc. Jest to wizja tak prymitywna, tak intelektualnie prostacka, że aż dziw, iż specjaliści od wpływu zdecydowali się sprzedać ją po raz kolejny Polakom w kraju. Świadczy to o uważaniu nas wszystkich przez media za kompletnych idiotów, niezdolnych do samodzielnego myślenia.

Fakt, niektórzy wciąż się nabierają. W tych kategoriach widzę histeryczne zaangażowanie w tę najświeższą prowokację, Naszego Dziennika. Ludzie stojący za tym tytułem są niewolnikami rusofobii. Białoruś, jej związki z Rosją, jej KGB - to wszystko silnie działa na ich wyobraźnię i odbiera rozsądek. Kończy się na tym, że Andrzej Poczobut, prawa ręka Andżeliki Borys i dziennikarz Gazety Wyborczej, przedstawiany jest czytelnikom ND jako autorytet wypowiadający się o sytuacji Polaków na Białorusi! A tymczasem, proszę wybaczyć skojarzenia, A. Borys leży na łopatkach. Z 16 Domów Polskich na Białorusi, kontroluje już tylko trzy, gdzie trzecim jest dom w Iwieńcu, wokół którego zorganizowano ostatnią rozróbę, a więc pewnie za chwilę to będą tylko dwa domy, w Nowogródku i Oszmianie. Mówienie w tych okolicznościach, że p. Borys reprezentuje wszystkich Polaków, a ci od p. Siemaszki to pachołki KGB, nie znajduje uzasadnienia. Grunt pali się pod nogami p. Borys, dlatego zagrano ostro i głośno. Za awanturą stoją wciąż te same siły, których celem nie jest naturalnie żadne tam dobro Polaków, ale obalenie władzy p. Aleksandra Łukaszenki. One takie działania koordynują i za nie płacą. Żaden szturm KGB jednak nie nastąpił.

Jest jeszcze jeden aspekt sprawy, który zastanawia. Oto, p. Andżelika Borys swobodnie przejeżdża wielokrotnie przez granicę polsko-białoruską w obie strony. Straszliwy reżim Aleksandra Łukaszenki jakoś jej w tym nie przeszkadza. Dzieje się tak, kiedy wielu Polaków ze związku p. Siemaszki jest na czarnej liście w Polsce i nie są od lat wpuszczani do kraju. Zastanówmy się, czy za swobodą poruszania się p. Borys nie stoją białoruskie kręgi istotnie nieprzyjazne polskiej mniejszości, a jeśli tak jest, musimy dojść do wniosku, że widocznie jest im ona potrzebna w politycznej grze. Stracą na tym wszystkim nasi Rodacy na Białorusi. Polskie państwo traktuje ich jak przedmiot służący do walki z władzami sąsiedniego państwa w imię mitów i bajdurzenia panów zza oceanu.

W tej sytuacji warto zapoznać się z głosem drugiej strony. To relacja p. Heleny Bohdan, wiceprezes legalnego Związku Polaków na Białorusi. Tekst podajemy za stroną ZPB - www.polacy.by :


Jechałam do Iwieńca z nadzieją...
Autor: Helena Bohdan   
22.01.2010.
Jechałam do Iwieńca z nadzieją... Wiedziałam, że zbierają się tam bojówkarze opozycji, podszywający się pod „walczących za demokrację”  Polaków, wynajęci przez grupę Borys. Ostrzegano mnie, że czekają na nas nie tylko kolejne szykany i oszczerstwa, ale i możliwe rękoczyny.

Na progu Domu Polskiego „przywitała” nas grupa, a w jej pierwszym szeregu stał Andrzej Poczobut, który na nasze z prezesem powitanie krzyknął: „Kim ty jesteś?”  Pan Stanisław się przedstawił i powiedział, że przyjechał spotkać się z członkami miejscowego Oddziału ZPB. „Nie wejdziesz do tego domu, jesteś tu personą non grata! To jest polski dom i polskie terytorium!” – wrzasnął Poczobut. „Przyjechałem spotkać się z ludźmi i z nimi się spotkam, jeżeli nie tu, to w domu kultury” – odparł prezes.
Czytaj całość…
http://www.polacy.by/content/view/290/15

wtorek, 26 stycznia 2010
Mitteldeutsche Zeitung 27.August 2009. Bilder wie Schattenwürfe. Karolina Jakubowska
Tagi: malarstwo
06:31, kultur , Karolina Jakubowska
Link

 
PONS GAULI Europäisches Magazin SOWA
jeweils mehr als 15 000 Leser in mehreren Sprachen
und Staaten - 15 000 Odbiorcow  w bezposrednim abonamencie
 
 
 
 
* YES - POLAND European Magazine * TAK -
POLSKA Magazyn Europejski * JA - POLEN
Europäisches Magazin *
 
 
Steuernummer 47 250 9479 1 KO9
 
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992/ rok założenia 1992
 
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse
Konto-Nr. 128 995 321
 
Der Verein ist gemeinnützig anerkannt. Beiträge und Spenden sind steuerabzugfähig.
Eine Spendenbescheinigung wird ausgestellt
 
Stowarzyszenie jest uprawnione do wystawiania zaświadczeń o darowiznach
respektowanych przez Urząd Finansowy.
 
Stefan KOSIEWSKI
Vorsitzender
 
Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main
 
tel. 00-49-69-332845
+491731959843
 
fax +49 / 01805 / 482 004 0351
e-mail:
sowa-frankfurt@freenet.de
 
 


#2551 Von: "SOWA" <sowa-frankfurt@...>
Datum: Mit 20. Jan 2010 23:19
Betreff: Stefan Kosiewski: Do Jerzego Kowalskiego, Prezesa Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej w Gdańsku Re:
sowafrankfurt
Offline Offline
Mail senden Mail senden
 
Do Jerzego Kowalskiego, Prezesa Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej w Gdańsku
                                                     Frankfurt nad Menem, 20 stycznia 2010 r.
 
 
Szanowny Panie Prezesie,
 
pismem z 30.12.2009 r. Sygn. akt II Kp. 598/08 Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim II Wydział Karny zawiadomił mnie , że "postanowieniem Sądu z dnia 14 grudnia 2009 r. w sprawie II Kp 598/08 uwzględniono zażalenie i zaskarżone postanowienie Asesora Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim z dnia 18 sierpnia 2008 r. o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie 1 Ds 872/08 Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie uchylono.
Postanowienie jest prawomocne i zażalenie nie przysługuje".
 
Wyjaśniam, że chodzi o moje zażalenie na postanowienie Prokuratury w Tomaszowie, która to Prokuratura postanowiła ukręcić łeb sprawie, którą to sprawę chciałem i chcę wyt